Renault Megane 1.2 TCe

None

Obraz
Źródło zdjęć: © Piotr Mokwiński

/ 20Szczypta francuskiej finezji

Obraz
© Piotr Mokwiński

Francuzi nie próżnują. Postawili na jakość, wyrazisty design i mają efekty. Megane wreszcie stała się konkurencyjna w segmencie kompaktowym. Przekonuje nie tylko ceną, lecz również bogatym wyposażeniem, niezłymi właściwościami jezdnymi i funkcjonalnym wnętrzem. Sprawdzamy turbodoładowaną wersję 1.2 TCe.

Megane zerwało z linią stylizacyjną poprzednika i poszło w zupełnie inną stronę. Kompaktowe nadwozie ma 436 centymetrów długości, 181 szerokości i 144 wysokości. Na tle Golfa, Focusa, czy Astry, francuskie auto nie wyróżnia się wielkością ponad normę. Można je za to doposażyć w pełni LED-owe światła (3500 zł), 18-calowe koła ze stopów lekkich (1500 zł dla wersji Bose), czy lakier metalizowany wyceniony na 2400 zł (11 odcieni do wyboru). Nadwozie ma krótkie zwisy i charakterystyczny dla nowej linii modelowej Renault front. Masywny grill wieńczą po bokach dwuczęściowe reflektory z 6 diodami do jazdy dziennej, zachodzącymi na zderzak. W nocy efekt świetlny jest naprawdę ciekawy.

/ 20Szczypta francuskiej finezji

Obraz
© Piotr Mokwiński

Francuzi nie próżnują. Postawili na jakość, wyrazisty design i mają efekty. Megane wreszcie stała się konkurencyjna w segmencie kompaktowym. Przekonuje nie tylko ceną, lecz również bogatym wyposażeniem, niezłymi właściwościami jezdnymi i funkcjonalnym wnętrzem. Sprawdzamy turbodoładowaną wersję 1.2 TCe.

Megane zerwało z linią stylizacyjną poprzednika i poszło w zupełnie inną stronę. Kompaktowe nadwozie ma 436 centymetrów długości, 181 szerokości i 144 wysokości. Na tle Golfa, Focusa, czy Astry, francuskie auto nie wyróżnia się wielkością ponad normę. Można je za to doposażyć w pełni LED-owe światła (3500 zł), 18-calowe koła ze stopów lekkich (1500 zł dla wersji Bose), czy lakier metalizowany wyceniony na 2400 zł (11 odcieni do wyboru). Nadwozie ma krótkie zwisy i charakterystyczne dla nowej linii modelowej Renault front. Masywny grill wieńczą po bokach dwuczęściowe reflektory z 6 diodami do jazdy dziennej zachodzącymi na zderzak. W nocy efekt świetlny jest naprawdę ciekawy.

/ 20Szczypta francuskiej finezji

Obraz
© Piotr Mokwiński

Francuzi nie próżnują. Postawili na jakość, wyrazisty design i mają efekty. Megane wreszcie stała się konkurencyjna w segmencie kompaktowym. Przekonuje nie tylko ceną, lecz również bogatym wyposażeniem, niezłymi właściwościami jezdnymi i funkcjonalnym wnętrzem. Sprawdzamy turbodoładowaną wersję 1.2 TCe.

Megane zerwało z linią stylizacyjną poprzednika i poszło w zupełnie inną stronę. Kompaktowe nadwozie ma 436 centymetrów długości, 181 szerokości i 144 wysokości. Na tle Golfa, Focusa, czy Astry, francuskie auto nie wyróżnia się wielkością ponad normę. Można je za to doposażyć w pełni LED-owe światła (3500 zł), 18-calowe koła ze stopów lekkich (1500 zł dla wersji Bose), czy lakier metalizowany wyceniony na 2400 zł (11 odcieni do wyboru). Nadwozie ma krótkie zwisy i charakterystyczne dla nowej linii modelowej Renault front. Masywny grill wieńczą po bokach dwuczęściowe reflektory z 6 diodami do jazdy dziennej zachodzącymi na zderzak. W nocy efekt świetlny jest naprawdę ciekawy.

