Trwa ładowanie...
d2aoh60

Toyota C-HR - pierwsza jazda, pierwsze wrażenia

Share
Toyota C-HR - pierwsza jazda, pierwsze wrażenia
Źródło: fot. Juliusz Szalek/aparat Huawei P9
d2aoh60

*Jest wygodna, dobrze się prowadzi i nieźle wygląda. Toyota C-HR to najodważniejsze auto Toyoty ostatnich dziesięcioleci. Ma skusić nieco młodszych klientów i stać się takim bestsellerem jak Corolla. Czy plan się powiedzie? *

Ocenimy za 50 lat, ale szanse na sukces są murowane. Z jednej strony dlatego, że Toyota jak na razie nie skorzystała wiele z mody na crossovery (prócz RAV4 nie miała takiego auta w ofercie), z drugiej C-HR to naprawdę ciekawy samochód. Jednym będzie się podobał, innym nie, ale obiektywnie rzecz ujmując wygląda nowocześnie. W niektórych miejscach nawet bardzo odważnie.

d2aoh60

Ale to nie styliści tak naprawdę decydowali o wyglądzie nowej małej Toyoty, a badania na konsumentach, czyli na nas samych. Udało się z suvami Lexusa? Musi udać się i tutaj. Okazuje się, bowiem, że aż 25 proc. klientów aut tego segmentu przy zakupie auta patrzy przede wszystkim na wygląd. Zaledwie 5 - na cenę.

##Jak jeździ?

Mocnym punktem modelu zaprojektowanego w Europie są właściwości jezdne, czyli to jak C-HR jeździ. Auto, mimo że to crossover, prowadzi się niemal tak dobrze jak auta kompaktowe. Nowa płyta podłogowa, obniżone mocowanie silnika i zawieszenia powodują, że środek ciężkości jest niżej niż we wszystkich dostępnych crossoverach. Mimo to siedzi się nadal wyżej niż w kompakcie, co z kolei sprawia, że jest tu wygodnie, przestronnie, a pole widzenia jest bardzo dobre.

W pokonywaniu nierówności pomaga układ wielowahaczowy, dostępny w każdej wersji wyposażenia. Nie ma więc prostej, niezawodnej, ale nie tak komfortowej belki skrętnej. Pod maską do wyboru są dwa silniki - benzynowy 1.2 turbo o mocy 116 KM, któremu ewidentnie brakuje mocy na starcie i przy wyprzedzaniu oraz hybryda o mocy 122 KM. Wzrost mocy może niewielki, ale auto wydaje się bardziej dynamiczne. Mimo leniwej skrzyni bezstopniowej, która podczas mocniejszego wciskania pedału gazu potrafi męcząco zawyć.

d2aoh60

##Napęd

Jak pokazują badania, klienci małych miejskich crossoverów nie polubili napędu na cztery koła i jeśli tylko jest taka możliwość, wybierają auta napędzane wyłącznie na przód. W Toyocie spodziewają się, że 95 proc. sprzedaży będą miały „ośki”, 80 proc. hybrydy i zaledwie 5 proc. auta w wersji z napędem 4x4. Wymaga ona dopłaty 10 tys. zł. I występuje jedynie z silnikiem 1.2 turbo ze skrzynią automatyczną Multidrive S.

##Ergonomia

Z tym C-HR ma największy problem. Ale to cena za styl. Nisko opadająca linia dachu sprawia, że wejście na tylną kanapę wymaga mocnego skłonu. Klamka jest niewygodna i zamontowana dość wysoko. Dzieci mogą mieć problem, żeby do niej sięgnąć. Otwór drzwi do największych też nie należy. Najgorsze jest jednak wrażenie klaustrofobii, jakie powoduje tylna część nadwozia, a dokładnie niewielkie okno w tylnych drzwiach. Ale jak już się wsiądzie, miejsca z tyłu jest wystarczająco. Nawet nad głową, choć znowu ta opadająca linia dachu...

d2aoh60

Niepraktyczny wydaje się schowek, który zamontowany jest nisko i daleko - pod kolanami pasażera. Kierowca nie ma szans, aby sięgnąć do niego podczas jazdy. Deska rozdzielcza i wskaźniki prezentują się nieźle. W zależności od wyboru wersji auta, mogą mieć różne kolory z ostrym niebieskim na czele.

##Ile miejsca w środku?

C-HR mimo że wygląda na mniejszą, jest dokładnie tak samo duża jak lider segmentu - Nissan Qashqai. Ma 4,36 m długości, 1,79 m szerokości i 1,55 m wysokości. Rozstaw osi to 254 cm, 5 cm mniej niż Nissan, ale więcej niż np. Seat Ateca. I jeśli trzymać się tego segmentu to bagażnik C-HR (377 l) jest znacznie mniejszy od Qashqaia (401 l.) Jeśli jednak przyłożymy miarę mniejszego Juka (354 l), bagażnik C-HR jest olbrzymi. Pewne jest, że w porównaniu z autami kompaktowymi, pojemność bagażnika to dobra średnia.

d2aoh60

##Konkurencja

Toyota sama nie może się zdecydować, czy chce być crossoverem czy SUV-em. Jeśli SUV-em, co wynika z ceny i rozstawu osi, to musi się zmierzyć z Nissanem Qashqaiem, VW Tiguanem, Hyundaiem Tucsonem, Kią Sportage i Skodą Yeti. Gdyby uznać jednak Toyotę za crossover segmentu B, to konkurencja jest mniejsza i ciaśniejsza, ale tańsza (Mazda CX-3, Fiat 500x i Jeep Renegade, Opel Mokka, Suzuki Vitara, Renault Captur czy Nissan Juke).

W dzisiejszych czasach jednak to, do jakiego segmentu auto jest przypisywane, dla klienta nie ma żadnego znacznia. Ma się podobać i tyle.

##Podsumowanie

d2aoh60

Toyota zaryzykowała i wydaje się, że ryzyko już się opłaciło. W Europie zainteresowanie autem jest spore, w Polsce także. Choć oficjalna premiera modelu w salonach sprzedaży przewidziana jest na styczeń, to już od kilku tygodni można samochód zamawiać. Odważnych nie brakuje - jak podaje Toyota, zaliczki już dzisiaj wpłaciło ponad 1000 osób. Co ciekawe, 200 osób, kupiło C-HR przez internet, konfigurując auto i wysyłając specyfikację do konkretnego dilera.

Wrażenia z jazdy oraz ceny zobaczycie w naszym filmie.

Juliusz Szalek, Wirtualna Polska

d2aoh60

Podziel się opinią

Share
d2aoh60
d2aoh60
Więcej tematów