Trwa ładowanie...

Infiniti QX70: SUV, którego nie da się nie lubić

Share
Infiniti QX70: SUV, którego nie da się nie lubićŹródło: WP.PL/Michał Domański
d4bsq75

SUV-y przyzwyczaiły nas do tego, że są autami wszechstronnymi i wielozadaniowymi. Praktyczne jak minivany, dzielne w lekkim terenie, a do tego komfortowe i zwracające uwagę swoją prezencją. Jest jednak na rynku wyjątek, zaprojektowany tylko w jednym celu - powodować szybsze bicie serca prawdziwego miłośnika motoryzacji.

Pseudoterenówki mogą stanowić obecnie modny substytut niemal każdego rodzaju auta - od miejskiego wozidełka po luksusową limuzynę. Są nawet takie, próbujące wzbudzić w kierowcy sportowe emocje. Wszystkie je cechuje jednak wielozadaniowość, a więc i pewne kompromisy. Dlatego też ewenementem w tej klasie pozostaje od lat bohater naszego testu - Infiniti QX70. Jedyny na rynku sportowy samochód w skórze SUV-a.

<a href="http://dot.wp.pl/redir?SN=dpp&amp;url=http%3A%2F%2Fmoto.wp.pl%2Fwycena_k1.html%3Flinkwp">ILE WART JEST TWÓJ SAMOCHÓD? MOŻESZ SIĘ ŁATWO PRZEKONAĆ</a>

Na początek może wyjaśnimy kwestię nazwy, pod którą kryje się obecny na rynku od 2009 roku model FX drugiej generacji. Auto przeszło w 2012 roku drobny face lifting, a w zeszłym otrzymało nowe oznaczenie wskutek zmiany nomenklatury całej gamy Infiniti. Co warte podkreślenia, pomimo dość długiego stażu na rynku nadal jest to samochód, który rzuca się w oczy i nigdy nie ginie w gąszczu innych aut. Wynika to nie tylko z niezbyt dużej popularności tej japońskiej marki na naszym rynku, ale również ze względu na niezwykle udaną stylistykę. Przechodzimy tym samym do pierwszego z wyróżników QX70 - wiele SUV-ów ma zwracający uwagę wygląd, ale projekt nadwozia testowanego modelu został podporządkowany tylko i wyłącznie wrażeniom estetycznym, zupełnie jak w aucie sportowym. Wielka maska z charakterystycznymi garbami (widocznymi z miejsca kierowcy), mocno opadająca linia dachu oraz ogromne, 21-calowe alufelgi stanowią świetne dopełnienie niebanalnej stylistyki nadwozia. To między innymi dlatego patrząc na ten samochód
przychodzą na myśl słowa takie jak "szpanerski" czy też "wspaniale ostentacyjny".

Kolejne skojarzenia z autem sportowym nasuwają się po zajęciu miejsca za w środku. Siedzi się dość wysoko, jak to w SUV-ie, ale kierowca ma przed sobą wyjątkowo małą kierownicę, a jego fotel posiada nie tylko regulowaną długość siedziska, ale również szerokość boczków oparcia i siedziska. Elementy te, podobnie jak prędkościomierz wyskalowany do 280 km/h nie są tu bynajmniej na wyrost o czym przekonujemy się po naciśnięciu przycisku Start. Głuche dudnienie rozbrzmiewające po okolicy nie pozostawia wątpliwości - pod maską pracuje silnik V8. Ta 5-litrowa jednostka rozwija 390 KM z samej tylko pojemności i rozpędza masywne QX70 do 100 km/h w zaledwie 5,8 s.

d4bsq75

Prawdą jest, że na rynku znajdziemy wiele mocnych SUV-ów, ale ponieważ starają się one jednocześnie zapewnić podróżującym komfort, ich świetne przyspieszenie nie robi subiektywnie takiego wrażenia, jakie sugerują dane techniczne. QX70 również i pod tym względem wyłamuje się i bardziej przypomina auto sportowe - reakcja na każde muśnięcie gazu jest tu bardzo ostra i żywiołowa. Zacięty charakter podkreśla też 7-biegowa, automatyczna skrzynia biegów, która podczas spokojnej jazdy łagodnie zmienia przełożenia, ale przy mocno wciśniętym pedale gazu pracuje szybko i z wyraźnymi szarpnięciami. W rodzinnym SUV-ie to przeszkadza, ale w aucie sportowym jest to więcej niż na miejscu.

