• Wiadomości
  • Motocykle elektryczne
  • Przepisy drogowe
  • Akcesoria
  • Testy
  • Poradniki
  • Motocykle bez kategorii A
  • Od zera do motocyklisty
  • Wideo
  • Najnowsze
Obserwuj nas na:
Popularne w serwisie WP Moto:
Co zrobić, gdy auto utknie między rogatkami? Jest tylko jedno wyjście
Co zrobić, gdy auto utknie między rogatkami? Jest tylko jedno wyjście
Ostre podwyżki na stacjach. Mamy najnowsze prognozy
Ostre podwyżki na stacjach. Mamy najnowsze prognozy
Bentley Torcal nadjeżdża. Elektryczny SUV ma pobić dwa rekordy marki
Bentley Torcal nadjeżdża. Elektryczny SUV ma pobić dwa rekordy marki
Szybko zrozumieli swój błąd. Mazda 6e zyskała nową baterię i mocniejsze ładowanie
Szybko zrozumieli swój błąd. Mazda 6e zyskała nową baterię i mocniejsze ładowanie
Nowe Mitsubishi Pajero wraca po latach. Nie zamieniło się w przypudrowaną bulwarówkę
Nowe Mitsubishi Pajero wraca po latach. Nie zamieniło się w przypudrowaną bulwarówkę
Range Rover Electric oficjalnie. Ma niezły zasięg i waży tyle, co hybryda
Range Rover Electric oficjalnie. Ma niezły zasięg i waży tyle, co hybryda
Przejdź na
  • Wiadomości
  • Motocykle elektryczne
  • Przepisy drogowe
  • Akcesoria
  • Testy
  • Poradniki

  • WP Moto
  • Wiadomości
  • Toyota C-HR

Toyota C-HR

Wciąż czekamy na rynkowy debiut nowego Priusa IV generacji - pierwszy samochód Toyoty zbudowany na platformie TNGA. Podczas genewskiego salonu samochodowego przedstawiono kolejne auto oparte o tę architekturę. Tym razem mamy do czynienia z crossoverem, któremu trudno odmówić urody i właściwych dla swojej grupy proporcji.

2 marca 2016, 12:09
Udostępnij

1 z 10Nuda jej nie dotyczy

Obraz
© Szymon Jasina

Wciąż czekamy na rynkowy debiut nowego Priusa IV generacji - pierwszy samochód Toyoty zbudowany na platformie TNGA. Podczas genewskiego salonu samochodowego przedstawiono kolejne auto oparte o tę architekturę. Tym razem mamy do czynienia z crossoverem, któremu trudno odmówić urody i właściwych dla swojej grupy proporcji.

Masywny przód, wysoko poprowadzona linia okien i śmiałość kreski to główne cechy dzisiejszych crossoverów. Dobrze wiedzą o tym styliści Toyoty, którzy w przypadku C-HR świetnie się spisali. Inspiracją dla kreślarzy była sylwetka samochodu coupe, a także sposób prowadzenia linii w kompaktowych hatchbackach. W ten klucz wpisuje się przede wszystkim tylna część samochodu z linią dachu opadającą już od przednich foteli. Klamkę tylnych drzwi przeniesiono w okolicę słupka C, tuż pod ich górną krawędź. Uwagę przykuwa również linia boczna modelu z bardzo śmiało narysowanymi przetłoczeniami. Zarówno przednie, jak i tylne światła mogą być wykonane w technologii LED.

Pod maską C-HR pracować może jednostka benzynowa lub układ hybrydowy. Ta pierwsza to doładowany silnik 1,2 o mocy 116 KM, który zadebiutował w Aurisie. Może on współpracować z ręczną, sześciobiegową przekładnią lub bezstopniową skrzynią CVT. W przypadku tej ostatniej, samochód będzie mógł być napędzany na obydwie osie. Wariant hybrydowy korzysta ze zmodernizowanej jednostki znanej z nowego Priusa. Moc układu to 122 KM, a jego główną zaletą jest oszczędne obchodzenie się z paliwem. W przypadku Priusa osiągnięcie wyniku na poziomie 4,3 l/100 km nie nastręczało żadnych trudności. W C-HR apetyt może być nieco większy, ale należy podejrzewać, że różnice nie będą tu dramatyczne.

