Trwa ładowanie...
d3sbeyr

Dopłaty utknęły w martwym punkcie. Posłowie stawiają coraz więcej pytań

Poseł Liroy-Marzec po raz kolejny pochyla się nad problemami kierowców. Jak zauważa w interpelacji, dopłaty do samochodów hybrydowych i elektrycznych od prawie roku tkwią w martwym punkcie. Dziur we flagowej ustawie jest więcej.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pojazdy ujęte w ustawie miały być tańsze o wartość akcyzy - najczęściej 3,1 proc. wartości auta
Pojazdy ujęte w ustawie miały być tańsze o wartość akcyzy - najczęściej 3,1 proc. wartości auta (WP.PL, Fot: Tomasz Budzik)
d3sbeyr

Jakby nie patrzeć, rządowe dopłaty do samochodów hybrydowych i elektrycznych nie doszły do skutku. Miały one wynosić, w większości przypadków, 3,1 proc. wartości auta - tyle, ile akcyza dla pojazdów z silnikami o pojemności mniejszej niż dwa litry. Rząd obiecał, ale kosmetyczne rabaty udzielane są przez dealerów. Czemu tak się stało?

Przepisy stanowią, że ostateczną decyzję dotyczącą udzielania takich dopłat musi podjąć Komisja Europejska. Nowe regulacje nie mogą stanowić pomocy publicznej. Pierwsza notyfikacja w tej sprawie została wysłana do Brukseli 3 stycznia 2018 roku, ale została wycofana podczas roboczych konsultacji w celu prenotyfikacji i usprawnienia procesu procedowania wniosku. Cała operacja sprawiła, że termin wydania decyzji nie jest znany.

"Warto zaznaczyć, że zawarte w ustawie zwolnienie z podatku akcyzowego przestanie obowiązywać z dniem 1 stycznia 2021 r. Część importerów postanowiła w związku z tym już teraz obniżyć wartości samochodów elektrycznych o wartość akcyzy" – stwierdza poseł Liroy-Marzec.

Taki obrazek jeszcze długo pozostanie rzadkością WP.PL
Taki obrazek jeszcze długo pozostanie rzadkością

Luki w projekcie elektromobilności widzi też Katarzyna Osos, która w interpelacji do prezesa Rady Ministrów zauważa, że "europosłowie PiS próbowali zablokować dyrektywę, która umożliwiłaby finansowanie ze środków unijnych infrastruktury dla samochodów elektrycznych w nowych budynkach". Zauważa też, że "jedna czwarta pieniędzy (w nowym budżecie) będzie bezpośrednio lub pośrednio związana z projektem Zielonej Europy, jednak polski rząd w tym projekcie nie tylko nie uczestniczy, ale stał się jego największym przeciwnikiem". Wątpliwości odnośnie infrastruktury ładowania wyraża również poseł Krzysztof Sitarski w interpelacji do Ministra Energii.

d3sbeyr

Znaki zapytania pojawiają się też w przypadku pojazdów zaliczanych do grupy ekologicznych. Ustawa mówi, że na dopłaty można liczyć przy zakupie samochodu elektrycznego, jak i hybrydy ładowanej z zewnętrznego źródła. Najpopularniejsze hybrydy – generujące prąd dzięki silnikowi spalinowemu i odzyskujące energię podczas hamowania – nie zostały ujęte w przepisach, choć są one najtańsze.

Zauważył to poseł Andrzej Kryj, który pyta ministra finansów, czy dopłaty mogłyby zostać przyznane również przy zakupie "tańszego" pojazdu hybrydowego. Obecnie na rynku nowy samochód tego typu można kupić już za ok. 70 tys. zł. Auta elektryczne czy też hybrydy plug-in są co najmniej dwa razy droższe. Jak zauważa poseł, "jest to dość wysoka cena, której statystyczny Kowalski nie będzie w stanie zapłacić".

Tymczasem Polska pozostaje na szarym końcu elektromobilności. W naszym kraju sprzedano zaledwie 4 elektryczne pojazdy na milion mieszkańców. W Niemczech ponad 100, a w Holandii ponad 200. Ustawa błyskawicznie została przegłosowana przez posłów, co miało być olbrzymim sukcesem. Wyszło jak zawsze.

d3sbeyr

Podziel się opinią

Share

d3sbeyr

d3sbeyr