Policja kupuje 140 nieoznakowanych radiowozów z wideorejestratorami. Kto wygra przetarg?

Policja szykuje się do wielkich zakupów. Na polskie drogi ma wyjechać łącznie 140 nowych nieoznakowanych radiowozów z wideorejestratorami. Wymagania techniczne podane w przetargu nie pozostawiają wiele wątpliwości co do tego, jakimi samochodami będą jeździć funkcjonariusze.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Policja kupuje 140 nieoznakowanych radiowozów z wideorejestratorami. Kto wygra przetarg?
(PAP, Fot: Darek Delmanowicz)

Radiowozy przeznaczone do łapania piratów drogowych powinny być szybkie. Co do tego nie ma wątpliwości. Dlatego jednym z głównych parametrów podanych w przetargu jest wielkość silnika przynajmniej 1950 cm3 (czyli w praktyce jednostki oznaczane jako 2,0 l i większe) oraz minimalna moc 180 kW (245 KM).

Więcej kontrowersji mogą budzić wymiary zamawianych samochodów. Rozstaw osi ma wynosić przynajmniej 2700 mm, a długość całkowita to przynajmniej 4630 mm. W ten sposób funkcjonariusze zabezpieczają się przed tym, aby nie otrzymać samochodu kompaktowego. Oznacza to, że odpadają wszystkie hot-hatche. Choć przeciwko większości z nich przemawia też wymóg napędu na cztery koła, to takie modele jak Volkswagen Golf R czy Ford Focus RS odpadają z powodu zbyt krótkiego nadwozia.

O tym, jak dokładnie został przygotowany przetarg, świadczy rozstaw osi. Skoda Octavia RS oferowana jest w wersji 245-konnej i spełnia wszystkie warunki, oprócz właśnie tego jednego – rozstaw osi jest za mały o zaledwie 2 cm.

To oznacza, że wchodzimy w segment D. Mocnych modeli z napędem na cztery koła nie brakuje w katalogach marek premium, ale te można pominąć z powodu ceny, która stanowi 60 proc. kryterium oceny oferty (pozostałe to współczynnik masy pojazdu do mocy, pojemność silnika i prędkość maksymalna). Fordowi Mondeo brakuje 5 KM i napędu na cztery koła, natomiast nowy Opel Insignia spełnia wszystkie wymagania za wyjątkiem przyspieszenia. Niemieckie auto przyspiesza do 100 km/h w 7,3 s, a policjanci chcą, aby było to maksymalnie 7,0 s. Kia Optima też ma jeden brak – nie ma napędu 4x4.

W ten sposób na placu boju pozostają dwa spokrewnione ze sobą modele, czyli Skoda Superb i Volkswagen Passat. Oba oferowane są z tym samym 280-konnym silnikiem i 6-biegową przekładnią DSG. Samochód niemieckiej marki jednak nie dość, że w wersji podstawowej jest nieco droższy, to przy najmocniejszym silniku benzynowym oferowany jest jedynie w najbogatszej odmianie Highline. Oznacza to, że Skodę Superb, spełniającą wszystkie wymagania stawiane w przetargu, można skonfigurować dużo taniej – za mniej niż 140 tys. zł.

Właśnie taką (choć w bogatszej wersji wyposażeniowej) Skodę Superb aktualnie testujemy. Czy faktycznie jest to idealny radiowóz? Bez wątpienia jest to samochód przestronny i komfortowy, który (zgodnie z wymaganiem przetargu) pomieści czterech rosłych funkcjonariuszy. Co więcej, już w standardzie posiada wymaganą przez policję dwustrefową klimatyzację i wymaga jedynie dopłaty za metalizowany lakier, który również został ujęty w specyfikacji.

Zatem Superbowi nie brakuje zalet jeśli chodzi o wygodę podróżowania i zdecydowanie zasługuje na miano flagowej limuzyny czeskiej marki. Jednak nie zapominajmy, że mowa tu o radiowozie do łapania piratów drogowych, a nie aucie na długie biznesowe wyjazdy. W przypadku podstawowego modelu funkcjonariusze raczej nie mają co liczyć na adaptacyjne zawieszenie DCC, które w trybie sportowym poprawia nieco właściwości jezdne. Jednak nawet z tym dodatkiem Superb prowadzi się komfortowo, a nie sportowo. Wydaje się zatem, że choć mniej wygodny, to do zadań policji bardziej nadawałby się jeden z hot-hatchy czy dość przestronna Octavia RS245 mająca zawieszenie lepiej dostosowane do szybkiej jazdy.

Wymagania przetargu zostały jednak tak ustalone, że jeśli tylko jakaś inna marka nie zaproponuje wyjątkowo korzystnej oferty, to Skoda Superb jest niemal pewnym zwycięzcą. Kiedy nowe nieoznakowane radiowozy pojawią się na drogach? 40 pierwszych pojazdów ma zostać dostarczonych policji do 30 listopada 2017 r., a to oznacza, że jeszcze w tym roku mogą zacząć łapać piratów drogowych. Łącznie samochody będą przekazywane funkcjonariuszom w pięciu transzach i ostatnie 30 aut ma być odebranych najpóźniej 26 października 2018 r.

Polub WP Moto
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.