Nowość Toyoty ma zapewniać jak najlepsze właściwości jezdne na asfalcie. Troską inżynierów było również zapewnienie jak najniżej położonego punktu środka ciężkości. Sytuację ma poprawiać też wielowahaczowe zawieszenie z tyłu. Starano się też ograniczyć przechyły nadwozia podczas pokonywania ostrych zakrętów oraz zwiększyć precyzję układu kierowniczego. Auto wyposażyć można w zestaw opracowanych przez Toyotę systemów aktywnego bezpieczeństwa, z funkcją unikania zderzeń czołowych i aktywnym tempomatem na czele.

tb,moto.wp.pl

2 z 10Nuda jej nie dotyczy

Obraz
© Szymon Jasina

Wciąż czekamy na rynkowy debiut nowego Priusa IV generacji - pierwszy samochód Toyoty zbudowany na platformie TNGA. Podczas genewskiego salonu samochodowego przedstawiono kolejne auto oparte o tę architekturę. Tym razem mamy do czynienia z crossoverem, któremu trudno odmówić urody i właściwych dla swojej grupy proporcji.

Masywny przód, wysoko poprowadzona linia okien i śmiałość linii to główne cechy dzisiejszych crossoverów. Dobrze wiedzą o tym styliści Toyoty, którzy w przypadku C-HR świetnie się spisali. Inspiracją dla kreślarzy była sylwetka samochodu coupe, a także sposób prowadzenia linii w kompaktowych hatchbackach. W ten klucz wpisuje się przede wszystkim tylna część samochodu z linią dachu opadającą już od miejsca, w którym siedzą pasażerowie przednich foteli. Klamkę tylnych drzwi przeniesiono w okolicę słupka C, tuż pod ich górną krawędź. Uwagę przykuwa również linia boczna modelu z bardzo śmiało narysowanymi przetłoczeniami. Zarówno przednie jak i tylne światła mogą być wykonane w technologii LED.

Pod maską C-HR pracować może jednostka benzynowa lub układ hybrydowy. Ta pierwsza to doładowany silnik 1,2 o mocy 116 KM, który zadebiutował w Aurisie. Może on współpracować z ręczną, sześciobiegową przekładnią lub bezstopniową skrzynią CVT. W przyapdku tej ostatniej samochód będzie mógł być napędzany na obydwie osie. Wariant hybrydowy korzysta ze zmodernizowanej jednostki znanej z nowego Priusa. Moc układu to 122 KM, a jego główną zaletą jest oszczędne obchodzenie się z paliwem. W przypadku Priusa osiągnięcie wyniku na poziomie 4,3 l/100 km nie nastręczało żadnych trudności. W C-HR apetyt może być nieco większy, ale należy podejrzewać, że różnice nie będą tu dramatyczne.

Nowość Toyoty ma zapewniać jak najlepsze właściwości jezdne na asfalcie. Troską inżynierów było również zapewnienie jak najniżej położonego punktu środka ciężkości. Sytuację ma poprawiać też wielowahaczowe zawieszenie z tyłu. Starano się też ograniczyć przechyły nadwozia podczas pokonywania ostrych zakrętów oraz zwiększyć precyzję układu kierowniczego. Auto wyposażyć można w zestaw opracowanych przez Toyotę systemów aktywnego bezpieczeństwa z funkcją unikania zderzeń czołowych i aktywnym tempomatem na czele.

tb,moto.wp.pl

3 z 10Nuda jej nie dotyczy

Obraz
© Szymon Jasina

Wciąż czekamy na rynkowy debiut nowego Priusa IV generacji - pierwszy samochód Toyoty zbudowany na platformie TNGA. Podczas genewskiego salonu samochodowego przedstawiono kolejne auto oparte o tę architekturę. Tym razem mamy do czynienia z crossoverem, któremu trudno odmówić urody i właściwych dla swojej grupy proporcji.

Masywny przód, wysoko poprowadzona linia okien i śmiałość linii to główne cechy dzisiejszych crossoverów. Dobrze wiedzą o tym styliści Toyoty, którzy w przypadku C-HR świetnie się spisali. Inspiracją dla kreślarzy była sylwetka samochodu coupe, a także sposób prowadzenia linii w kompaktowych hatchbackach. W ten klucz wpisuje się przede wszystkim tylna część samochodu z linią dachu opadającą już od miejsca, w którym siedzą pasażerowie przednich foteli. Klamkę tylnych drzwi przeniesiono w okolicę słupka C, tuż pod ich górną krawędź. Uwagę przykuwa również linia boczna modelu z bardzo śmiało narysowanymi przetłoczeniami. Zarówno przednie jak i tylne światła mogą być wykonane w technologii LED.