/ 20Szczypta francuskiej finezji

Obraz
© Piotr Mokwiński

Francuzi nie próżnują. Postawili na jakość, wyrazisty design i mają efekty. Megane wreszcie stała się konkurencyjna w segmencie kompaktowym. Przekonuje nie tylko ceną, lecz również bogatym wyposażeniem, niezłymi właściwościami jezdnymi i funkcjonalnym wnętrzem. Sprawdzamy turbodoładowaną wersję 1.2 TCe.

Megane zerwało z linią stylizacyjną poprzednika i poszło w zupełnie inną stronę. Kompaktowe nadwozie ma 436 centymetrów długości, 181 szerokości i 144 wysokości. Na tle Golfa, Focusa, czy Astry, francuskie auto nie wyróżnia się wielkością ponad normę. Można je za to doposażyć w pełni LED-owe światła (3500 zł), 18-calowe koła ze stopów lekkich (1500 zł dla wersji Bose), czy lakier metalizowany wyceniony na 2400 zł (11 odcieni do wyboru). Nadwozie ma krótkie zwisy i charakterystyczne dla nowej linii modelowej Renault front. Masywny grill wieńczą po bokach dwuczęściowe reflektory z 6 diodami do jazdy dziennej zachodzącymi na zderzak. W nocy efekt świetlny jest naprawdę ciekawy.

/ 20Szczypta francuskiej finezji

Obraz
© Piotr Mokwiński

Francuzi nie próżnują. Postawili na jakość, wyrazisty design i mają efekty. Megane wreszcie stała się konkurencyjna w segmencie kompaktowym. Przekonuje nie tylko ceną, lecz również bogatym wyposażeniem, niezłymi właściwościami jezdnymi i funkcjonalnym wnętrzem. Sprawdzamy turbodoładowaną wersję 1.2 TCe.

Megane zerwało z linią stylizacyjną poprzednika i poszło w zupełnie inną stronę. Kompaktowe nadwozie ma 436 centymetrów długości, 181 szerokości i 144 wysokości. Na tle Golfa, Focusa, czy Astry, francuskie auto nie wyróżnia się wielkością ponad normę. Można je za to doposażyć w pełni LED-owe światła (3500 zł), 18-calowe koła ze stopów lekkich (1500 zł dla wersji Bose), czy lakier metalizowany wyceniony na 2400 zł (11 odcieni do wyboru). Nadwozie ma krótkie zwisy i charakterystyczne dla nowej linii modelowej Renault front. Masywny grill wieńczą po bokach dwuczęściowe reflektory z 6 diodami do jazdy dziennej zachodzącymi na zderzak. W nocy efekt świetlny jest naprawdę ciekawy.

/ 20Szczypta francuskiej finezji

Obraz
© Piotr Mokwiński

Francuzi nie próżnują. Postawili na jakość, wyrazisty design i mają efekty. Megane wreszcie stała się konkurencyjna w segmencie kompaktowym. Przekonuje nie tylko ceną, lecz również bogatym wyposażeniem, niezłymi właściwościami jezdnymi i funkcjonalnym wnętrzem. Sprawdzamy turbodoładowaną wersję 1.2 TCe.

Megane zerwało z linią stylizacyjną poprzednika i poszło w zupełnie inną stronę. Kompaktowe nadwozie ma 436 centymetrów długości, 181 szerokości i 144 wysokości. Na tle Golfa, Focusa, czy Astry, francuskie auto nie wyróżnia się wielkością ponad normę. Można je za to doposażyć w pełni LED-owe światła (3500 zł), 18-calowe koła ze stopów lekkich (1500 zł dla wersji Bose), czy lakier metalizowany wyceniony na 2400 zł (11 odcieni do wyboru). Nadwozie ma krótkie zwisy i charakterystyczne dla nowej linii modelowej Renault front. Masywny grill wieńczą po bokach dwuczęściowe reflektory z 6 diodami do jazdy dziennej zachodzącymi na zderzak. W nocy efekt świetlny jest naprawdę ciekawy.

