Qaqwqwrqw

Piechociński o niedoszłej fabryce Jaguara: "nie walczymy o inwestora za wszelką cenę"

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Piechociński o niedoszłej fabryce Jaguara: "nie walczymy o inwestora za wszelką cenę"
(PAP/Radek Pietruszka)
Qaqwqwrqw

"Nie walczymy o inwestora za wszelką cenę" - tak szef MG Janusz Piechociński skomentował przegraną Polski ze Słowacją w konkurencji o nową fabrykę Jaguara Land Rovera. Według niego Słowacja zaproponowała takie warunki, których spełnienie przez Polskę czyniłoby inwestycję irracjonalną.

- Na finiszu negocjacji strona słowacka przedłożyła takie warunki wsparcia publicznego, takiej wysokości, że w naszym polskim rachunku kontynuowanie dyskusji byłoby niepotrzebne. Rozłożenie korzyści i nakładów byłoby irracjonalne z punktu widzenia nie tylko miejsc pracy, które zostałyby utworzone, ale także obciążeń dla budżetu w przyszłości (...) nie walczymy o inwestora za wszelką cenę - mówił Piechociński na konferencji prasowej. Przekonywał, że nie jest rozczarowany decyzją koncernu, gdyż fabryka na Słowacji powstanie przy olbrzymim wsparciu publicznym. - Startowaliśmy z innych pozycji. Mieliśmy górny pułap tego, czym możemy wesprzeć (inwestora), wprost z budżetu czy finansów publicznych. To, co zaproponowała inwestorowi Słowacja, co najmniej kilkakrotnie przebijało budżetowo nasze rachunki. To, co proponował inwestor było nietransparentne w podziale korzyści między nakładami a zyskami - wskazał.

* ILE WART JEST TWÓJ SAMOCHÓD? MOŻESZ SIĘ ŁATWO PRZEKONAĆ *
O sprawę pytana była też we wtorek premier Ewa Kopacz. Odpowiedziała, że kiedy rząd dyskutował o rozszerzeniu specjalnej strefy ekonomicznej, to wtedy było "przyzwolenie" dla tej inwestycji. - Nie wiem, jak potoczyły się dalej negocjacje. Nie wiem, co się wydarzyło po drodze. To pytanie dla ministra gospodarki - powiedziała.

Qaqwqwrqw

Brytyjska firma motoryzacyjna potwierdziła we wtorek podpisanie listu intencyjnego ze słowackim rządem. Inwestycja będzie warta około miliarda funtów (5,93 mld złotych). - Dzięki temu, że na Słowacji już istnieje przemysł motoryzacyjny, to dla nas atrakcyjne miejsce do dalszego rozwoju - powiedział prezes Jaguar Land Rover Dr Ralf Speth, cytowany w komunikacie prasowym potwierdzającym rozpoczęcie studiów wykonalności dla tej inwestycji. Premier Słowacji Robert Fico powiedział, że jest "zachwycony wskazaniem Słowacji jako preferowanego miejsca dla nowej fabryki Jaguara Land Rovera" i podkreślił, że jego rząd jest "zdecydowany na dalszy rozwój przemysłu motoryzacyjnego".

Nowa fabryka ma znaleźć się w czwartym największym mieście kraju, położonej 100 kilometrów na wschód od Bratysławy, Nitrze i produkować do 300 000 samochodów rocznie, począwszy od 2018 roku. To będzie pierwsza fabryka Jaguara Land Rovera w Europie poza Wielką Brytanią. Brytyjska firma motoryzacyjna należy do indyjskiej grupy TATA. Oprócz Słowacji i Polski, o przyciągnięcie inwestycji do swojego kraju starały się również rządy Węgier, Meksyku i Stanów Zjednoczonych.

Komentując informację o podpisaniu umowy korespondent "Financial Times" Henry Foy napisał, że to "cios dla Polski, nie tylko dlatego, że polscy ministrowie przez miesiące przekonywali, że fabryka trafi tutaj". Brytyjski dziennik jako pierwszy poinformował o tym, że inwestycja trafi na Słowację, jeszcze przed oficjalnym komunikatem Jaguara.

Źródło: PAP

Qaqwqwrqw

ll/moto.wp.pl

Qaqwqwrqw
Qaqwqwrqw
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

Qaqwqwrqw