Pod maską C-HR pracować może jednostka benzynowa lub układ hybrydowy. Ta pierwsza to doładowany silnik 1,2 o mocy 116 KM, który zadebiutował w Aurisie. Może on współpracować z ręczną, sześciobiegową przekładnią lub bezstopniową skrzynią CVT. W przyapdku tej ostatniej samochód będzie mógł być napędzany na obydwie osie. Wariant hybrydowy korzysta ze zmodernizowanej jednostki znanej z nowego Priusa. Moc układu to 122 KM, a jego główną zaletą jest oszczędne obchodzenie się z paliwem. W przypadku Priusa osiągnięcie wyniku na poziomie 4,3 l/100 km nie nastręczało żadnych trudności. W C-HR apetyt może być nieco większy, ale należy podejrzewać, że różnice nie będą tu dramatyczne.

Nowość Toyoty ma zapewniać jak najlepsze właściwości jezdne na asfalcie. Troską inżynierów było również zapewnienie jak najniżej położonego punktu środka ciężkości. Sytuację ma poprawiać też wielowahaczowe zawieszenie z tyłu. Starano się też ograniczyć przechyły nadwozia podczas pokonywania ostrych zakrętów oraz zwiększyć precyzję układu kierowniczego. Auto wyposażyć można w zestaw opracowanych przez Toyotę systemów aktywnego bezpieczeństwa z funkcją unikania zderzeń czołowych i aktywnym tempomatem na czele.

tb,moto.wp.pl

4 z 10Nuda jej nie dotyczy

Obraz
© Szymon Jasina

Wciąż czekamy na rynkowy debiut nowego Priusa IV generacji - pierwszy samochód Toyoty zbudowany na platformie TNGA. Podczas genewskiego salonu samochodowego przedstawiono kolejne auto oparte o tę architekturę. Tym razem mamy do czynienia z crossoverem, któremu trudno odmówić urody i właściwych dla swojej grupy proporcji.

Masywny przód, wysoko poprowadzona linia okien i śmiałość linii to główne cechy dzisiejszych crossoverów. Dobrze wiedzą o tym styliści Toyoty, którzy w przypadku C-HR świetnie się spisali. Inspiracją dla kreślarzy była sylwetka samochodu coupe, a także sposób prowadzenia linii w kompaktowych hatchbackach. W ten klucz wpisuje się przede wszystkim tylna część samochodu z linią dachu opadającą już od miejsca, w którym siedzą pasażerowie przednich foteli. Klamkę tylnych drzwi przeniesiono w okolicę słupka C, tuż pod ich górną krawędź. Uwagę przykuwa również linia boczna modelu z bardzo śmiało narysowanymi przetłoczeniami. Zarówno przednie jak i tylne światła mogą być wykonane w technologii LED.

Pod maską C-HR pracować może jednostka benzynowa lub układ hybrydowy. Ta pierwsza to doładowany silnik 1,2 o mocy 116 KM, który zadebiutował w Aurisie. Może on współpracować z ręczną, sześciobiegową przekładnią lub bezstopniową skrzynią CVT. W przyapdku tej ostatniej samochód będzie mógł być napędzany na obydwie osie. Wariant hybrydowy korzysta ze zmodernizowanej jednostki znanej z nowego Priusa. Moc układu to 122 KM, a jego główną zaletą jest oszczędne obchodzenie się z paliwem. W przypadku Priusa osiągnięcie wyniku na poziomie 4,3 l/100 km nie nastręczało żadnych trudności. W C-HR apetyt może być nieco większy, ale należy podejrzewać, że różnice nie będą tu dramatyczne.

Nowość Toyoty ma zapewniać jak najlepsze właściwości jezdne na asfalcie. Troską inżynierów było również zapewnienie jak najniżej położonego punktu środka ciężkości. Sytuację ma poprawiać też wielowahaczowe zawieszenie z tyłu. Starano się też ograniczyć przechyły nadwozia podczas pokonywania ostrych zakrętów oraz zwiększyć precyzję układu kierowniczego. Auto wyposażyć można w zestaw opracowanych przez Toyotę systemów aktywnego bezpieczeństwa z funkcją unikania zderzeń czołowych i aktywnym tempomatem na czele.

tb,moto.wp.pl

5 z 10Nuda jej nie dotyczy

Obraz
© Szymon Jasina

Wciąż czekamy na rynkowy debiut nowego Priusa IV generacji - pierwszy samochód Toyoty zbudowany na platformie TNGA. Podczas genewskiego salonu samochodowego przedstawiono kolejne auto oparte o tę architekturę. Tym razem mamy do czynienia z crossoverem, któremu trudno odmówić urody i właściwych dla swojej grupy proporcji.

