WP

Policja prowadzi akcję "Smog". Na celowniku starsze auta

W środę 10 kwietnia policja w całym kraju prowadzi akcję "Smog". Wyposażeni w dymomierze i analizatory spalin mundurowi będą sprawdzać samochody, a w razie nieprawidłowości zatrzymywać dowód rejestracyjny.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zbadanie poziomu zanieczyszczeń wymaga kilkusekundowego, ale znacznego podniesienia obrotów silnika
Zbadanie poziomu zanieczyszczeń wymaga kilkusekundowego, ale znacznego podniesienia obrotów silnika (East News, Fot: Piotr Jedzura/REPORTER)
WP

Za pomocą sprzętu sprawdzane będą przede wszystkim te pojazdy, co do których istnieje podejrzenie, że nadmiernie zanieczyszczają środowisko. Oczywiste jest więc, że kontrolą objęte będą przede wszystkim starsze auta, a w szczególności te wysokoprężne.

Zatrzymywane samochody będą sprawdzane z użyciem analizatora spalin w przypadku aut benzynowych lub dymomierza w przypadku diesli. Jeśli chodzi o te ostatnie, to wpadka może dotyczyć przede wszystkim pojazdów z niesprawnym układem wtryskowym. Zbyt wiele sadzy w spalinach mogą mieć również te samochody, które poddano chiptuningowi. Właściciele aut benzynowych mogą mieć kłopoty, jeśli z pojazdu usunięto katalizator lub niesprawna jest sonda lambda. Jej zadaniem jest określanie właściwych proporcji w mieszance dawkowanej do komór spalania.

W razie wykrycia nieprawidłowości policjanci mają prawo zatrzymać dowód rejestracyjny pojazdu. W związku z tym, że od października 2018 r. nie trzeba mieć przy sobie dowodu rejestracyjnego, używając zarejestrowanego w Polsce pojazdu na krajowych drogach, zatrzymanie ma charakter wirtualny. Dokonany przez policję wpis w Centralnej Ewidencji Pojazdów ma jednak całkiem realne skutki. Właściciel takiego auta zobowiązany jest do jego naprawienia i poddania badaniu w stacji kontroli pojazdów. Z zaświadczeniem pozytywnego przejścia próby należy udać się na policję lub do starostwa. Dopiero wtedy wpis o zatrzymaniu dowodu rejestracyjnego zostanie skasowany.

WP

Czy akcja policji ma sens? Z jednej strony na drogach łatwo zauważyć pojazdy, które prawdopodobnie zanieczyszczają powietrze w nadmierny sposób. Z drugiej jednak strony wyłapanie takich aut jest obowiązkiem diagnostów podczas corocznych badań w stacji kontroli pojazdów.

Nowelizacja przepisów, która miała uszczelnić system kontroli pojazdów, utknęła w martwym punkcie końcem 2018 r. Jak łatwo sprawdzić na stronie internetowej Sejmu, od tamtej pory nie podjęto prac nad projektem. W efekcie policjanci wykonują czynności, którymi w ogóle nie powinni się zajmować. Jednocześnie mają mniej czasu na dbanie o bezpieczeństwo ruchu drogowego. W ramach akcji "Smog" przeprowadzanych w 2018 r. policja zatrzymała blisko 6 tys. dowodów rejestracyjnych.

Polub WP Moto
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP