Qaqwqwrqw

Droższe klocki hamulcowe, eksperymentalne opony. Wszystko w imię czystego powietrza

Po nagonce na silniki Diesla przychodzi czas na hamulce i opony. Zachodnie kraje zauważyły emisję pyłów z tych elementów i wypowiadają im wojnę. Producenci wykładają pieniądze na nowe, przyjazne środowisku materiały. Zapłacą, jak zwykle, właściciele aut.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Nawet 2 kg startej gumy z jednej opony trafia do powietrza, którym oddychamy
Nawet 2 kg startej gumy z jednej opony trafia do powietrza, którym oddychamy (PAP, Fot: Wojciech Pacewicz)
Qaqwqwrqw

Trzy razy droższe tarcze hamulcowe od Boscha z domieszką wolframu przechodzą fazę testów, a producenci opon stoją przed technologicznym wyzwaniem. Podczas gdy z każdym rokiem silniki wysokoprężne emitują coraz mniej szkodliwych cząstek PM 2.5 i PM 10, korzyści znikają, gdy weźmiemy pod uwagę zapylenie ze zużywających się klocków, tarcz hamulcowych i opon. Według raportu angielskiego ministerstwa środowiska, te elementy odpowiadają za ponad 11 proc. zanieczyszczeń powietrza.

Cząstki PM 2.5 są 20 proc. mniejsze niż średnica ludzkiego włosa. Bez problemu dostają się do płuc i przenikają do krwi. Przekłada się to na osłabienie czynności układu oddechowego, nasilenie objawów astmy czy zawały serca.* Z powodu pyłów, przeciętny Polak żyje nawet 10 miesięcy krócej. Światowa Organizacja Zdrowia stwierdza, że spośród 50 najbardziej zanieczyszczonych miast na świecie aż 33 znajdują się w Polsce.*

Opona bezciśnieniowa od Michelin - wygląda efektownie, ale dalej stoi przed problemem pylenia Materiały prasowe
Podziel się
Qaqwqwrqw

Przeciętna opona samochodowa w ciągu swojego cyklu życia ściera się i traci 2 kg swojej wagi. W przypadku ciężkiego transportu mówimy nawet o 12 kg! Starta guma trafia do atmosfery, a co bardziej przedsiębiorczy obywatele sprzedają starte opony jako (wyjątkowo szkodliwy dla zdrowia) opał. Dodajmy do tego pył z klocków hamulcowych (szybko osiadający na felgach), a okaże się, że nawet samochody elektryczne nie są wolne od tego problemu. Emisja pyłów jest w nich nawet większa, bowiem są one cięższe niż tradycyjnie napędzane auta – średnio o 24 proc.

Za rozwój zapłacą więc kierowcy. Już teraz oferowane są "bezpyłowe" klocki hamulcowe z mniejszą ilością żywic i grafitu. Ich plusem, wynikającym z ograniczonego pylenia, jest mniejsze zanieczyszczenie felg. To wszystko jednak kosztuje, nawet o 200 zł więcej niż tradycyjne rozwiązania w przypadku kompletu na przednią oś dla popularnego auta kompaktowego. W przypadku opon, ekologiczne projekty dopiero raczkują. Opony drukowane, organiczne, syntetyczne – wszystko to pozostaje na razie w sferze koncepcji ściśle chronionych patentami.

Wielka Brytania pracuje nad strategią zmniejszenia emisji pyłów, biorąc na celownik opony i klocki. Wkrótce zainteresują się tym inne kraje, bowiem nawet w przypadku francuskiego nacisku na promowanie "elektryków" , 90 proc. emisji cząstek PM 2.5 będzie brało się właśnie z ogumienia samochodów elektrycznych. Kwestią czasu jest, kiedy dążenia poszczególnych państw zmienią się w prawo, a to sprawi, że będziemy musieli sięgać głębiej do kieszeni.

Polub WP Moto
Qaqwqwrqw
Qaqwqwrqw
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

Qaqwqwrqw