Trwa ładowanie...
d2wuta6

Używana Skoda Superb II 2,0 TDI. Czy to dobry pomysł?

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Używana Skoda Superb II 2,0 TDI. Czy to dobry pomysł?
(Piotr Mokwiński)
d2wuta6

Po dekadach komunistycznej rzeczywistości, Skoda, duma Czechów, z pomocą Volkswagena stała się marką na światowym poziomie, zdolną do rywalizacji z najlepszymi w klasie. Po ogromnym sukcesie Octavii I generacji oraz Fabii, włodarze Skody postanowili spróbować swoich sił w klasie średniej.

Efektem ich pracy był model Superb, pokazany światu w 2001. Limuzyna segmentu D oparta na technologii Volkswagena Passata B5 osiągnęła zaskakująco wiele na rynku, odbierając klientów także wspomnianemu Passatowi. Przepastne wnętrze wykończone wedle klasowych standardów, nowoczesne i sprawdzone jednostki napędowe – to była gwarancja rynkowego powodzenia w wydaniu Czechów. W 2008 przyszła pora na kolejne wcielenie Superba. Podobnie jak w przypadku poprzednika, największym powodzeniem cieszyły się odmiany wysokoprężne z 2,0 TDI na czele.

Poznaj nową Hondę CR-V. Ten samochód cię wyróżni

d2wuta6

Druga generacja flagowej Skody od samego początku była wyraźnie inna niż poprzednik i cała konkurencja. Zamiast klasycznego sedana, Czesi zaproponowali niecodzienne rozwiązanie – pokrywę bagażnika otwierającą się na dwa sposoby. Po naciśnięciu jednego przycisku otwieramy pokrywę niczym w sedanie, jednak wystarczy wcisnąć drugi, aby uzyskać o wiele lepszy dostęp do bagażnika, podnosząc klapę razem z szybą – niczym w liftbacku. Wyraziste linie nadwozia Superba II przypadły do gustu nie tylko flotom, lecz również rodzinom oczekującym funkcjonalnego środka lokomocji. Przód auta zdominował pokaźny grill z reflektorami o niecodziennym kształcie – opcjonalnie biksenonowe. Zdaniem złośliwych, boczną linię Superba II zakłóca „doklejony” bagażnik, takiego dylematu nie spotkamy w pokazanej w 2009 wersji kombi (633 litry pojemności bagażnika, 1865 po złożeniu kanapy). Tym razem władze koncernu VAG pozwoliły na poszerzenie oferty modelu, bez obaw o wewnętrzną konkurencję z VW Passatem B6.

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić do estetycznych i funkcjonalnych w każdym calu wnętrz samochodów koncernu VAG. Nudne, pozbawione wyrazu deski rozdzielcze nie wywołują negatywnych emocji – taki też był zamiar projektantów, chcących stworzyć samochód dla każdego kierowcy. Nie inaczej jest we wnętrzu Skody Superb II. Czteroramienna wielofunkcyjna kierownica osadzona została na kolumnie z dwukierunkową regulacją. Tuż za nią wkomponowano analogowe zegary, wspomagane przez ekran komputera pokładowego – jego obsługa jest niezwykle prosta, typowa dla aut niemieckiego koncernu. O ile prezencja deski rozdzielczej nie wywołuje żadnych negatywnych, ani pozytywnych skojarzeń, o tyle ergonomia potrafi zachwycić. Wszystkie systemy pokładowe, pokrętła i guziki na konsoli centralnej ulokowano wręcz intuicyjnie.

Poniżej radia z CD lub kolorowego, dotykowego ekranu centrum multimedialnego odpowiadającego także za nawigację, znajdziemy pokrętła klimatyzacji (manualnej lub automatycznej). Wokół drążka zmiany biegów zgromadzono kolejne grono przycisków odpowiedzialnych za sterowanie pokładowymi systemami – asystentem parkowania, dezaktywacją czujników cofania i kontroli trakcji. Odnośnie jakości zastosowanych materiałów wykończeniowych, nie da się powiedzieć złego słowa, tworzywa są miękkie i solidnie spasowane. Tapicerka materiałowa (skórzana z elementami alcantary w opcji), również dzielnie znosi nawet intensywną eksploatację w roli taksówki lub auta służbowego. Fotele w zadbanych egzemplarzach nie noszą zauważalnych śladów zużycia, mimo przebiegu rzędu 300 tysięcy kilometrów.