/ 20Szczypta francuskiej finezji

Obraz
© Piotr Mokwiński

Francuzi nie próżnują. Postawili na jakość, wyrazisty design i mają efekty. Megane wreszcie stała się konkurencyjna w segmencie kompaktowym. Przekonuje nie tylko ceną, lecz również bogatym wyposażeniem, niezłymi właściwościami jezdnymi i funkcjonalnym wnętrzem. Sprawdzamy turbodoładowaną wersję 1.2 TCe.

Megane zerwało z linią stylizacyjną poprzednika i poszło w zupełnie inną stronę. Kompaktowe nadwozie ma 436 centymetrów długości, 181 szerokości i 144 wysokości. Na tle Golfa, Focusa, czy Astry, francuskie auto nie wyróżnia się wielkością ponad normę. Można je za to doposażyć w pełni LED-owe światła (3500 zł), 18-calowe koła ze stopów lekkich (1500 zł dla wersji Bose), czy lakier metalizowany wyceniony na 2400 zł (11 odcieni do wyboru). Nadwozie ma krótkie zwisy i charakterystyczne dla nowej linii modelowej Renault front. Masywny grill wieńczą po bokach dwuczęściowe reflektory z 6 diodami do jazdy dziennej zachodzącymi na zderzak. W nocy efekt świetlny jest naprawdę ciekawy.

/ 20Szczypta francuskiej finezji

Obraz
© Piotr Mokwiński

Francuzi nie próżnują. Postawili na jakość, wyrazisty design i mają efekty. Megane wreszcie stała się konkurencyjna w segmencie kompaktowym. Przekonuje nie tylko ceną, lecz również bogatym wyposażeniem, niezłymi właściwościami jezdnymi i funkcjonalnym wnętrzem. Sprawdzamy turbodoładowaną wersję 1.2 TCe.

Megane zerwało z linią stylizacyjną poprzednika i poszło w zupełnie inną stronę. Kompaktowe nadwozie ma 436 centymetrów długości, 181 szerokości i 144 wysokości. Na tle Golfa, Focusa, czy Astry, francuskie auto nie wyróżnia się wielkością ponad normę. Można je za to doposażyć w pełni LED-owe światła (3500 zł), 18-calowe koła ze stopów lekkich (1500 zł dla wersji Bose), czy lakier metalizowany wyceniony na 2400 zł (11 odcieni do wyboru). Nadwozie ma krótkie zwisy i charakterystyczne dla nowej linii modelowej Renault front. Masywny grill wieńczą po bokach dwuczęściowe reflektory z 6 diodami do jazdy dziennej zachodzącymi na zderzak. W nocy efekt świetlny jest naprawdę ciekawy.

/ 20Szczypta francuskiej finezji

Obraz
© Piotr Mokwiński

Francuzi nie próżnują. Postawili na jakość, wyrazisty design i mają efekty. Megane wreszcie stała się konkurencyjna w segmencie kompaktowym. Przekonuje nie tylko ceną, lecz również bogatym wyposażeniem, niezłymi właściwościami jezdnymi i funkcjonalnym wnętrzem. Sprawdzamy turbodoładowaną wersję 1.2 TCe.

