]( javascript:otworz('http://i.wp.pl/a/f/jpeg/9063/pagani-2-b.jpeg',500,335) ) |
| --- | Pracował we Włoszech, ale pamiętał o rodzinnej Argentynie. W 1988 r. gościł na kolacji w domu legendarnego kierowcy wyścigowego Juana Manuela Fangio. Zaprosił go sam mistrz, ciekaw młodego, a jak słyszał uzdolnionego konstruktora. Fangio, człowiek-instytucja, bohater narodowy, przy tym niezwykle skromny zrobił na Paganim olbrzymie wrażenie. Wtedy zrodził się pomysł zbudowania supersamochodu, który miał być ochrzczony nazwiskiem mistrza. „Jestem wdzięczny wszystkim, dzięki którym mogłem się ścigać” - powiedział Paganiemu Fangio – „najbardziej Mercedesowi. Jestem ich człowiekiem. Jeśli zaprojektujesz taki samochód musisz mu dać silnik Mercedesa.”