(fot. WP.PL/Michał Domański)
Źródło: (fot. WP.PL/Michał Domański)

Bezkompromisowy charakter QX70 potrafi też trochę dać się we znaki, szczególnie na polskich drogach. Zawieszenie zestrojono dość twardo, a do tego 5-litrową odmianę dostaniemy tylko na 21-calowych alufelgach. Amortyzatory mają co prawda opcję zmiany charakterystyki, ale pozwala ona tylko na... dodatkowe ich utwardzenie. Takie zestrojenie układu jezdnego docenimy jednak na krętych drogach, podobnie jak bardzo responsywny układ kierowniczy. Ponieważ jednak QX70 ma być niczym auto sportowe, Infiniti na tym nie poprzestało. Japończycy zadbali również o niemal idealny rozkład masy (53/47), który uzyskano umieszczając silnik za przednią osią, napęd 4x4 faworyzuje tylne koła (do 100 proc. mocy na tył, na przód maksymalnie 50 proc.), a sama tylna oś jest skrętna. Dzięki wszystkim tym zabiegom ten ciężki SUV (2120 kg) prowadzi się z zadziwiającą precyzją oraz zwinnością i zapewnia mnóstwo
przyjemności z jazdy.

d4bsq75

Wielokrotnie podkreślaliśmy bezkompromisowość QX70, typową dla aut sportowych, nie jest więc zaskoczeniem, że cechują go również wady takich samochodów. Pociągająca linia nadwozia co prawda nie wypłynęła negatywnie na przestronność wnętrza, ale już bagażnik ma jedynie 410 l pojemności, a więc na poziomie kompaktowego hatchbacka. Ponadto budzące respekt wymiary oznaczają, że autem tym dość trudno manewruje się w mieście (na szczęście możemy liczyć na pomoc seryjnego zestawu kamer). Trudno też nie napomknąć o zużyciu paliwa, które nawet według zapewnień producenta nie jest niskie - 18,9 l/100 km w ruchu miejskim. Wartość realnie osiągalna, ale kierowcy z ciężką prawą nogą z łatwością uzyskają 24 l/100 km. Do wad można również zaliczyć tworzywa sztuczne użyte do wykończenia, nie najmłodziej wyglądającego już, wnętrza. Można je porównać do jakości aut klasy średniej, co niezbyt pasuje do samochodu marki premium.

(fot. WP.PL/Michał Domański)
Źródło: (fot. WP.PL/Michał Domański)

Trudno jednak narzekać na takie drobiazgi, kiedy spojrzymy na cennik. Testowana, 5-litrowa odmiana dostępna jest tylko w topowej wersji S Premium i zapłacimy za nią 319 tys. zł. W cenie tej otrzymamy kompletne wyposażenie - świetnej jakości skórzaną tapicerkę, elektrycznie sterowane, podgrzewane i wentylowane fotele, elektrycznie sterowaną kolumnę kierowniczą, nawigację z dyskiem twardym (30 GB pojemności), aktywny tempomat, system wykrywający niezamierzone przekroczenie linii, elektrycznie sterowany szyberdach i klapę bagażnika, system kamer dookólnych z wykrywaniem poruszających się obiektów i asystentem parkowania - lista jest naprawdę długa. Jeśli jednak nadal nie jesteście przekonani do okazyjności tej, niemałej skądinąd, ceny, to wystarczy spojrzeć na konkurencję. Za jedynego, póki co, porównywalnego SUV-a o sportowym zacięciu i linii nadwozia, można uznać BMW X6 - auto zauważalnie nowocześniejsze i lepiej wykonane. Niestety jego cennik zaczyna się od 321 000 zł za nieco wolniejszą od testowanego QX70
wersję z 3-litrowym, turbodoładowanym silnikiem. Aby jednak mieć wyposażenie takie jak w Infiniti, trzeba dopłacić... 90 000 zł! Chętni na odmianę V8 muszą przygotować 396 000 zł (plus opcje).

Nie da się ukryć, że Infiniti stworzyło SUV-a o bardzo jasno sprecyzowanej i raczej nielicznej grupie docelowej. Nie jest on komfortowy, ani nie spakujemy do niego bagaży na rodzinne wakacje. Można go co prawda zamówić z oszczędnym dieslem, ale ze względu na swoją stylistykę, niepraktyczność i sportowe zacięcie, jedyną słuszną wersją jest testowana V8. To auto ma zapewniać maksimum doznań estetycznych i przyjemności z dynamicznej jazdy i do tego celu nadaje się jak żaden inny SUV. I za ten właśnie niezwykły charakter nie da się QX70 nie lubić.

d4bsq75

Michał Domański/ll/moto.wp.pl

"Infiniti QX70" - DANE TECHNICZNE

Typ silnika null
Pojemność silnika cm3 "5 026"
Moc KM / przy obr./min "390 / 6500"
Maksymalny moment obrotowy Nm / przy obr./min. "500 / 4400"
Skrzynia biegów "automatyczna, 7-stopniowa"
Prędkość maksymalna km/h "250"
Przyspieszenie (0-100 km/h) s "5,8"
Zużycie paliwa:
Dane producenta (miasto/trasa/średnie) "18,9 / 9,8 / 13,1"
Dane z testu (miasto/trasa/średnie) "20,0 / 12,0 / 16,0"
Pojemność bagażnika min./max. / l "410 / 1305"
Wymiary (dł./szer./wys.) mm "4865 / 1925 / 1680"
Cena wersji podstawowej w zł "245 490"
Cena testowanego modelu w zł "325 360"
Plusy null
Minusy null
d4bsq75
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4bsq75
d4bsq75
Więcej tematów