Megane zerwało z linią stylizacyjną poprzednika i poszło w zupełnie inną stronę. Kompaktowe nadwozie ma 436 centymetrów długości, 181 szerokości i 144 wysokości. Na tle Golfa, Focusa, czy Astry, francuskie auto nie wyróżnia się wielkością ponad normę. Można je za to doposażyć w pełni LED-owe światła (3500 zł), 18-calowe koła ze stopów lekkich (1500 zł dla wersji Bose), czy lakier metalizowany wyceniony na 2400 zł (11 odcieni do wyboru). Nadwozie ma krótkie zwisy i charakterystyczne dla nowej linii modelowej Renault front. Masywny grill wieńczą po bokach dwuczęściowe reflektory z 6 diodami do jazdy dziennej zachodzącymi na zderzak. W nocy efekt świetlny jest naprawdę ciekawy.

10 / 20Szczypta francuskiej finezji

Obraz
© Piotr Mokwiński

Francuzi nie próżnują. Postawili na jakość, wyrazisty design i mają efekty. Megane wreszcie stała się konkurencyjna w segmencie kompaktowym. Przekonuje nie tylko ceną, lecz również bogatym wyposażeniem, niezłymi właściwościami jezdnymi i funkcjonalnym wnętrzem. Sprawdzamy turbodoładowaną wersję 1.2 TCe.

Megane zerwało z linią stylizacyjną poprzednika i poszło w zupełnie inną stronę. Kompaktowe nadwozie ma 436 centymetrów długości, 181 szerokości i 144 wysokości. Na tle Golfa, Focusa, czy Astry, francuskie auto nie wyróżnia się wielkością ponad normę. Można je za to doposażyć w pełni LED-owe światła (3500 zł), 18-calowe koła ze stopów lekkich (1500 zł dla wersji Bose), czy lakier metalizowany wyceniony na 2400 zł (11 odcieni do wyboru). Nadwozie ma krótkie zwisy i charakterystyczne dla nowej linii modelowej Renault front. Masywny grill wieńczą po bokach dwuczęściowe reflektory z 6 diodami do jazdy dziennej zachodzącymi na zderzak. W nocy efekt świetlny jest naprawdę ciekawy.

11 / 20Szczypta francuskiej finezji

Obraz
© Piotr Mokwiński

Francuzi nie próżnują. Postawili na jakość, wyrazisty design i mają efekty. Megane wreszcie stała się konkurencyjna w segmencie kompaktowym. Przekonuje nie tylko ceną, lecz również bogatym wyposażeniem, niezłymi właściwościami jezdnymi i funkcjonalnym wnętrzem. Sprawdzamy turbodoładowaną wersję 1.2 TCe.

Megane zerwało z linią stylizacyjną poprzednika i poszło w zupełnie inną stronę. Kompaktowe nadwozie ma 436 centymetrów długości, 181 szerokości i 144 wysokości. Na tle Golfa, Focusa, czy Astry, francuskie auto nie wyróżnia się wielkością ponad normę. Można je za to doposażyć w pełni LED-owe światła (3500 zł), 18-calowe koła ze stopów lekkich (1500 zł dla wersji Bose), czy lakier metalizowany wyceniony na 2400 zł (11 odcieni do wyboru). Nadwozie ma krótkie zwisy i charakterystyczne dla nowej linii modelowej Renault front. Masywny grill wieńczą po bokach dwuczęściowe reflektory z 6 diodami do jazdy dziennej zachodzącymi na zderzak. W nocy efekt świetlny jest naprawdę ciekawy.

12 / 20Szczypta francuskiej finezji

Obraz
© Piotr Mokwiński

Francuzi nie próżnują. Postawili na jakość, wyrazisty design i mają efekty. Megane wreszcie stała się konkurencyjna w segmencie kompaktowym. Przekonuje nie tylko ceną, lecz również bogatym wyposażeniem, niezłymi właściwościami jezdnymi i funkcjonalnym wnętrzem. Sprawdzamy turbodoładowaną wersję 1.2 TCe.

