wp
Wiadomości
10-10-2016 (10:19)

LED: rewolucja w tradycyjnych reflektorach

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
LED: rewolucja w tradycyjnych reflektorach
(Tomasz Budzik)

Coraz więcej samochodów opuszczających fabryki wyposażonych jest w światła oparte na LED-ach. Liczba aut z reflektorami i żarówkami halogenowymi wciąż jest jednak ogromna, a eksperci przewidują, że w ciągu kilku najbliższych lat będzie się utrzymywać. Część właścicieli takich aut będzie mogła wymienić tradycyjne żarówki na niemal identyczne pod względem budowy elementy LED. Firma Philips pokazała już takie rozwiązanie. Póki co jest ono jednak w Europie niedozwolone.

Technologia już jest

Philips zaprezentował w Europie LED-y, które mogą z powodzeniem zastąpić żarówki H4 czy H7. Są tak ukształtowane, by optymalnie wykorzystywać właściwości odbłyśnika reflektora, potrzebują jedynie elementu zarządzającego ich pracą oraz napięciem i natężeniem prądu. Jak zapewniają eksperci Philipsa, technologia jest bezpieczna, choć żarówki nie nadają się do wszystkich aut. Taki element nie powoduje oślepiania kierowców jadących z naprzeciwka, a sam podczas pracy nagrzewa się znacznie mniej niż tradycyjny odpowiednik. Emitowane światło jest o 150 proc. bielsze niż w przypadku żarówki halogenowej.

wp

Największą zaletą LED-ów jest jednak ich trwałość. Przeciętna żarówka H7 może świecić około 450 godzin, lampa ksenonowa od 2 do 2,5 tys. godzin, a LED nawet do 4 tys. godzin. Oznacza to, że zastąpienie halogenowych żarówek LED-ami w używanym samochodzie może sprawić, że już nigdy nie trzeba będzie ich wymieniać. Taką zaletę skłonni są docenić przede wszystkim użytkownicy samochodów, w których wymiana żarówki wiąże się ze sporymi niedogodnościami.

Nie dla Europejczyka

LED-owe substytuty żarówek halogenowych są dostępne w USA, Rosji, Chinach czy Japonii. Dlaczego nie ma ich jeszcze w sklepach na Starym Kontynencie? Przyczyną takiego stanu rzeczy jest tu prawo. Unijne regulacje nie zezwalają na homologację takich żarówek, a to oznacza, że na terenie UE nie można ani z nich korzystać, ani ich sprzedawać. Jak jednak mówią przedstawiciele firmy Philips, rozpoczęto już starania, aby zmienić przepisy i dostosować je do rozwoju techniki. Na razie nie wiadomo jednak, czy i kiedy takie prawo zostanie przyjęte.

Myśl o zastąpieniu tradycyjnej żarówki LED-ami jest bardzo kusząca. Czy jednak, gdy prawo już na to pozwoli, właściciele kilkuletnich samochodów rzucą się do sklepów? Na przeszkodzie realizacji takiego scenariusza może stanąć ich cena. W Japonii komplet żarówek, będących substytutem H7, kosztuje równowartość 200 dolarów, co przy obecnym kursie daje ok. 770 zł. Można przypuszczać, że podobne ceny obowiązywałyby w Unii Europejskiej. Nim jednak na stosowanie LED-ów pozwoli u nas prawo, produkt ten zapewne nieco stanieje. Jak wiadomo masowa produkcja wpływa na obniżenie ceny.

Oprócz substytutów żarówek H4 i H7 Philips opracował również LED-owe zamienniki dla żarówek wykorzystywanych w światłach stopu, cofania i kierunkowskazów, a także stosowanych do oświetlenia wnętrza kabiny pasażerskiej. Niestety póki co legalnie można korzystać tylko z tych ostatnich.

wp

Tomasz Budzik, Wirtualna Polska

**Rosnąca popularność BlaBlaCar jest faktem. Sprawdź, czemu się to opłaca!**

Polub WP Moto
wp
wp
wp
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.