Oddzielny akapit należy poświęcić przestronności wnętrza. Skoda nie ma sobie równych w segmencie, a konkurencję przewyższa również pojemnością i funkcjonalnością bagażnika. Poza sporym litrażem, wiele egzemplarzy posiada liczne siatki i uchwyty mocujące, a także przydatną latarkę.

d2wuta6

Skoda Superb II podobnie jak Volkswagen Passat B6, z którego pochodzi płyta podłogowa oraz układ jezdny, dostępna była z bogatą gamą jednostek napędowych. Obok plejady benzynowych silników z rodziny TSI, Skoda oferowała dwie konstrukcje wysokoprężne. Największym powodzeniem cieszył się znany zarówno z Volkswagena, Seata, jak i Audi motor 2,0 TDI. Występował w dwóch wariantach mocy: 140 i 170 KM. Obydwie seryjnie występowały z manualną, sześciobiegową przekładnią, dopiero na liście opcji dostępny był doceniany przez użytkowników sześciobiegowy automat.

 (fot. Piotr Mokwiński)
((fot. Piotr Mokwiński))

W przypadku wyboru auta z DSG, powinniśmy liczyć się z pokaźnymi kosztami napraw powyżej 200-250 tysięcy kilometrów przebiegu – po tym czasie zmuszeni będziemy wymienić komplet sprzęgieł oraz naprawić mechatronikę sterującą ich pracą. Koszt takiej operacji z łatwością przekroczy 5 tysięcy złotych. O ile kultowy diesel 1,9 TDI o mocy 105 KM pod maską Superba zapewniał tylko poprawne osiągi i minimalne zapotrzebowane na olej napędowy, o tyle nowoczesny 2,0 TDI sprosta kierowcom lubującym się w dynamicznej jeździe (10,2 sekundy do setki i 205 km/h prędkości maksymalnej). Wystarczająca moc i wysoki moment obrotowy silnika (320 Nm w przedziale 1750-2500 obr./min) gwarantują bezpieczne wyprzedzanie z kompletem pasażerów na pokładzie. Co ważne, zużycie oleju napędowego nadal pozostaje na niskim poziomie. W ruchu miejskim około 7, zaś w trasie niewiele ponad 5 litrów na 100 km.

2,0 TDI, jak przystało na nowoczesnego diesla, boryka się z problemami generowanymi przez filtr cząstek stałych (DPF) – dość szybko zapycha się w czasie miejskiej eksploatacji. Układ wtryskowy natomiast cechuje się wysoką wrażliwością na jakość tankowanego paliwa. Niestety, ów motor, zwłaszcza z początkowego okresu produkcji, cierpi na kilka innych poważnych wad konstrukcyjnych. Relatywnie często pękają głowice, użytkownicy zgłaszają nadmierne zużycie oleju silnikowego, a także niską żywotność układu wtryskowego. Na szczęście, im nowszy egzemplarz, tym mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia awarii – wystarczy wówczas regularny serwis z wymianą oleju, filtrów i rozrządu, by cieszyć się spokojem.

d2wuta6

Skoda Superb II 2,0 TDI to bez wątpienia ciekawa propozycja na rynku wtórnym. Spełni oczekiwania zarówno przedstawiciela handlowego, jak i głowy rodziny. W utrzymaniu kosztów utrzymania na akceptowalnym poziomie pomoże nam popularność modelu oraz pokrewieństwo z Passatem B6. Na egzemplarz w przyzwoitym stanie z dieslem i w dość bogatej specyfikacji wyposażeniowej powinno wystarczyć około 36-38 tysięcy złotych (rocznik 2010).

Piotr Mokwiński, moto.wp.pl

d2wuta6

Podziel się opinią

Share
d2wuta6
d2wuta6
Więcej tematów