Trwa ładowanie...
d3bwkrp
d3bwkrp

Motocykliści znów będą blokować ruch. Tym razem planują przeprowadzić akcję aż na dwóch autostradach. Na północy i południu. Na czwartek planują drugą już blokadę wjazdu na autostradę A4 Kraków-Katowice. W piątek wieczorem mają sparaliżować ruch na autostradzie A1 z Rusocina do Nowych Marzów. Nie chcą płacić za przejazd autostradami tak samo, jak kierowcy samochodów.

(fot. PAP/Jacek Bednarczyk )
Źródło: (fot. PAP/Jacek Bednarczyk )

To już kolejna blokada w ciągu ostatnich dni. Pierwsza odbyła się na autostradzie A4 i zakończyła kilkugodzinnym paraliżem w punkcie poboru opłat. Motocykliści chcą, by pojawiła się dla nich odrębna, niższa kategoria opłat za przejazd autostradą.

Za przejazd całą A4 z Krakowa do Katowic motocykliści płacą 13 zł. Zarządzająca autostradą firma Stalexport Autostrada Małopolska, zgodnie z obowiązującym zapisem zalicza samochody i motocykle do tej samej kategorii pojazdów i opłaty są takie same. Podobnie jest na autostradzie A1. Za przejazd w jedną stronę niespełna 100-kilometrowym odcinkiem od motocyklistów żąda się takiej samej opłaty, jak od kierowców samochodów osobowych: 17,50 zł.

d3bwkrp
(fot. PAP/Jacek Bednarczyk )
Źródło: (fot. PAP/Jacek Bednarczyk )

Podobnie, jak w przypadku pierwszego protestu motocykliści chcą złożyć petycję w sprawie obniżenia opłat. Argumentują, że motocykl nie zużywa nawierzchni tak samo, jak samochód. Jest przecież o wiele lżejszy. W dodatku nie utrudnia przejazdu autostradą, a w innych europejskich krajach opłaty dla motocyklistów są niższe.

Przypomnijmy, że w piątek 31 lipca, ok. godz. 18 kilkuset motocyklistów zablokowało bramki przy wjeździe na autostradę A4 w Balicach od strony Krakowa i w Brzęczkowicach od strony Katowic. W Krakowie ponad setka motocyklistów na chwilę całkowicie zablokowała wjazd na autostradę. Tam interweniowała policja.

d3bwkrp

Motocykliści powoli podjeżdżali pod bramki, zdejmowali kaski i rękawice, płacili za przejazd drobnymi, by maksymalnie wydłużyć czas wjazdu na autostradę. Akcja była skuteczna. Tworzyły się kilkukilometrowe korki. Protesty na północy i południu mają się odbyć według podobnego scenariusza.

Utrudnień w czwartek na A4 i w piątek na A1 można spodziewać się o tej samej porze. Protest na A1 ma się zacząć o godz. 18.00 na węźle Stanisławie. Następnie motocykliści ruszą w stronę Gdańska, by zakończyć go w Rusocinie.

(fot. PAP/Jacek Bednarczyk )
Źródło: (fot. PAP/Jacek Bednarczyk )

- Koncesjonariusz autostrady A1 nie ustala opłat za przejazd. Wysokość stawek jest określana przez Ministerstwo Infrastruktury. Wykonujemy tylko jego decyzje, nie jesteśmy stroną konfliktu. Pobieramy opłaty w imieniu ministra i tylko on może podjąć decyzję w sprawie wysokości stawek – wyjaśnia rzecznik Gdańsk Transport Company (koncesjonariusza autostrady A1), Ewa Łydkowska.

d3bwkrp

Wysokość pobieranych na autostradach opłat wynika z przepisów. Według rozporządzenia ministra infrastruktury z 2004 r. motocykle i samochody osobowe są umieszczone w tej samej kategorii.

(fot. PAP/Jacek Bednarczyk )
Źródło: (fot. PAP/Jacek Bednarczyk )

- Podejmiemy wszystkie możliwe działania, zmierzające do ograniczenia niedogodności dla użytkowników autostrady. Mam nadzieję, że na spotkaniu z przedstawicielami protestujących motocyklistów uda nam się dojść do kompromisu – powiedziała Łydkowska. Nie chciała jednak zdradzić szczegółów.

Rzecznik GTC przyznała, że liczy na porozumienie, które pozwoli protestującym motocyklistom osiągnąć zamierzony cel, a spółce umożliwi szybką i sprawną obsługę kierowców na autostradzie.

- Zawsze w sytuacjach, gdy może być zagrożone bezpieczeństwo ruchu, na miejscu musi być policja. Tak będzie i tym razem – dodała Łydkowska.

Marek Wieliński

d3bwkrp
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3bwkrp
Więcej tematów