Masywny przód, wysoko poprowadzona linia okien i śmiałość linii to główne cechy dzisiejszych crossoverów. Dobrze wiedzą o tym styliści Toyoty, którzy w przypadku C-HR świetnie się spisali. Inspiracją dla kreślarzy była sylwetka samochodu coupe, a także sposób prowadzenia linii w kompaktowych hatchbackach. W ten klucz wpisuje się przede wszystkim tylna część samochodu z linią dachu opadającą już od miejsca, w którym siedzą pasażerowie przednich foteli. Klamkę tylnych drzwi przeniesiono w okolicę słupka C, tuż pod ich górną krawędź. Uwagę przykuwa również linia boczna modelu z bardzo śmiało narysowanymi przetłoczeniami. Zarówno przednie jak i tylne światła mogą być wykonane w technologii LED.

Pod maską C-HR pracować może jednostka benzynowa lub układ hybrydowy. Ta pierwsza to doładowany silnik 1,2 o mocy 116 KM, który zadebiutował w Aurisie. Może on współpracować z ręczną, sześciobiegową przekładnią lub bezstopniową skrzynią CVT. W przyapdku tej ostatniej samochód będzie mógł być napędzany na obydwie osie. Wariant hybrydowy korzysta ze zmodernizowanej jednostki znanej z nowego Priusa. Moc układu to 122 KM, a jego główną zaletą jest oszczędne obchodzenie się z paliwem. W przypadku Priusa osiągnięcie wyniku na poziomie 4,3 l/100 km nie nastręczało żadnych trudności. W C-HR apetyt może być nieco większy, ale należy podejrzewać, że różnice nie będą tu dramatyczne.

Nowość Toyoty ma zapewniać jak najlepsze właściwości jezdne na asfalcie. Troską inżynierów było również zapewnienie jak najniżej położonego punktu środka ciężkości. Sytuację ma poprawiać też wielowahaczowe zawieszenie z tyłu. Starano się też ograniczyć przechyły nadwozia podczas pokonywania ostrych zakrętów oraz zwiększyć precyzję układu kierowniczego. Auto wyposażyć można w zestaw opracowanych przez Toyotę systemów aktywnego bezpieczeństwa z funkcją unikania zderzeń czołowych i aktywnym tempomatem na czele.

tb,moto.wp.pl

6 z 10Nuda jej nie dotyczy

Obraz
© Szymon Jasina

Wciąż czekamy na rynkowy debiut nowego Priusa IV generacji - pierwszy samochód Toyoty zbudowany na platformie TNGA. Podczas genewskiego salonu samochodowego przedstawiono kolejne auto oparte o tę architekturę. Tym razem mamy do czynienia z crossoverem, któremu trudno odmówić urody i właściwych dla swojej grupy proporcji.

Masywny przód, wysoko poprowadzona linia okien i śmiałość linii to główne cechy dzisiejszych crossoverów. Dobrze wiedzą o tym styliści Toyoty, którzy w przypadku C-HR świetnie się spisali. Inspiracją dla kreślarzy była sylwetka samochodu coupe, a także sposób prowadzenia linii w kompaktowych hatchbackach. W ten klucz wpisuje się przede wszystkim tylna część samochodu z linią dachu opadającą już od miejsca, w którym siedzą pasażerowie przednich foteli. Klamkę tylnych drzwi przeniesiono w okolicę słupka C, tuż pod ich górną krawędź. Uwagę przykuwa również linia boczna modelu z bardzo śmiało narysowanymi przetłoczeniami. Zarówno przednie jak i tylne światła mogą być wykonane w technologii LED.

