Trwa ładowanie...
ycipk-of9m9t

Premierowy test: Infiniti M - Rzymskie wakacje

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Premierowy test: Infiniti M - Rzymskie wakacje
(Marek Wieliński)
ycipk-of9m9t

Samochód tak wygodny, by każdy dzień spędzony za kierownicą był beztroski jak wakacje i... pachniał lasem. Taką zasadą zdawali się kierować inżynierowie luksusowej marki Nissana, tworząc trzecią już generację tej luksusowej limuzyny. Na drogach w okolicach Rzymu mieliśmy okazję do pierwszego spotkania z nowym Infiniti M. Pod maską może się znaleźć silnik diesla, a w jego komfortowym wnętrzu czeka mnóstwo nowoczesnych rozwiązań. Po raz pierwszy będą je mogli docenić kierowcy w Europie. Auto jest już w oficjalnej sprzedaży - również w Polsce.

(fot. Marek Wieliński)
Podziel się

Na rynku japońskim znany jest jako Nissan Fuga. W Ameryce Północnej oferowany jest pod nazwą Infiniti M. Wraz z wprowadzeniem kolejnej generacji producent mógł nareszcie wykorzystać istniejącą od niedawna w Europie, w tym również w naszym kraju oficjalną sieć sprzedaży. Produkowane w japońskich zakładach auto jest rywalem m.in. dla Lexusa GS, Mercedesa klasy E oraz BMW serii 5.

ycipk-of9m9t

Płynne linie Infiniti M są konsekwencją dobrych ocen, które zebrał koncept prezentowanego dwa lata temu w Genewie supersamochodu, Infiniti Essence. Przednie zwisy są krótkie, maska długa, słupek A przesunięty do tyłu, a łagodnie opadający tył przypomina bardziej coupe niż sedana. Czterodrzwiowe nadwozie ma długość 4945 mm. Dzięki falującym, opływowym kształtom Infiniti M może się pochwalić niskim współczynnikiem oporu powietrza Cx 0,27. Wersja S z powodu nieco innego kształtu zderzaka i grilla uzyskuje minimalnie gorszy wynik: Cx 0,28. Sportową wersję S można rozpoznać także po czarnych obudowach reflektorów i 20-calowych felgach. Wszystkie nadwozia pokryte są elastyczną, samonaprawiającą się powłoką lakierniczą Scratch Shield, która wypełnia lekkie zadrapania lakieru.

* TU ZNAJDZIESZ ZDJĘCIA Z PIERWSZYCH JAZD NOWYM INFINITI M *

(fot. Marek Wieliński)
Podziel się

By zmniejszyć masę samochodu, drzwi, maskę i pokrywę bagażnika modelu M wykonano z aluminium, podobnie jak benzynowy silnik V6 modelu M37, ważącego 1715 kg. Jednostka o pojemności 3.7 litra i mocy 320 KM nie jest nowa. Znamy ją choćby z Nissna 370Z oraz Infiniti G. Wersja M30d z zasilanym olejem napędowym silnikiem V6 wykonanym z żeliwa waży 1845 kg. Na początku przyszłego roku w gamie pojawi się jeszcze odmiana z napędem hybrydowym.

ycipk-of9m9t

Dzień spędzony za kierownicą wersji z silnikiem diesla utwierdza w przekonaniu, że różnice w stosunku do jednostek benzynowych są coraz mniejsze. Na korzyść diesla oprócz powszechnie znanych zalet, jak niskie zużycie paliwa i wysoki moment obrotowy w przypadku Infiniti M przemawia także wysoka kultura pracy. Siedząc za kierownicą nie usłyszymy charakterystycznego klekotu diesla i nie odczujemy żadnych wibracji. Za to przechodnie nie będą mieć wątpliwości co do rodzaju silnika w jaki wyposażono wersję M30d. Na zewnątrz wysokoprężną jednostkę słychać głośno i wyraźnie.