Megane zerwało z linią stylizacyjną poprzednika i poszło w zupełnie inną stronę. Kompaktowe nadwozie ma 436 centymetrów długości, 181 szerokości i 144 wysokości. Na tle Golfa, Focusa, czy Astry, francuskie auto nie wyróżnia się wielkością ponad normę. Można je za to doposażyć w pełni LED-owe światła (3500 zł), 18-calowe koła ze stopów lekkich (1500 zł dla wersji Bose), czy lakier metalizowany wyceniony na 2400 zł (11 odcieni do wyboru). Nadwozie ma krótkie zwisy i charakterystyczne dla nowej linii modelowej Renault front. Masywny grill wieńczą po bokach dwuczęściowe reflektory z 6 diodami do jazdy dziennej zachodzącymi na zderzak. W nocy efekt świetlny jest naprawdę ciekawy.

13 / 20Szczypta francuskiej finezji

Obraz
© Piotr Mokwiński

Francuzi nie próżnują. Postawili na jakość, wyrazisty design i mają efekty. Megane wreszcie stała się konkurencyjna w segmencie kompaktowym. Przekonuje nie tylko ceną, lecz również bogatym wyposażeniem, niezłymi właściwościami jezdnymi i funkcjonalnym wnętrzem. Sprawdzamy turbodoładowaną wersję 1.2 TCe.

Megane zerwało z linią stylizacyjną poprzednika i poszło w zupełnie inną stronę. Kompaktowe nadwozie ma 436 centymetrów długości, 181 szerokości i 144 wysokości. Na tle Golfa, Focusa, czy Astry, francuskie auto nie wyróżnia się wielkością ponad normę. Można je za to doposażyć w pełni LED-owe światła (3500 zł), 18-calowe koła ze stopów lekkich (1500 zł dla wersji Bose), czy lakier metalizowany wyceniony na 2400 zł (11 odcieni do wyboru). Nadwozie ma krótkie zwisy i charakterystyczne dla nowej linii modelowej Renault front. Masywny grill wieńczą po bokach dwuczęściowe reflektory z 6 diodami do jazdy dziennej zachodzącymi na zderzak. W nocy efekt świetlny jest naprawdę ciekawy.

14 / 20Szczypta francuskiej finezji

Obraz
© Piotr Mokwiński

Francuzi nie próżnują. Postawili na jakość, wyrazisty design i mają efekty. Megane wreszcie stała się konkurencyjna w segmencie kompaktowym. Przekonuje nie tylko ceną, lecz również bogatym wyposażeniem, niezłymi właściwościami jezdnymi i funkcjonalnym wnętrzem. Sprawdzamy turbodoładowaną wersję 1.2 TCe.

Megane zerwało z linią stylizacyjną poprzednika i poszło w zupełnie inną stronę. Kompaktowe nadwozie ma 436 centymetrów długości, 181 szerokości i 144 wysokości. Na tle Golfa, Focusa, czy Astry, francuskie auto nie wyróżnia się wielkością ponad normę. Można je za to doposażyć w pełni LED-owe światła (3500 zł), 18-calowe koła ze stopów lekkich (1500 zł dla wersji Bose), czy lakier metalizowany wyceniony na 2400 zł (11 odcieni do wyboru). Nadwozie ma krótkie zwisy i charakterystyczne dla nowej linii modelowej Renault front. Masywny grill wieńczą po bokach dwuczęściowe reflektory z 6 diodami do jazdy dziennej zachodzącymi na zderzak. W nocy efekt świetlny jest naprawdę ciekawy.

15 / 20Szczypta francuskiej finezji

Obraz
© Piotr Mokwiński

Francuzi nie próżnują. Postawili na jakość, wyrazisty design i mają efekty. Megane wreszcie stała się konkurencyjna w segmencie kompaktowym. Przekonuje nie tylko ceną, lecz również bogatym wyposażeniem, niezłymi właściwościami jezdnymi i funkcjonalnym wnętrzem. Sprawdzamy turbodoładowaną wersję 1.2 TCe.