Pod maską C-HR pracować może jednostka benzynowa lub układ hybrydowy. Ta pierwsza to doładowany silnik 1,2 o mocy 116 KM, który zadebiutował w Aurisie. Może on współpracować z ręczną, sześciobiegową przekładnią lub bezstopniową skrzynią CVT. W przyapdku tej ostatniej samochód będzie mógł być napędzany na obydwie osie. Wariant hybrydowy korzysta ze zmodernizowanej jednostki znanej z nowego Priusa. Moc układu to 122 KM, a jego główną zaletą jest oszczędne obchodzenie się z paliwem. W przypadku Priusa osiągnięcie wyniku na poziomie 4,3 l/100 km nie nastręczało żadnych trudności. W C-HR apetyt może być nieco większy, ale należy podejrzewać, że różnice nie będą tu dramatyczne.

Nowość Toyoty ma zapewniać jak najlepsze właściwości jezdne na asfalcie. Troską inżynierów było również zapewnienie jak najniżej położonego punktu środka ciężkości. Sytuację ma poprawiać też wielowahaczowe zawieszenie z tyłu. Starano się też ograniczyć przechyły nadwozia podczas pokonywania ostrych zakrętów oraz zwiększyć precyzję układu kierowniczego. Auto wyposażyć można w zestaw opracowanych przez Toyotę systemów aktywnego bezpieczeństwa z funkcją unikania zderzeń czołowych i aktywnym tempomatem na czele.

tb,moto.wp.pl

7 z 10Nuda jej nie dotyczy

Obraz
© Szymon Jasina

Wciąż czekamy na rynkowy debiut nowego Priusa IV generacji - pierwszy samochód Toyoty zbudowany na platformie TNGA. Podczas genewskiego salonu samochodowego przedstawiono kolejne auto oparte o tę architekturę. Tym razem mamy do czynienia z crossoverem, któremu trudno odmówić urody i właściwych dla swojej grupy proporcji.

Masywny przód, wysoko poprowadzona linia okien i śmiałość linii to główne cechy dzisiejszych crossoverów. Dobrze wiedzą o tym styliści Toyoty, którzy w przypadku C-HR świetnie się spisali. Inspiracją dla kreślarzy była sylwetka samochodu coupe, a także sposób prowadzenia linii w kompaktowych hatchbackach. W ten klucz wpisuje się przede wszystkim tylna część samochodu z linią dachu opadającą już od miejsca, w którym siedzą pasażerowie przednich foteli. Klamkę tylnych drzwi przeniesiono w okolicę słupka C, tuż pod ich górną krawędź. Uwagę przykuwa również linia boczna modelu z bardzo śmiało narysowanymi przetłoczeniami. Zarówno przednie jak i tylne światła mogą być wykonane w technologii LED.

Pod maską C-HR pracować może jednostka benzynowa lub układ hybrydowy. Ta pierwsza to doładowany silnik 1,2 o mocy 116 KM, który zadebiutował w Aurisie. Może on współpracować z ręczną, sześciobiegową przekładnią lub bezstopniową skrzynią CVT. W przyapdku tej ostatniej samochód będzie mógł być napędzany na obydwie osie. Wariant hybrydowy korzysta ze zmodernizowanej jednostki znanej z nowego Priusa. Moc układu to 122 KM, a jego główną zaletą jest oszczędne obchodzenie się z paliwem. W przypadku Priusa osiągnięcie wyniku na poziomie 4,3 l/100 km nie nastręczało żadnych trudności. W C-HR apetyt może być nieco większy, ale należy podejrzewać, że różnice nie będą tu dramatyczne.

Nowość Toyoty ma zapewniać jak najlepsze właściwości jezdne na asfalcie. Troską inżynierów było również zapewnienie jak najniżej położonego punktu środka ciężkości. Sytuację ma poprawiać też wielowahaczowe zawieszenie z tyłu. Starano się też ograniczyć przechyły nadwozia podczas pokonywania ostrych zakrętów oraz zwiększyć precyzję układu kierowniczego. Auto wyposażyć można w zestaw opracowanych przez Toyotę systemów aktywnego bezpieczeństwa z funkcją unikania zderzeń czołowych i aktywnym tempomatem na czele.

tb,moto.wp.pl

8 z 10Nuda jej nie dotyczy

Obraz
© Szymon Jasina

Wciąż czekamy na rynkowy debiut nowego Priusa IV generacji - pierwszy samochód Toyoty zbudowany na platformie TNGA. Podczas genewskiego salonu samochodowego przedstawiono kolejne auto oparte o tę architekturę. Tym razem mamy do czynienia z crossoverem, któremu trudno odmówić urody i właściwych dla swojej grupy proporcji.