3-litrowe V6 o mocy 238 KM skonstruowano specjalnie na rynek europejski. To pierwszy silnik diesla od Infiniti. Piezoelektryczne wtryskiwacze podają paliwo pod ciśnieniem 1800 barów. Maksymalny moment obrotowy 550 Nm jest osiągany przy 1 750 obr./min. Aby zapewnić dobre wyważenie wału korbowego, cylindry rozchylono pod kątem 65 stopni, a turbosprężarkę zamontowano w tym rozwidleniu.

(fot. Marek Wieliński)
Podziel się

Wyposażony w tą jednostkę Infiniti M przyspiesza do setki w niespełna 7 sekund. Silnik M30d standardowo współpracuje z siedmiobiegową przekładnią automatyczną z systemem adaptacyjnej kontroli przełożeń. W trybie standardowym pracuje bardzo opieszale, ale wystarczy przełączyć się na tryb sport i problem znika. Prawie. Automat wyraźnie ogranicza dynamikę, jaką mógłby zapewnić ten silnik. Dobrym rozwiązaniem mogłaby być skrzynia manualna, ale nie będzie oferowana. Zużycie paliwa w cyklu mieszanym wynosi według producenta 7,5 l/100 km. Zasięg auta z 80-litrowym zbiornikiem to ponad 1300 km. Na testowej trasie, wiodącej autostradami, drogami lokalnymi oraz ulicami na przedmieściach Rzymu rzeczywiste spalanie utrzymywało się w granicach 9,6 l/100 km.

ycipk-of9m9t

Klientom oczekującym mocniejszych wrażeń Infiniti oferuje dobrze znany z innych modeli, lekki, wykonany z aluminium silnik benzynowy V6 o pojemności 3,7 litra z 24 zaworami, podwójnymi wałkami rozrządu oraz systemami zmiennych faz rozrządu i zmiennego stopnia otwarcia zaworów. Jednostka o mocy 320 KM i maksymalnym momencie obrotowym 360 Nm (przy 5 200 obr./min.) żywo reaguje na gaz i zapewnia znacznie lepszą dynamikę. Sprint do setki trwa 6,2 s. Pracą automatycznej skrzyni w wersji S steruje się z pomocą łopatek umieszczonych pod kierownicą. W czasie jazd testowych Infiniti M z tym silnikiem spalał średnio 10,6 l benzyny na 100 km. W czasie agresywnej jazdy spalanie rosło do 14 l/100 km.

* TU ZNAJDZIESZ ZDJĘCIA Z PIERWSZYCH JAZD NOWYM INFINITI M *

(fot. Marek Wieliński)
Podziel się

Wersja S, wyposażona w 320-konny, benzynowy silnik charakteryzuje się dobrą dynamiką. Można jednak żałować, że w Polsce dla modelu M nie będzie dostępna 420-konna jednostka V8 o pojemności 5,6 litra. Ten silnik dostępny jest tylko na rynku amerykańskim.

ycipk-of9m9t

Napęd jest przenoszony na tylną oś. Wersję S wyposażono w układ kierowniczy 4WAS, sterujący w zakrętach wszystkimi kołami. Silnik umieszczono nisko i możliwie jak najdalej od przodu auta, by uzyskać korzystny rozkład masy. Dzięki temu Infiniti M jest neutralny w zakrętach, a podczas szybkiej jazdy zachowuje się bardzo stabilnie.

Za bezpieczeństwo jazdy odpowiada między innymi system ostrzegania przed kolizjami, który dokonuje laserowego pomiaru odległości od poprzedzającego pojazdu. Jeśli jest za mała, sygnałami dźwiękowymi i wizualnymi ostrzega kierowcę i przygotowuje hamulce. Jeśli kierowca nie reaguje na ostrzeżenia i nie można uniknąć kolizji, automatycznie użyje hamulców, by ograniczyć jej skutki. Całość uzupełnia tempomat utrzymujący odległość od poprzedzającego pojazdu.

