Trwa ładowanie...
d19ge3u

Co się stało z Maluchem dla Toma Hanksa? Tropimy los najpopularniejszego fiacika na świecie

Kilka tygodni temu akcja „Maluch dla Toma Hanksa” była jednym z głównych tematów wszystkich serwisów informacyjnych. Wokół tej charytatywnej akcji krążyły wszystkie media i wszyscy słyszeliśmy zapowiedzi, że auto niebawem trafi do aktora. Sprawdzamy, co aktualnie dzieje się z prezentem dla słynnego aktora.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Co się stało z Maluchem dla Toma Hanksa? Tropimy los najpopularniejszego fiacika na świecie
(PAP)
d19ge3u

Eksperci z branży motoryzacyjnej twierdzą, że nic do tej pory nie wpłynęło tak na poprawienie wizerunku Polskiego Fiata 126p niż charytatywna akcja „Maluch dla Toma Hanksa”. Monika Jaskólska – pomysłodawczyni i organizatorka akcji nie kryła zaskoczenia, że to cały wydarzenie nabrało takiego tempa. Przypominamy, że 9 lipca 2017 roku w 61. urodziny Toma Hanksa nastąpiła prezentacja specjalnie przygotowanego dla niego egzemplarza fiata 126p. Auto przeszło generalny remont i pewne modyfikacje, żeby maluch, który trafi do aktora był wyjątkowy.

Przy okazji prezentacji i późniejszych pokazów zbierano pieniądze dla Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej zebrano ponad 105 tysięcy złotych, a sam aktor zapewnił, że dołoży drugie tyle.

Pieniądze zasiliły konto szpitala, a temat malucha nieco przycichł. Postanowiliśmy sprawdzić, co aktualnie dzieje się z autem.

d19ge3u

Monika Jaskólska w rozmowie z Wirtualną Polską zapewnia, że proces przygotowania samochodu do wysłania go do USA trwa. Tłumaczone są dokumenty, a sam pojazd przechodzi testy drogowe, aby upewnić się, że wszystko z nim jest ok. Testy zaplanowano na około 2 tysiące kilometrów, z czego w ostatnim czasie przejechano ponad 350. W tym czasie pojawiły się drobne usterki, ale warsztaty opiekujące się autem eliminują je na bieżąco.

Cała akcja znów nabrała tempa, ponieważ jej organizatorka została zaproszona na polski festiwal fimowy, który startuje w środę 18 października w Los Angeles. Organizatorzy od dawna próbowali się skontaktować z Moniką Jaskólską, ale udało im się to dopiero kilka dni temu. Na szczęście zdołano jeszcze załatwić formalności i bielszczanka będzie mogła kontynuować charytatywną pomoc także za oceanem.

Wracając do malucha, najprawdopodobniej za kilka tygodni stanie na podjeździe Toma Hanksa i będzie to olbrzymi sukces zarówno bielszczan, jak i wszystkich Polaków, dlatego że cały świat dowie się o akcji, a także o tym, że przy okazji dobrej zabawy udało się pomóc szpitalowi dziecięcemu.

d19ge3u

Podziel się opinią

Share

d19ge3u

d19ge3u