Masywny przód, wysoko poprowadzona linia okien i śmiałość linii to główne cechy dzisiejszych crossoverów. Dobrze wiedzą o tym styliści Toyoty, którzy w przypadku C-HR świetnie się spisali. Inspiracją dla kreślarzy była sylwetka samochodu coupe, a także sposób prowadzenia linii w kompaktowych hatchbackach. W ten klucz wpisuje się przede wszystkim tylna część samochodu z linią dachu opadającą już od miejsca, w którym siedzą pasażerowie przednich foteli. Klamkę tylnych drzwi przeniesiono w okolicę słupka C, tuż pod ich górną krawędź. Uwagę przykuwa również linia boczna modelu z bardzo śmiało narysowanymi przetłoczeniami. Zarówno przednie jak i tylne światła mogą być wykonane w technologii LED.

Pod maską C-HR pracować może jednostka benzynowa lub układ hybrydowy. Ta pierwsza to doładowany silnik 1,2 o mocy 116 KM, który zadebiutował w Aurisie. Może on współpracować z ręczną, sześciobiegową przekładnią lub bezstopniową skrzynią CVT. W przyapdku tej ostatniej samochód będzie mógł być napędzany na obydwie osie. Wariant hybrydowy korzysta ze zmodernizowanej jednostki znanej z nowego Priusa. Moc układu to 122 KM, a jego główną zaletą jest oszczędne obchodzenie się z paliwem. W przypadku Priusa osiągnięcie wyniku na poziomie 4,3 l/100 km nie nastręczało żadnych trudności. W C-HR apetyt może być nieco większy, ale należy podejrzewać, że różnice nie będą tu dramatyczne.

Nowość Toyoty ma zapewniać jak najlepsze właściwości jezdne na asfalcie. Troską inżynierów było również zapewnienie jak najniżej położonego punktu środka ciężkości. Sytuację ma poprawiać też wielowahaczowe zawieszenie z tyłu. Starano się też ograniczyć przechyły nadwozia podczas pokonywania ostrych zakrętów oraz zwiększyć precyzję układu kierowniczego. Auto wyposażyć można w zestaw opracowanych przez Toyotę systemów aktywnego bezpieczeństwa z funkcją unikania zderzeń czołowych i aktywnym tempomatem na czele.

tb,moto.wp.pl

9 z 10Nuda jej nie dotyczy

Obraz
© Szymon Jasina

Wciąż czekamy na rynkowy debiut nowego Priusa IV generacji - pierwszy samochód Toyoty zbudowany na platformie TNGA. Podczas genewskiego salonu samochodowego przedstawiono kolejne auto oparte o tę architekturę. Tym razem mamy do czynienia z crossoverem, któremu trudno odmówić urody i właściwych dla swojej grupy proporcji.

Masywny przód, wysoko poprowadzona linia okien i śmiałość linii to główne cechy dzisiejszych crossoverów. Dobrze wiedzą o tym styliści Toyoty, którzy w przypadku C-HR świetnie się spisali. Inspiracją dla kreślarzy była sylwetka samochodu coupe, a także sposób prowadzenia linii w kompaktowych hatchbackach. W ten klucz wpisuje się przede wszystkim tylna część samochodu z linią dachu opadającą już od miejsca, w którym siedzą pasażerowie przednich foteli. Klamkę tylnych drzwi przeniesiono w okolicę słupka C, tuż pod ich górną krawędź. Uwagę przykuwa również linia boczna modelu z bardzo śmiało narysowanymi przetłoczeniami. Zarówno przednie jak i tylne światła mogą być wykonane w technologii LED.

Pod maską C-HR pracować może jednostka benzynowa lub układ hybrydowy. Ta pierwsza to doładowany silnik 1,2 o mocy 116 KM, który zadebiutował w Aurisie. Może on współpracować z ręczną, sześciobiegową przekładnią lub bezstopniową skrzynią CVT. W przyapdku tej ostatniej samochód będzie mógł być napędzany na obydwie osie. Wariant hybrydowy korzysta ze zmodernizowanej jednostki znanej z nowego Priusa. Moc układu to 122 KM, a jego główną zaletą jest oszczędne obchodzenie się z paliwem. W przypadku Priusa osiągnięcie wyniku na poziomie 4,3 l/100 km nie nastręczało żadnych trudności. W C-HR apetyt może być nieco większy, ale należy podejrzewać, że różnice nie będą tu dramatyczne.