Megane zerwało z linią stylizacyjną poprzednika i poszło w zupełnie inną stronę. Kompaktowe nadwozie ma 436 centymetrów długości, 181 szerokości i 144 wysokości. Na tle Golfa, Focusa, czy Astry, francuskie auto nie wyróżnia się wielkością ponad normę. Można je za to doposażyć w pełni LED-owe światła (3500 zł), 18-calowe koła ze stopów lekkich (1500 zł dla wersji Bose), czy lakier metalizowany wyceniony na 2400 zł (11 odcieni do wyboru). Nadwozie ma krótkie zwisy i charakterystyczne dla nowej linii modelowej Renault front. Masywny grill wieńczą po bokach dwuczęściowe reflektory z 6 diodami do jazdy dziennej zachodzącymi na zderzak. W nocy efekt świetlny jest naprawdę ciekawy.

16 / 20Szczypta francuskiej finezji

Obraz
© Piotr Mokwiński

Francuzi nie próżnują. Postawili na jakość, wyrazisty design i mają efekty. Megane wreszcie stała się konkurencyjna w segmencie kompaktowym. Przekonuje nie tylko ceną, lecz również bogatym wyposażeniem, niezłymi właściwościami jezdnymi i funkcjonalnym wnętrzem. Sprawdzamy turbodoładowaną wersję 1.2 TCe.

Megane zerwało z linią stylizacyjną poprzednika i poszło w zupełnie inną stronę. Kompaktowe nadwozie ma 436 centymetrów długości, 181 szerokości i 144 wysokości. Na tle Golfa, Focusa, czy Astry, francuskie auto nie wyróżnia się wielkością ponad normę. Można je za to doposażyć w pełni LED-owe światła (3500 zł), 18-calowe koła ze stopów lekkich (1500 zł dla wersji Bose), czy lakier metalizowany wyceniony na 2400 zł (11 odcieni do wyboru). Nadwozie ma krótkie zwisy i charakterystyczne dla nowej linii modelowej Renault front. Masywny grill wieńczą po bokach dwuczęściowe reflektory z 6 diodami do jazdy dziennej zachodzącymi na zderzak. W nocy efekt świetlny jest naprawdę ciekawy.

17 / 20Szczypta francuskiej finezji

Obraz
© Piotr Mokwiński

Francuzi nie próżnują. Postawili na jakość, wyrazisty design i mają efekty. Megane wreszcie stała się konkurencyjna w segmencie kompaktowym. Przekonuje nie tylko ceną, lecz również bogatym wyposażeniem, niezłymi właściwościami jezdnymi i funkcjonalnym wnętrzem. Sprawdzamy turbodoładowaną wersję 1.2 TCe.

Megane zerwało z linią stylizacyjną poprzednika i poszło w zupełnie inną stronę. Kompaktowe nadwozie ma 436 centymetrów długości, 181 szerokości i 144 wysokości. Na tle Golfa, Focusa, czy Astry, francuskie auto nie wyróżnia się wielkością ponad normę. Można je za to doposażyć w pełni LED-owe światła (3500 zł), 18-calowe koła ze stopów lekkich (1500 zł dla wersji Bose), czy lakier metalizowany wyceniony na 2400 zł (11 odcieni do wyboru). Nadwozie ma krótkie zwisy i charakterystyczne dla nowej linii modelowej Renault front. Masywny grill wieńczą po bokach dwuczęściowe reflektory z 6 diodami do jazdy dziennej zachodzącymi na zderzak. W nocy efekt świetlny jest naprawdę ciekawy.

18 / 20Szczypta francuskiej finezji

Obraz
© Piotr Mokwiński

Francuzi nie próżnują. Postawili na jakość, wyrazisty design i mają efekty. Megane wreszcie stała się konkurencyjna w segmencie kompaktowym. Przekonuje nie tylko ceną, lecz również bogatym wyposażeniem, niezłymi właściwościami jezdnymi i funkcjonalnym wnętrzem. Sprawdzamy turbodoładowaną wersję 1.2 TCe.