System obserwacji martwego pola nie tylko wykrywa z pomocą radaru znajdujące się na sąsiednim pasie inne pojazdy, ale również przyhamowuje koła z jednej strony, aby zapobiec kolizyjnej zmianie pasa. Oprócz tego mamy jeszcze klasyczny system ostrzegania przed niekontrolowaną zmianą pasa ruchu. ESP rozbudowano o funkcję "dynamicznej kontroli skrętu", zwiększającą sterowność podczas nagłych zmian kierunku jazdy poprzez sterowanie hamulcami i przenoszonym na koła momentem obrotowym.

(fot. Marek Wieliński)
Podziel się
ycipk-of9m9t

W nowym Infiniti zastosowano także układ dopasowujący pracę silnika, skrzyni biegów i zawieszenia do warunków drogowych. Pokrętłem można wybrać tryb Standard, Eco, Sport i Snow. I tu kolejna ciekawostka. Jeśli kierowca będzie jechał w trybie Eco zbyt agresywnie, odczuje "cofanie" pedału przyspieszenia. To sygnał informujący go o marnowaniu paliwa.

Pod karoserią Infiniti M kryje się mnóstwo nowych, ciekawych rozwiązań technicznych. Na szczególną uwagę zasługuje system aktywnej redukcji hałasu, który gwarantuje, że do i tak już dobrze wytłumionej kabiny nie przedostaną się niemiłe dla ucha dźwięki o niskiej częstotliwości. Niezwykle oryginalny jest sposób w jaki są eliminowane niepożądane hałasy. Przez głośniki odtwarzane są fale dźwiękowe w przeciwfazie. W dodatku system wyciszający wnętrze jest elementem standardowego wyposażenia. Wersje z 16-głośnikowym systemem audio firmy Bose są oprócz tego doposażone w system harmonicznej eliminacji odgłosów silnika.

* TU ZNAJDZIESZ ZDJĘCIA Z PIERWSZYCH JAZD NOWYM INFINITI M *

(fot. Marek Wieliński)
Podziel się

To jeszcze nic. Klimatyzacja rozpyla w kabinie zapach lasu. Opracowano ją tak, by maksymalnie ograniczyła ilość zanieczyszczeń, regulowała panującą we wnętrzu wilgotność, a nawiew pracował ze zmienną prędkością, imitując łagodne powiewy wiatru. Aby pasażerowie czuli zawirowania, powietrze jest wypuszczane losowo z poszczególnych otworów wentylacyjnych w desce rozdzielczej. Jest również jonizator powietrza.

Producent zadbał też o trwałość skórzanej tapicerki, pokrywając ją cienką warstwą odpornego na płowienie pigmentu. By podkreślić deseń jesionowego drewna, zdobiące deskę rozdzielczą drewniane panele pokryto sproszkowanym srebrem. Nowy Infiniti M jest już w sprzedaży w Polsce. Cennik zaczyna się od 230 tys. zł za podstawową wersję z silnikiem benzynowym. Wersja z jednostką diesla jest od niej droższa o 1400 zł.

WP: Marek Wieliński

"Test samochodu: Infiniti M30d / M37" - DANE TECHNICZNE

Typ silnika "V6 turbodiesel, V6 benzynowy"
Pojemność silnika cm3 "2 993 / 3 696"
Moc KM / przy obr./min "238/3750 / 320/7000 "
Maksymalny moment obrotowy Nm / przy obr./min. "550/1750 / 360/5200"
Skrzynia biegów null
Prędkość maksymalna km/h "250"
Przyspieszenie (0-100 km/h) s "6,9 / 6,2"
Zużycie paliwa:
Dane producenta (miasto/trasa/średnie) "10,3 - 14,9 / 5,9 - 7,4 / 7,5 - 10,2"
Dane z testu (miasto/trasa/średnie) "b.d. / b.d. / 9,6 (diesel), 10,6 - 14,0 (benzyna)"
Pojemność bagażnika min./max. / l "450 (diesel) / 500 (benzyna)"
Wymiary (dł./szer./wys.) mm "4 945 / 1 845 / 1 500"
Cena wersji podstawowej w zł "231 900 (diesel) / 230 500 (benzyna)"
Cena testowanego modelu w zł ""
Plusy null
Minusy null
Polub WP Moto
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-of9m9t

ycipk-of9m9t
ycipk-of9m9t