Trwa ładowanie...
dkq292e

Stłuczka to nawet dwa razy droższe OC w przyszłym roku

Czasem wystarczy chwila nieuwagi podczas parkowania czy zamyślenie na skrzyżowaniu i nieszczęście gotowe. Stłuczka to nie tylko problem z przywróceniem pełnej sprawności samochodowi, ale też wizja większych wydatków przy kolejnym zawieraniu polisy OC. Jak się okazuje, dużo większych.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Stłuczka to nawet dwa razy droższe OC w przyszłym roku
(PAP, Fot: Wojciech Pacewicz)
dkq292e

Cena obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego wyliczana jest na podstawie parametrów kierowcy, samochodu i historii ubezpieczeniowej. Szkoda kosztuje dziś kierowców znacznie więcej niż w 2016 roku - wynika z analizy cen OC przeprowadzonej przez multiagencję Superpolisa Ubezpieczenia. Obecnie tylko* jedna drobna stłuczka wystarczy, aby składka za OC poszła w górę o ponad 100 proc. *

Co ciekawe, dla ubezpieczycieli nie ma znaczenia spowodowanie większych lub mniejszych zniszczeń, ponieważ każda szkoda na koncie właściciela pojazdu traktowana jest po prostu jako jedno zdarzenie - niezależnie od wysokości wypłaconej rekompensaty.

- Jedna szkoda na koncie powodowała w I kwartale 2017 roku o wiele większy wzrost składki niż w minionych 12 miesiącach. To ciekawe zwłaszcza w kontekście coraz częściej pojawiających się głosów o stopniowym wyhamowywaniu podwyżek cen OC, o których kierowcy są nieprzerwanie informowani już od 2 lat - zauważa Jakub Nowiński, członek zarządu w multiagencji Superpolisa Ubezpieczenia.

dkq292e

Dla potrzeb symulacji wybraliśmy dwa przykładowe profile kierowców. Policzyliśmy ceny dla Warszawy i wszystkich pozostałych miast wojewódzkich. Pierwszy profil to 33-letni właściciel 5-letniego opla astry, który prawo jazdy ma od 10 lat, a OC opłaca od 7 lat. Natomiast drugi to 37-letni kierowca z 15-letni stażem i 10-letnią historią OC, który jeździ 4-letnim volkswagenem golfem.

Przy braku szkód na koncie pierwszy kierowca może kupić OC w Warszawie za minimum 769 zł, ale jeśli miałby choć jedną stłuczkę w historii jazdy w ostatnim roku, nie kupiłby w stolicy ubezpieczenia taniej niż za 1623 zł. To oznacza, że jedna szkoda powoduje w jego przypadku wzrost ceny aż o 111 proc. Dla porównania: na koniec I kwartału 2016 roku w analogicznej sytuacji składka rosła o 30 proc., w połowie minionego roku o 23 proc., a w IV kwartale o 18 proc.

Analogiczną sytuację obserwujemy też w innych miastach wojewódzkich, np. w Łodzi obecny wzrost ceny po jednej kolizji wynosi 109 proc. "bezszkodowej” ceny OC, a we Wrocławiu aż 131 proc. Najmniej rysę na historii jazdy właściciel opla astry odczułby, gdyby mieszkał w Krakowie – tu jego OC wzrosłoby "jedynie” o 81 proc.

Trend wzrostowy potwierdza też przykład drugiego kierowcy. W jego przypadku w Warszawie szkoda w ostatnim roku podniosłaby cenę o 86 proc. z 770 zł do 1434 zł. Najmniejszy wzrost, o 26 proc., zanotowaliśmy w Białymstoku, a największy w Olsztynie - o 108 proc.

dkq292e

- Ubezpieczyciele szukają sposobów na poprawę kiepskich wyników segmentu ubezpieczeń komunikacyjnych OC. Mówi się, że jedną z przyczyn tego stanu jest wzrost wypłat odszkodowań i świadczeń. A skoro tak, to w pewnym sensie naturalnym kierunkiem dla polityki cenowej zakładów ubezpieczeń są wyższe składki dla kierowców szkodowych - zauważa Jakub Nowiński.

Mimo wszystko wysokość składki możemy obniżyć. Oprócz szkód w kalkulacjach składek uwzględniane są takie czynniki jak: wiek, zawód i miejsce zamieszkania czy przebywania osoby kupującej ubezpieczenie, pojemność silnika, przeznaczenie, marka, wiek, a nawet kolor ubezpieczanego pojazdu czy zawarcie ubezpieczenia OC w pakiecie z innymi produktami, np. AC, assistance czy NNW. Niebawem ruszyć ma również nowa usługa – ubezpieczenie OC z telemetrią. Dzięki dedykowanej aplikacji będzie można bezpiecznym stylem jazdy zdobyć punkty, które będą przeliczane na zniżkę w polisie.

Źródło: Superpolisa

dkq292e

Podziel się opinią

Share

dkq292e

dkq292e