Megane zerwało z linią stylizacyjną poprzednika i poszło w zupełnie inną stronę. Kompaktowe nadwozie ma 436 centymetrów długości, 181 szerokości i 144 wysokości. Na tle Golfa, Focusa, czy Astry, francuskie auto nie wyróżnia się wielkością ponad normę. Można je za to doposażyć w pełni LED-owe światła (3500 zł), 18-calowe koła ze stopów lekkich (1500 zł dla wersji Bose), czy lakier metalizowany wyceniony na 2400 zł (11 odcieni do wyboru). Nadwozie ma krótkie zwisy i charakterystyczne dla nowej linii modelowej Renault front. Masywny grill wieńczą po bokach dwuczęściowe reflektory z 6 diodami do jazdy dziennej zachodzącymi na zderzak. W nocy efekt świetlny jest naprawdę ciekawy.

19 / 20Szczypta francuskiej finezji

Obraz
© Piotr Mokwiński

Francuzi nie próżnują. Postawili na jakość, wyrazisty design i mają efekty. Megane wreszcie stała się konkurencyjna w segmencie kompaktowym. Przekonuje nie tylko ceną, lecz również bogatym wyposażeniem, niezłymi właściwościami jezdnymi i funkcjonalnym wnętrzem. Sprawdzamy turbodoładowaną wersję 1.2 TCe.

Megane zerwało z linią stylizacyjną poprzednika i poszło w zupełnie inną stronę. Kompaktowe nadwozie ma 436 centymetrów długości, 181 szerokości i 144 wysokości. Na tle Golfa, Focusa, czy Astry, francuskie auto nie wyróżnia się wielkością ponad normę. Można je za to doposażyć w pełni LED-owe światła (3500 zł), 18-calowe koła ze stopów lekkich (1500 zł dla wersji Bose), czy lakier metalizowany wyceniony na 2400 zł (11 odcieni do wyboru). Nadwozie ma krótkie zwisy i charakterystyczne dla nowej linii modelowej Renault front. Masywny grill wieńczą po bokach dwuczęściowe reflektory z 6 diodami do jazdy dziennej zachodzącymi na zderzak. W nocy efekt świetlny jest naprawdę ciekawy.

20 / 20Szczypta francuskiej finezji

Obraz
© Piotr Mokwiński

Francuzi nie próżnują. Postawili na jakość, wyrazisty design i mają efekty. Megane wreszcie stała się konkurencyjna w segmencie kompaktowym. Przekonuje nie tylko ceną, lecz również bogatym wyposażeniem, niezłymi właściwościami jezdnymi i funkcjonalnym wnętrzem. Sprawdzamy turbodoładowaną wersję 1.2 TCe.

Megane zerwało z linią stylizacyjną poprzednika i poszło w zupełnie inną stronę. Kompaktowe nadwozie ma 436 centymetrów długości, 181 szerokości i 144 wysokości. Na tle Golfa, Focusa, czy Astry, francuskie auto nie wyróżnia się wielkością ponad normę. Można je za to doposażyć w pełni LED-owe światła (3500 zł), 18-calowe koła ze stopów lekkich (1500 zł dla wersji Bose), czy lakier metalizowany wyceniony na 2400 zł (11 odcieni do wyboru). Nadwozie ma krótkie zwisy i charakterystyczne dla nowej linii modelowej Renault front. Masywny grill wieńczą po bokach dwuczęściowe reflektory z 6 diodami do jazdy dziennej zachodzącymi na zderzak. W nocy efekt świetlny jest naprawdę ciekawy.

Wybrane dla Ciebie
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Harley Harleyowi nierówny, czyli sprawdziłem, co oferują Amerykanie
Harley Harleyowi nierówny, czyli sprawdziłem, co oferują Amerykanie
Konrad Dąbrowski na podium Rajdu Maroka
Konrad Dąbrowski na podium Rajdu Maroka