Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
O tym, jak popularne są wszelkiej maści turystyki typu adventure, niech świadczy najnowsza premiera Kawasaki. To powrót modelu KLE500. Japończycy stwierdzili, że bardziej drogowy Versys 650 nie wystarczy i proponują motocykl stworzony z myślą o offroadzie.
Już na pierwszy rzut oka widać, że Kawasaki KLE500 to zupełnie inne zwierzę niż Versys. Tu nie chodzi o dalekie wyprawy, ale o zabawę w terenie. Motocykl jest wąski, a jego szprychowe koła obute w offroadowe opony mają 21 cali z przodu i 17 cali z tyłu.
Jak przystało na adventure’a do jazdy w terenie, jest on dość wysoki. Siedzi się na 860 mm, choć dzięki niedużej szerokości przy 183 cm wzrostu mogę pewnie postawić nogi na ziemi. Dla niższych osób przewidziano obniżone o 30 mm siedzisko, ale trzeba się liczyć z tym, że jest ono mniej komfortowe. Za to zadbano o ergonomię jazdy na stojąco.
Za napęd odpowiada dwucylindrowy rzędowy silnik o pojemności 451 cm3, który czerpie paliwo z 16-litrowego zbiornika. Najlepszym dowodem offroadowego zastosowania KLE500 jest to, że na kierownicy znalazł się duży czerwony przycisk wyłączający ABS.
Nowy adventure Kawasaki będzie dostępny w dwóch konfiguracjach - standardowej i SE. Samo to, że wersja podstawowa oferowana będzie tylko w jednym kolorze, a bogatsza w trzech, pokazuje, że raczej ona będzie bardziej popularna. Odmiana SE wyposażona jest między innymi w LED-owe kierunkowskazy, wyższą szybę czy osłony dłoni. Dodatkowo można będzie dokupić np. orurowanie chroniące przód motocykla, światła przeciwmgielne, gniazdo USB-C, podgrzewane manetki, osłonę chłodnicy i kufry (boczne oraz tylny).