Nowość Toyoty ma zapewniać jak najlepsze właściwości jezdne na asfalcie. Troską inżynierów było również zapewnienie jak najniżej położonego punktu środka ciężkości. Sytuację ma poprawiać też wielowahaczowe zawieszenie z tyłu. Starano się też ograniczyć przechyły nadwozia podczas pokonywania ostrych zakrętów oraz zwiększyć precyzję układu kierowniczego. Auto wyposażyć można w zestaw opracowanych przez Toyotę systemów aktywnego bezpieczeństwa z funkcją unikania zderzeń czołowych i aktywnym tempomatem na czele.

tb,moto.wp.pl

10 z 10Nuda jej nie dotyczy

Obraz
© Szymon Jasina

Wciąż czekamy na rynkowy debiut nowego Priusa IV generacji - pierwszy samochód Toyoty zbudowany na platformie TNGA. Podczas genewskiego salonu samochodowego przedstawiono kolejne auto oparte o tę architekturę. Tym razem mamy do czynienia z crossoverem, któremu trudno odmówić urody i właściwych dla swojej grupy proporcji.

Masywny przód, wysoko poprowadzona linia okien i śmiałość linii to główne cechy dzisiejszych crossoverów. Dobrze wiedzą o tym styliści Toyoty, którzy w przypadku C-HR świetnie się spisali. Inspiracją dla kreślarzy była sylwetka samochodu coupe, a także sposób prowadzenia linii w kompaktowych hatchbackach. W ten klucz wpisuje się przede wszystkim tylna część samochodu z linią dachu opadającą już od miejsca, w którym siedzą pasażerowie przednich foteli. Klamkę tylnych drzwi przeniesiono w okolicę słupka C, tuż pod ich górną krawędź. Uwagę przykuwa również linia boczna modelu z bardzo śmiało narysowanymi przetłoczeniami. Zarówno przednie jak i tylne światła mogą być wykonane w technologii LED.

Pod maską C-HR pracować może jednostka benzynowa lub układ hybrydowy. Ta pierwsza to doładowany silnik 1,2 o mocy 116 KM, który zadebiutował w Aurisie. Może on współpracować z ręczną, sześciobiegową przekładnią lub bezstopniową skrzynią CVT. W przyapdku tej ostatniej samochód będzie mógł być napędzany na obydwie osie. Wariant hybrydowy korzysta ze zmodernizowanej jednostki znanej z nowego Priusa. Moc układu to 122 KM, a jego główną zaletą jest oszczędne obchodzenie się z paliwem. W przypadku Priusa osiągnięcie wyniku na poziomie 4,3 l/100 km nie nastręczało żadnych trudności. W C-HR apetyt może być nieco większy, ale należy podejrzewać, że różnice nie będą tu dramatyczne.

Nowość Toyoty ma zapewniać jak najlepsze właściwości jezdne na asfalcie. Troską inżynierów było również zapewnienie jak najniżej położonego punktu środka ciężkości. Sytuację ma poprawiać też wielowahaczowe zawieszenie z tyłu. Starano się też ograniczyć przechyły nadwozia podczas pokonywania ostrych zakrętów oraz zwiększyć precyzję układu kierowniczego. Auto wyposażyć można w zestaw opracowanych przez Toyotę systemów aktywnego bezpieczeństwa z funkcją unikania zderzeń czołowych i aktywnym tempomatem na czele.

