Trwa ładowanie...

Fiat 500L: nawet kawę ci zrobi

Share
Fiat 500L: nawet kawę ci zrobiŹródło: Piotr Myszor
d23n093

Fiat 500L jest małym, zaledwie czterometrowym samochodem, w którym da się zmieścić piątkę dwumetrowych koszykarzy z piątką walizek. Jak każda reklamowa zagrywka to hasło jest przesadzone, ale naprawdę niezbyt wiele. Minivan, albo jak kto woli MPV, Fiata oferuje wiele praktycznych elementów wyposażenia, z ciśnieniowym ekspresem do kawy włącznie. Włosi kolejny raz pokazali, że w tworzeniu maluchów są mocni i kreatywni.

W połowie ubiegłego wieku Fiat zdobył rynek konstruowaniem małych samochodów, które - jak na swoje rozmiary - były bardzo pakowne i praktyczne. Teraz maluchy chce produkować każdy. Lata doświadczeń powodują jednak, że Fiat wciąż jest pod tym względem w czołówce. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem Fiata 500 L na targach w Genewie jęknąłem: co za paskudztwo! Spodziewałem się czegoś podobnego do Giardiniery – małego kombi zbudowanego pół wieku temu na bazie pierwszej generacji Fiata 500. Tymczasem zobaczyłem auto, którego całkowicie nie zrozumiałem.

Podczas premiery w Turynie 500L zrobił na mnie już dużo lepsze wrażenie. Po pierwsze to bardziej Fiat Panda niż 500. Z pięćsetki ma nieco stylu przedniego pasa, co pozwala na historyczne odniesienie do fiatowskiej legendy. W kształcie nadwozia, a zwłaszcza w elementach wnętrza samochodu znajdziemy znacznie więcej pokrewieństwa z nowym Fiatem Panda. Wystarczy spojrzeć na wewnętrzną stronę drzwi i kierownicę. Deska rozdzielcza także ma podobny charakter, ale tu znalazł się jeszcze jeden zamykany, a w wersjach z klimatyzacją także chłodzony schowek przed pasażerem. Są tam więc dwa zamykane schowki i jeszcze niewielka półka.

(fot. Piotr Myszor)
Źródło: (fot. Piotr Myszor)

Czasami można usłyszeć, że 500L to konkurencja dla Mini Clubmana. Wydaje mi się, że to błędna opinia. To auta z całkiem innych półek. Może gdyby 500L miał więcej z Fiata 500 porównanie do Mini łatwiej dałoby się obronić. W tym wypadku jednak mamy nie stylistycznego cukierka, ale
ciekawy, nowoczesny samochód, bardziej jednak nastawiony na funkcjonalność niż styl. We Włoszech ceny 500L będą się zaczynały od pułapu o ok. 3000 euro niższego niż koszt zakupu Clubmana.
Nie znaczy to jednak, że Fiat nie myśli o stylizacji. Mamy do dyspozycji 11 kolorów nadwozia, trzy wersje malowania dachu, cztery wersje wyposażenia i trzy wzory felg, co pozwala stworzyć 333 niepowtarzalne kombinacje.

d23n093

Kiedy wsiadłem do 500L zauważyłem nie tyle przestronność, co jasność wnętrza. To kwestia dużych szyb i cienkich słupków, zapewniających doskonałą widoczność we wszystkich kierunkach. Poza tym miałem wersję z niemal całkowicie przeszklonym dachem. Miejsca za kierownicą starczyło mi z naddatkiem, więc nawet osoba mierząca dwa metry powinna się zmieścić. I to mimo, że wersje z przeszklonym dachem mają obniżoną podsufitkę, ze względu na elementy konstrukcyjne przesuwanej elektrycznie rolety ocieniającej wnętrze.

(fot. Piotr Myszor)
Źródło: (fot. Piotr Myszor)

Z tyłu było nieco gorzej. Mimo odsuwania maksymalnie do tyłu tylnej kanapy kolanami zahaczałem o plastykową wypukłość półki na tylnej płaszczyźnie przednich foteli. Z tyłu osobom o sporym wzroście byłoby nieco ciasno. Pamiętajmy jednak, że to samochód wielkością plasujący się w segmencie B. Fiat 500L ma długość 414 cm (a więc o 7 cm więcej niż Fiat Punto), szerokość 178 cm i wysokość 166 cm. Bagażnik samochodu ma 400 l pojemności. To niezbyt wiele. Jego podstawową zaletą jest jednak funkcjonalność.

d23n093

Przesuwana tylna kanapa pomaga regulować wielkość bagażnika i przestrzeni dla pasażerów tylnego rzędu. Bagażnik ma wyjmowany sztywny panel podłogi, którą można umieszczać na 3 poziomach, oddzielając różnego rodzaju pakunki. Przeniesienie lekkiego panelu, nazwanego Cargo Magic Space jest bardzo proste dzięki umieszczonemu pośrodku uchwytowi. Bardzo proste jest także składanie kanapy. Mocne sprężyny ułatwiające złożenie kanapy powodują jednak, że rozłożenie jej wymaga nieco więcej siły, na co narzekały niektóre z obecnych na prezentacji dziennikarek. Złożenie tylnej kanapy i fotela przedniego pasażera pozwala umieścić w samochodzie przedmioty o długości do 240 cm. Na wewnętrznej ścianie bagażnika są niewielkie półki, dodatkowe gniazdko elektryczne i oświetlenie, a także dwa haczyki na siatki z zakupami umieszczone blisko klapy bagażnika. Zakupów nie trzeba więc wsuwać głęboko do wnętrza bagażnika.

