Trwa ładowanie...
d1rrlsz

Immobilizer i alarm: ich awarie mogą unieruchomić auto

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Immobilizer i alarm: ich awarie mogą unieruchomić auto
(Fotolia © artitcom)
d1rrlsz

*Współczesne samochody są wręcz naszpikowane elektroniką. Umożliwia ona podróżującym komunikację z internetem, dba o nasze bezpieczeństwo i komfort jazdy, a także zabezpiecza pojazd przed kradzieżą. Jak pokazuje praktyka, ostatnie z wymienionych elementów czasami odmawiają posłuszeństwa, a wówczas stajemy przed poważnym kłopotem. Bunt elektroniki może sprawić, że to my zostaniemy przez nią zidentyfikowani jako złodzieje, pragnący odjechać cudzym samochodem. *

Zdecydowana większość samochodów osobowych poruszających się po naszych drogach posiada immobilizer. Niejeden kierowca takiego pojazdu nawet nie zdaje sobie sprawy z obecności na pokładzie takiego podzespołu. Wszystko zmienia się, gdy odmawia on posłuszeństwa. Jeśli po przekręceniu kluczyka rozrusznik zaczyna działać, ale silnik nie zapala, problem może leżeć nie w układzie wtryskowym czy zapłonowym (w przypadku aut benzynowych), ale właśnie w immobilizerze. Co wtedy?

Wiele zależy od tego, co tak naprawdę się zepsuje. Immobilizer składa się z dwóch elementów – znajdującego się w kluczyku transpondera oraz umieszczonego w sąsiedztwie stacyjnki odbiornika. Jeśli problem dotyczy pierwszego z tych elementów, użycie drugiego zestawu kluczyków doraźnie rozwiąże problem i pozwoli nam dojechać do założonego celu. Co potem? Czeka nas wizyta w serwisie, gdzie specjalista wymieni uszkodzony element, a następnie zaprogramuje centralkę w taki sposób, by był on rozpoznawany po włożeniu kluczyka do stacyjki.

d1rrlsz

Jeśli uszkodzeniu uległ moduł w samochodzie, sprawa będzie trochę bardziej skomplikowana i droższa. Przede wszystkim od razu można porzucić nadzieję na szybkie uruchomienie samochodu. Użycie drugiego zestawu kluczy nic tu nie pomoże. Pozostaje wymiana wadliwego elementu i zakodowanie go, a następnie uregulowanie słonego rachunku.

* Silniki tych producentów są najlepsze *

Może jednak zdarzyć się i tak, że po pozostawieniu samochodu podczas podróży nie będziemy mogli się do niego dostać. Jak się okazuje, odpowiedzialność za taką sytuację nie zawsze musi leżeć po stronie samochodu. Może być to po prostu wina otoczenia. - Zwykle właściciele nie mogą dostać się do swoich aut otwieranych pilotem. Może się też zdarzyć, że system antykradzieżowy nie pozwoli na uruchomienie silnika. Wystarczy odholować auto o kilkadziesiąt lub kilkaset metrów, a wszystko wraca do normy. Wszystko przez zagęszczenie pól elektromagnetycznych i sygnałów przekazywanych drogą radiową - wyjaśnia Wiesław Zieliński z laboratorium Elektroniki i Akustyki Przemysłowego Instytutu Motoryzacji.

d1rrlsz

Pióra wycieraczek samochodowych do każdego samochodu. Sprawdź! >>

(fot. Policja)

- Współczesne samochody są wyposażone w homologowane systemy niwelujące zakłócenia. Jeśli jednak moc sygnałów w danym miejscu przekracza możliwości tego systemu, pojawiają się kłopoty. Źródłami takich zakłóceń mogą być linie energetyczne, sieci teleinformatyczne, przekaźniki sieci komórkowych czy sygnału telewizyjnego - dodaje Zieliński.

Spore problemy mogą nas czekać również w razie awarii systemu alarmowego. Szczególnie jeśli nie jest to element, z którym samochód wyjechał z salonu. Jeśli nie wiemy, gdzie monter ukrył elementy zabezpieczenia, nawet wykwalifikowany fachowiec, którego wezwiemy do unieruchomionego samochodu, może polec w nierównej walce z urządzeniem.

d1rrlsz

Wśród najczęściej występujących problemów z alarmem można wymienić zużycie baterii w pilocie, rozstrojenie nadajnika zakodowanego sygnału, awaria centralki, której zadaniem jest odbieranie sygnału pilota. Może też zdarzyć się, że przyczyna usterki jest prozaiczna. Może do niej dojść nawet z powodu zużycia gumowych przycisków na pilocie i w konsekwencji dostania się wilgoci do jego wnętrza.

Nim jednak na miejsce przyjedzie fachowiec, mijają długie minuty. Jeśli próba dostania się do samochodu lub jego uruchomienia powoduje włączenie syreny, spróbujmy wyłączyć ją samodzielnie. W przypadku niektórych alarmów hałas skończy się wraz z uruchomieniem silnika. Jeśli tak się nie stanie, pozostanie nam sięgnięcie po bardziej radykalne sposoby.

Pierwszym z nich jest dezaktywacja syreny za pomocą kluczyka, który otrzymuje się po zamontowaniu alarmu. Problem jednak w tym, że element ten bywa umieszczany w niedostępnym miejscu. Wszystko oczywiście po to, by utrudnić zadanie potencjalnemu złodziejowi. Może się więc okazać, że użycie kluczyka będzie od nas wymagało wczołgania się pod samochód lub przynajmniej ubrudzenia rąk.

Drugim sposobem na wyłączenie wyjącej syreny jest odłączenie odpowiedzialnego za jej pracę bezpiecznika. Metoda ta wymaga co prawda poświęcenia chwili na przestudiowanie schematu skrzynki, ale ma też poważną zaletę. Sekcja bezpieczników umieszczona jest zazwyczaj w kabinie pasażerskiej, a to oznacza, że stosunkowo łatwo uzyskamy dostęp do elementu, który należy wyjąć. Ta metoda nie jest niestety uniwersalna. Jeśli bezpiecznik odpowiada jednocześnie za pracę alarmu i innych podzespołów, nie będziemy mogli go usunąć. Wówczas pozostaje nam pierwszy sposób lub znoszenie hałasu syreny aż do przybycia specjalisty.

tb, moto.wp.pl

Pióra wycieraczek samochodowych do każdego samochodu. Sprawdź! >>

d1rrlsz

Podziel się opinią

Share

d1rrlsz

d1rrlsz