Trwa ładowanie...

Dziwny rok 2020 na rynku jednośladów. Polacy rzucili się na nowe motocykle

Pandemia koronawirusa wywróciła życie nas wszystkich do góry nogami. Zaskakujące zmiany i zwroty akcji nie ominęły też świata motocykli. Jak się okazało po początkowym zatrzymaniu sprzedaży, Polacy zaczęli kupować rekordowo dużo jednośladów. Jednak za tym wszystkim stoi nie tylko pandemia, ale też zmiana przepisów.
Share
Polacy kupują coraz więcej nowych motocykli.
Polacy kupują coraz więcej nowych motocykli.Źródło: Getty Images, Fot: melis82
d3m0dkl

Złe dobrego początki

Początek sezonu motocyklowego przypadł na pierwsze miesiące pandemii. Marzec i kwiecień to czas, gdy wiele osób myśli o zakupie maszyny na nowy sezon, jednak lockdown i zderzenie z nieznaną sytuacją spowodowały praktycznie zatrzymanie się sprzedaży nowych jednośladów. Choć wiele osób miało wtedy nadzieję na szybkie zakończenie pandemii, to też raczej niewielu było w stanie przewidzieć, jak cała sytuacja wpłynie na rynek jednośladów.

Choć i tu trzeba podzielić go na kilka różnych części, bo inaczej wygląda sytuacja z nowymi motocyklami, a inaczej z motorowerami. Kolejna kwestia to rynek wtórny i import używanych jednośladów z zagranicy. Jedno jednak jest wspólne – na każdym z tych pól szybko rozpoczęło się minimalizowanie strat i nadganianie wyniku.

d3m0dkl

Nowe motocykle zyskują popularność

Tą grupą, która w najbardziej spektakularny sposób podniosła się po stratach z początku pandemii, są nowe motocykle. Ich sytuacja w wielu kolejnych miesiącach 2020 r. była lepsza niż rok wcześniej. Okazała się na tyle dobra dla dealerów motocykli, że czasem miesięczne wyniki były o kilkadziesiąt procent wyższe niż w 2019 r. (np. w listopadzie był to wzrost aż o 61,9 proc., a już rok wcześniej wynik był rekordowy). Efekt jest zaskakujący – już po podsumowaniu jedenastu miesięcy 2020 r. przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego okazało się, że zarejestrowano 4,3 proc. więcej nowych motocykli niż w tym samym okresie 2019 r.

Skąd taki obrót sprawy? Powody są dwa. Jednego można się doszukiwać w samej pandemii. Choć na początek zatrzymała ona sprzedaż motocykli, to szybko własny środek transportu zaczął być postrzegany jako sposób na uniknięcie zarażenia. Co więcej, niektóre marki nawet się w ten sposób reklamowały, zachęcając do zamiany komunikacji miejskiej na choćby mały jednoślad.

Jednak to nie wszystko. W 2020 r. firmom szczególnie mocno zależy na sprzedaniu wszystkich (lub prawie wszystkich) motocykli z magazynów. Wszystko z powodu wchodzącej od 2021 r. normy emisji spalin Euro 5. Z jej powodu też większość modeli otrzymało mniejsze lub większe zmiany na 2021 r., przez co maszyny z 2020 r. będą tym bardziej postrzegane jako stare. Efektem są liczne duże promocje w ostatnich miesiącach roku. Nic zatem dziwnego, że np. listopad był tak dobry. To po prostu dobra okazja do zakupu nowego motocykla taniej i wiele osób zdecydowało się z niej skorzystać.

d3m0dkl

Jakie nowe motocykle cieszą się popularnością?

Choć motorowery cieszą się w 2020 r. mniejszą popularnością, to nadal trzon sprzedaży stanowią te jednoślady, którymi można jeździć z prawem jazdy kategorii B. Wśród nowych motocykli te z silnikami do 125 cm3 odpowiadają aż za 50,5 proc. sprzedaży. Co ciekawe, drugą najpopularniejszą grupą (24,2 proc.) są maszyny z silnikami o pojemności ponad 750 cm3. Wśród typów motocykli nie ma większych niespodzianek. Najpopularniejsze są modele miejskie (głównie nakedy), a drugie i trzecie miejsce (blisko siebie) zajmują kolejno motocykle dual sport i maksiskutery.

Najpopularniejszą marką nowych motocykli w Polsce niezmiennie jest Honda z udziałem 12,23 proc. Zaraz za nią znajduje się Yamaha (11,67 proc.), trzeci natomiast jest Junak, który oprócz motorowerów oferuje tylko motocykle 125 cm3. Marka ta zaliczyła też ogromny wzrost o 32,4 proc. w stosunku do zeszłego roku. Również inne marki sprzedające głównie "125-tki" w większości notowały wzrosty sprzedaży.

Motorowery się nie uratowały

Inaczej wygląda sytuacja na rynku motorowerów, czyli jednośladów z silnikami do 50 cm3. W ich przypadku po mocnych spadkach z marca i kwietnia przyszły kolejne słabe (choć już nie aż tak) miesiące i sumarycznie przez pierwsze 11 miesięcy 2020 r. zarejestrowano o 17,4 proc. mniej motorowerów niż rok wcześniej. Sytuacji nie zmienił znacząco nawet wyjątkowo udany listopad (o 84,6 proc. lepszy niż w 2019 r.). Jak widać, więcej osób decyduje się teraz na motocykle 125 cm3 i często wybierają je zamiast motorowerów.

d3m0dkl

Importujemy mniej używanych jednośladów

Nie jest zaskoczeniem, że marzec i kwiecień były też miesiącami, które wpłynęły na statystyki importu używanych motocykli i motorowerów. Zamknięcie granic praktycznie uniemożliwiło przywożenie pojazdów. W kolejnych miesiącach sytuacja mocno się poprawiła, ale nadal nie notowano aż tak spektakularnych wzrostów, jak w nowych motocyklach. Trzeba pamiętać, że sytuacja z przekraczaniem granic była zmienna i niepewna, więc to też wpłynęło na liczbę sprowadzonych maszyn.

Oczywiście używane jednoślady sprowadzone z zagranicy i po raz pierwszy rejestrowane w Polsce nadal znacząco przebijają liczebnością te nowe. PZPM podaje, że w 11 miesięcy 2020 r. zarejestrowano łącznie 34 449 nowych jednośladów (za sprawą spadającej popularności motorowerów jest to o 6,6 proc. mniej niż rok wcześniej), natomiast jeśli chodzi o używane, to liczba ta wyniosła 65 876 (spadek już o 8,6 proc.).

Jak zatem widać, Polacy w roku pandemii nieco zmieniają swoje decyzje. Częściej wybierają droższe jednoślady - czyli nowe - i to motocykle, a nie najtańsze motorowery.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3m0dkl

Podziel się opinią

Share
d3m0dkl
d3m0dkl
Więcej tematów