tb,moto.wp.pl

ToyotawiadomościToyota C-HR
Wybrane dla Ciebie
Co zrobić, gdy auto utknie między rogatkami? Jest tylko jedno wyjście
Co zrobić, gdy auto utknie między rogatkami? Jest tylko jedno wyjście
Ostre podwyżki na stacjach. Mamy najnowsze prognozy
Ostre podwyżki na stacjach. Mamy najnowsze prognozy
Bentley Torcal nadjeżdża. Elektryczny SUV ma pobić dwa rekordy marki
Bentley Torcal nadjeżdża. Elektryczny SUV ma pobić dwa rekordy marki
Szybko zrozumieli swój błąd. Mazda 6e zyskała nową baterię i mocniejsze ładowanie
Szybko zrozumieli swój błąd. Mazda 6e zyskała nową baterię i mocniejsze ładowanie
Nowe Mitsubishi Pajero wraca po latach. Nie zamieniło się w przypudrowaną bulwarówkę
Nowe Mitsubishi Pajero wraca po latach. Nie zamieniło się w przypudrowaną bulwarówkę
Range Rover Electric oficjalnie. Ma niezły zasięg i waży tyle, co hybryda
Range Rover Electric oficjalnie. Ma niezły zasięg i waży tyle, co hybryda
Lexus NX doczekał się liftingu. Ma wnętrze z ES-a i jeszcze lepszą hybrydę
Lexus NX doczekał się liftingu. Ma wnętrze z ES-a i jeszcze lepszą hybrydę
UOKiK skontrolował stacje paliw. Te są na czarnej liście
UOKiK skontrolował stacje paliw. Te są na czarnej liście
Od dziś nowe przepisy. Dotyczą nie tylko piratów drogowych
Od dziś nowe przepisy. Dotyczą nie tylko piratów drogowych
Nowy Android Auto. Zmienili ikonę
Nowy Android Auto. Zmienili ikonę
Awantura na stacji w Wałbrzychu. W ruch poszła pałka teleskopowa
Awantura na stacji w Wałbrzychu. W ruch poszła pałka teleskopowa
Zakopane: paliwo skończyło się przed końcem CPN. Kolejki na stacjach
Zakopane: paliwo skończyło się przed końcem CPN. Kolejki na stacjach

Samochody A-D
  • Audi
  • Bentley
  • BMW
  • Chevrolet
  • Citroen
  • Dacia
Samochody F-M
  • Ferrari
  • Fiat
  • Ford
  • Honda
  • Mazda
  • Mercedes-Benz
Samochody N-S
  • Nissan
  • Opel
  • Peugeot
  • Porsche
  • Renault
  • Seat
Samochody S-V
  • Škoda
  • Subaru
  • Tesla
  • Toyota
  • Volkswagen
  • Volvo
Poradniki
  • Jak wymienić akumulator
  • Jak zamontować fotelik
  • Jak sprawdzić przebieg
  • Jak wymienić świece
  • Jak ustawić światła
  • Jak wymienić płyn hamulcowy
Używane
  • VW Passat B5 - awarie i problemy
  • VW Golf V - awarie i problemy
  • Mazda 6 - awarie i problemy
  • Opel Astra H - awarie i problemy
  • Mazda 3 - awarie i problemy
  • Opel Vectra C - awarie i problemy
Porady
  • Dwumasowe koło zamachowe
  • Działanie abs
  • Co to jest adblue
  • Co to jest numer vin
  • Usterki instalacji lpg
  • Działanie esp
Używane samochody
  • Toyota Auris - awarie i problemy
  • Seat Ibiza IV - awarie i problemy
  • Dacia Logan - awarie i problemy
  • Audi A3 - awarie i problemy
  • Toyota Avensis - awarie i problemy
  • Audi A5 - awarie i problemy
Nasze serwisy
  • Wiadomości
  • Sport
  • Biznes
  • Technologie
  • Finanse
  • Motoryzacja
  • Kobieta
  • Gwiazdy
  • Zdrowie
  • Teleshow
  • Praca
  • Pogoda
  • Żużel
  • Wynagrodzenia
Inne nasze serwisy
  • Dom
  • Książki
  • Kuchnia
  • Horoskop
  • Turystyka
  • Kafeteria
  • Dobreprogramy
  • Komórkomania
  • Gadżetomania
  • Fotoblogia
  • Wawalove
  • WP Wrocław
  • Fitness
  • O2
  • Vibez
  • Rozrywka o2
Polecane
  • Wszystkie artykuły
  • Koronawirus
  • Koronawirus - wiadomości
  • Grillowanie
  • Koronawirus w Polsce
  • Sprawdzenie vin
  • Wiadomości pogodowe
  • Pogoda w miastach
  • Gry online
  • Centrala gier
  • Dania na grilla
  • Taryfikator mandatów 2022
Praca
  • Praca
  • Oferty pracy
  • Praca Warszawa
  • Praca Kraków
  • Praca Poznań
  • Praca Wrocław
  • Praca Łódź
  • Praca Gdynia
  • Praca Bydgoszcz
  • Praca Radom
  • Praca Szczecin
  • Praca Katowice
  • Praca za granicą
  • Praca w miastach
  • Listy ofert pracy
  • Szukane oferty pracy
  • Popularne stanowiska pracy
    © WP Moto
  • · Regulamin
  • · Reklama
  • · O nas
  • · Zgłoś temat
  • · Polityka prywatności

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.
Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje się tutaj.