Utrzymanie samochodu - hybrydy są tańsze, niż myślisz

Mawia się, że nie sztuką jest kupić samochód, ale go utrzymać. I nie chodzi wyłącznie o wydatki na paliwo czy ubezpieczenie. Bardzo istotnym czynnikiem są też koszty serwisu, części zamiennych i ewentualnych napraw po okresie gwarancyjnym. O ile mniej więcej wiadomo, z jakimi kwotami to się wiąże w przypadku aut benzynowych i diesli, to niewiele mówi się o kosztach utrzymania hybryd. A te są… No właśnie, jakie?

Obraz
Źródło zdjęć: © Autokult.pl | Filip Blank

Pytanie wydaje się sensowne choćby ze względu na fakt, że droga kiedyś technologia hybrydowa w ostatnich latach bardzo potaniała. Tak bardzo, że dzisiaj modele spalinowo-elektryczne, szczególnie marek z segmentu premium, kosztują tyle, co ich odpowiedniki z motorami wysokoprężnymi, a nawet benzynowymi. W niektórych segmentach hybrydy są wręcz tańsze – np. nowy Lexus UX 250h, który wjechał niedawno do popularnej klasy miejskich crossoverów jest tańszy niż porównywalne, benzynowe wersje Volvo XC40 czy Audi Q3.

Obraz
© Autokult.pl | Filip Blank

A co ze spalaniem? Bez dwóch zdań hybryda będzie zużywała wyraźnie mniej paliwa niż samochód z konwencjonalnym silnikiem. W porównaniu z dieslem o podobnej mocy będzie oszczędniejsza w mieście (bo w korkach nawet 70 proc. czasu jeździ wyłącznie na prądzie) ale nieco mniej oszczędna poza miastem (choć to zależy też od stylu jazdy). Ubezpieczenie? Kwoty w większości przypadków będą podobne. Ale jeżeli chodzi o przeglądy, naprawy i czynności serwisowe, może to wyglądać zupełnie inaczej.

Przeglądy i części eksploatacyjne

Przeciętny użytkownik widzi napędy hybrydowe tak: jest tu silnik spalinowy, silnik elektryczny, bateria i wszystko ze sobą współpracuje w jakiś magiczny sposób. I zapewne jest bardzo skomplikowane. A skoro tak, to rosną koszty serwisu. Tymczasem w rzeczywistości tego typu napędy mają prostszą konstrukcję niż większość współczesnych jednostek spalinowych wyposażonych w podatny na kosztowne awarie osprzęt (choćby turbosprężarki) czy katalizatory oparte na roztworze mocznika (adBlue).

Obraz
© Materiały prasowe

Podstawą większości klasycznych hybryd (HEV) są wolnossące jednostki benzynowe o sporej, jak na dzisiejsze czasy pojemności (np. podstawą Lexusa NX 300h jest motor 2,5 litra). Ponadto nie ma tu wielu elementów osprzętu: wtryskiwaczy wysokociśnieniowych, alternatora, rozrusznika, paska klinowego, klasycznego sprzęgła itp.

Scepytycy w tym momencie powiedzą: "No dobrze, ale jest dodatkowy silnik (albo nawet dwa) i baterie!". Owszem, tyle że one… nie wymagają absolutnie żadnych czynności serwisowych. Są całkowicie bezobsługowe i podczas przeglądu nawet się do nich nie zagląda.

Ponadto klasyczne hybrydy mają mniejsze wymagania olejowe i rzadziej trzeba w nich wymieniać w nich świece zapłonowe a także… hamulce! Z doświadczeń serwisów i samych kierowców wynika, że w HEV zużywają się one o 20 do 50 proc. wolniej niż w "normalnych" autach.

Obraz
© Autokult.pl

Dlaczego? Bo w pierwszym etapie hamowania nie pracują klocki tarcze tylko generator, który odzyskuje w ten sposób energię i ładuje nią akumulatory. Znane są przypadki Lexusów, które przyjechały na pierwszą w ich życiu wymianę klocków po… 120 tys. km. A przebiegi rzędu 80-100 tys. na jednym komplecie to norma.

Wszystko to sprawia, że klasyczny przegląd hybrydy jest o 20-30 proc. tańszy niż podobnego samochodu z napędem spalinowym. Niezależny ośrodek analiz przemysłu motoryzacyjnego Tec-RMI przeprowadził testy, z których wynika że w ciągu 3 lat i 120 tys. km na samym podstawowym serwisie można w przypadku hybrydy zaoszczędzić kilka tysięcy złotych.

Obraz
© PAP

Co z baterią i silnikiem elektrycznym?

Naturalnym jest, że pewne obawy może budzić kwestia samego motoru (albo motorów) elektrycznego i baterii. Ile wytrzymają? Czy się nie zepsują? Jak wygląda ich trwałość?

Po pierwsze, w silnikach elektrycznych jest minimalna liczba części ruchomych, co samo w sobie sprawia, że są trwalsze niż jednostki spalinowe oraz zużywają się znacznie wolniej niż one. Sytuacje, w których konieczna jest wymiana lub naprawa takiego motoru należą do rzadkości – w zasadzie ma to miejsce wyłącznie, gdy dochodzi do uszkodzenia mechanicznego np. podczas kolizji czy wypadku.

Obraz
© Materiały prasowe

Po drugie, baterie w hybrydach to sprawdzone konstrukcje niklowo-metalowo-wodorkowe, dopracowywane od ponad 20 lat (w przeciwieństwie do tych litowo-jonowych np. w hybrydach plug-in czy pojazdach całkowicie elektrycznych). Wspomniany Lexus daje na nie 5-letnią gwarancję (lub 150 tys. km), ale z praktyki wynika, że nawet po przebiegu 300 tys. km zachowują ponad 90 proc. sprawności.

Wiele egzemplarzy przejechało pół miliona kilometrów na oryginalnych akumulatorach i… jeżdżą dalej! Z kolei nawet gdybyśmy stanęli przed koniecznością naprawy lub wymiany baterii (np. po wypadku) to nie jest to takie drogie, jak powszechnie się sądzi. Nowe akumulatory do NX 300h kosztują ca. 7-8 tys. zł. I to w ASO. Turbosprężarki do nowoczesnych diesli potrafią być dwa razy droższe.

Obraz
© Autokult.pl | Filip Blank

Dorzućmy do tego wszystkiego bezobsługową i słynącą z niezniszczalności skrzynię bezstopniową, a otrzymamy auto, które może się okazać sporo tańsze w codziennej eksploatacji niż klasyczne "benzyniaki" czy diesle. A do tego trwalsze. A przecież w jeżdżeniu samochodem chodzi o to, żeby jeździć tam, gdzie się chce, a nie do serwisu.

Źródło artykułu: WP Moto
Wybrane dla Ciebie
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Harley Harleyowi nierówny, czyli sprawdziłem, co oferują Amerykanie
Harley Harleyowi nierówny, czyli sprawdziłem, co oferują Amerykanie
Konrad Dąbrowski na podium Rajdu Maroka
Konrad Dąbrowski na podium Rajdu Maroka
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