Fiat przewidział dla swojego samochodu kilka wersji silnikowych. Przy czym niektóre będą wprowadzone w późniejszym terminie. Wchodząc na rynek samochód będzie miał dwa silniki benzynowe - 1,4 o mocy 95 KM i 0,9 TwinAir o mocy 105 KM, a do tego turbodiesla 1.3 Multijet o mocy 85 KM. Na przyszły rok zapowiedziano silnik TwinAir Turbo, który będzie dostosowany do spalania gazu ziemnego CNG.

Do jazd testowych wybrałem silnik benzynowy 1.4 l, bo prawdopodobnie to on będzie podstawową wersją tego auta. Pierwsze co zauważyłem to cisza. Silnik pracuje bardzo dyskretnie, a wnętrze jest znakomicie wyciszone – podczas jazdy rozmawialiśmy cicho, a do kabiny nie docierały głosy silników większości mijających nas aut. W ruchu miejskim dynamika silnika była wystarczająca. Podczas jazdy autostradą także nie narzekałem, bo trzy pasy jezdni pozwalały na płynną jazdę bez gwałtownych zmian prędkości. Tempo wyprzedzania na zwykłych drogach pozamiejskich pozostawiało już nieco
niedosytu. Testowane auto miało system eco:Drive w wersji LIVE. Ta wersja nie tylko zapisuje i analizuje ekonomiczność jazdy, ale także na bieżąco ocenia styl jazdy kierowcy. Na wyświetlaczu zestawu multimedialnego pokazane są trzy okrągłe ikony, obrazujące przyspieszanie, hamowanie i sposób zmieniania biegów. Każdy z tych elementów stylu jazdy jest analizowany i oceniany – jeżeli kierowca jedzie ekonomicznie ikona przyjmuje zielony kolor, a jeżeli nie, to przez żółty dociera do czerwonego.

d23n093

W moim przypadku najgorzej, stale na czerwono, wypadła zmiana biegów. Było tak, mimo że co jakiś czas starałem się korzystać z podpowiedzi na tablicy rozdzielczej, gdzie strzałka wskazuje, czy trzeba zmienić bieg na wyższy lub niższy. Według Fiata korzystanie z systemu eco:Drive pozwala zmniejszyć spalanie o 16 proc. i zaoszczędzić rocznie do 2000 euro.

(fot. Piotr Myszor)
Źródło: (fot. Piotr Myszor)

Na chwilę wsiadłem też do samochodu z silnikiem 0.9 TwinAir. Ta nowoczesna jednostka ma dwie twarze - włączenie przycisku Eco obcina część dostępnego momentu obrotowego i powoduje znaczne zmniejszenie zużycia paliwa, ale kosztem wyraźnego spadku dynamiki. Kiedy wyłączymy Eco mamy do dyspozycji maksimum momentu obrotowego stupięciokonnego silnika, a więc jedziemy całkiem dynamicznie, ale spalanie mocno wzrasta. Przede wszystkim ten silnik jest jednak wyraźnie głośniejszy niż jednostka 1.4 l, i powoduje wyraźniejsze wibracje podczas pracy.

Komfortowe zawieszenie to kolejny plus samochodu. Wybiera nierówności miękko i cicho, a przy tym całkiem sprawnie i pewnie przeprowadza stosunkowo wysokie nadwozie przez zakręty.

(fot. Piotr Myszor)
Źródło: (fot. Piotr Myszor)

Podróżowanie tym samochodem można sobie także uprzyjemnić sięgając do szerokiej palety dodatkowego wyposażenia. Biorąc pod uwagę liczbę oferowanych elementów, dodatkowych schowków czy półek, m.in. na laptopa, mamy do dyspozycji 1500 konfiguracji wnętrza. Na tej długiej liście znajdziemy proste i niedrogie rozwiązania; od takich jak dokładnie dopasowane do okien - z małymi tylnymi włącznie - siatki ocieniające po zestaw audio stworzony we współpracy z firmą Beats Audio, której twarzą jest raper Dr. Dre. Najciekawszym punktem tej listy jest jednak ciśnieniowy ekspres do kawy.

(fot. zdjęcie producenta)
Źródło: (fot. zdjęcie producenta)

Czy ten kombajn Fiata zdobędzie
świat podobnie jak espresso? Wiele zależy od ceny. We Włoszech auto ma kosztować 15 550 euro. Pierwsze dwa tysiące egzemplarzy będzie stanowiła seria Opening Edition, która w tej cenie będzie oferowała wyposażenie warte 2500 euro. Ceny w Polsce jeszcze nie są znane. Fiat chce je ujawnić w połowie października, kiedy auto zadebiutuje w Polsce. Pewną podpowiedzią może być to, że włoskie ceny 500L zaczynają się na podobnej wysokości co Fiata 500 cabrio. W Polsce oznaczałoby to ok. 60 000 złotych, może nieco poniżej tej granicy.

Włoscy konstruktorzy i styliści pracują nad kolejnymi samochodami, które także mają spełniać warunki „małe ale pakowne”. Podczas konferencji prasowej pokazano nam przez chwilę bryłę czegoś co może stać się crossoverem w segmencie B, a także zapowiedziano na 2013 rok małe, ale siedmioosobowe auto.

Piotr Myszor

d23n093
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d23n093
d23n093
Więcej tematów