Biznes
10-01-2018 (13:19)

PZU GO wezwie pomoc kilka sekund po wypadku. Polacy mają pierwszy taki system w Europie

– Tak wygląda rewolucja w wykonaniu PZU – powiedział prezes Paweł Surówka pokazując małą naklejką. Oznacza ona szybką pomoc dla pasażerów w razie wypadku i tańsze ubezpieczenie. Oczywiście, jeśli tylko pozwolisz się śledzić. 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Paweł Surówka, prezes zarządu PZU, zaprezentował nadajnik GO
Paweł Surówka, prezes zarządu PZU, zaprezentował nadajnik GO (Materiały prasowe, Fot: PZU)
WP

Biało-niebieska kostka z logiem PZU pod szybą auta, mniejsza od paczki tic-taców połączy się ze smartfonem, zmierzy prędkość i przeciążenia, a jeśli jeśli zdarzy się wypadek, natychmiast poinformuje o tym ubezpieczyciela. Ten, w razie braku odzewu ze strony kierowcy, wezwie pomoc. Od wiosny 2018 roku ofertę dołączenia do usługi PZU GO otrzymają kierowcy korzystający z polis AC. Później do tego grona dołączą też ci z OC.

Wystarczy umieścić kostkę w aucie i połączyć ją z aplikacją na smartfonie. Przez 3 lata niepozorny, samowystarczalny kawałek plastiku (tzw. beacon) będzie analizował sytuację, w jakiej znajduje się nasze auto. Zachętami, oprócz pomocy w razie wypadku, ma być przede wszystkim mniejsza składka za OC. Wszystko dzięki temu, że system ma w przyszłości oceniać, czy kierowca jeździ bezpiecznie.

– Beacon komunikuje się poprzez Bluetootha z aplikacją dostępną na Androida oraz iOS-a. Przekazuje ona do centrum alarmowego PZU informacje o potencjalnym niebezpieczeństwie, uzyskiwane są one z zestawu czujników znajdujących się w beaconie i smartfonie – poinformowała Agnieszka Rosa z Grupy PZU.

WP
Codziennie na polskich drogach ginie prawie 8 osób Fotolia
Podziel się

Idea monitorowania kierowców nie jest niczym nowym, nawet w polskiej rzeczywistości. Z podobną ofertą wyszedł do użytkowników dróg Witold Jaworski, były członek zarządu PZU i Allianz. Wystarczyło korzystać z aplikacji Yanosik (która, nie ma co ukrywać, głównie chroni kierowców przez kontrolami prędkości), jeździć bezpiecznie, a po jakimś czasie mogliśmy skorzystać z tańszego ubezpieczenia Yu! Pod nieswojo brzmiącą nazwą krył się gigant w postaci ERGO Hestii. Aplikacja nie pozwalała jednak kontrolować aut 24 godziny na dobę, a zniżki wiązały się z nieprzekraczaniem prędkości.

W 2017 roku na drogach zginęło 2797 osób. Kłamstwem jednak byłoby stwierdzenie, że wszystkie z nich były ofiarami nadmiernej prędkości. Jeśli chodzi o szybką jazdę nie jesteśmy święci, lecz każdy medal ma dwie strony. Mamy coraz lepszą infrastrukturę pozwalającą na szybsze podróżowanie. Auta stają się coraz bezpieczniejsze, a kierowcy po powrocie zza zachodniej zagranicy widzą, że to nie prędkość jest głównym problemem polskich dróg. Jaworzno, pierwsze miasto bez ofiary śmiertelnej na drodze, postawiło na modyfikacje ulic oraz lepszą przepustowość. Nawet jeśli uważacie, że wszystkie ograniczenia prędkości są ustawione zgodnie z logiką, czy nigdy nie złamaliście przepisów przez chwilę nieuwagi? No właśnie.

WP

Rewolucja o której mówi prezes Surówka jest znakiem czasów. Oprócz podobnej usługi oferowanej obecnie przez szerokie grono producentów (od BMW do Opla), elektroniczny stróż zostanie narzucony kierowcom siłą. Od marca 2018 roku każde nowe auto homologowane w Europie będzie wyposażone w moduł służący wzywaniu pomocy. Jeśli masz stłuczkę, dane o pojeździe, liczbie osób w środku, położeniu i uszkodzeniach trafią do dyspozytorów. Statystyki mówią, że uda się wówczas dotrzeć do ofiar nawet o 60 proc. szybciej. Dodatkowa zbitka krzemu i tranzystorów wpłynie nieznacznie na cenę samochodów, choć dzięki efektowi skali podwyżka będzie możliwa do przełknięcia. Czujnego oka Wielkiego Brata nie da się wyłączyć. Nawet jeśli odłączycie akumulator.

Propozycja PZU jest więc skierowana do kierowców samochodów tańszych i wyprodukowanych przed marcem 2018 roku. Uzyskają oni w ten sposób takie samo rozwiązanie, jak właściciele nowych pojazdów. Beacon na przedniej szybie będzie więc widokiem powszechnym. Średni wiek auta w Polsce jeszcze długo będzie wynosił ponad 10 lat, a kwestie podwyżek cen OC w ostatnich latach wywoływały niemałe poruszenie wśród kierowców. Zamiast mówić o inwigilacji, lepiej się zastanowić kto wezwie pomoc, gdy będziemy mieć wypadek?

Polub WP Moto
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP