Trwa ładowanie...

Land Rover pozwał Chińczyków o kradzież

Share
Land Rover pozwał Chińczyków o kradzieżŹródło: Imagemachina/Fotolink, fot: Liu Jiao
d23n093

Do tego, że chińskie firmy samochodowe "silnie inspirują się" wyglądem aut światowych producentów, już się w sumie przyzwyczailiśmy. Ale najwidoczniej ktoś w Land Roverze doszedł do wniosku, że miarka się przebrała. Brytyjski producent pozwał właśnie firmę Jiangling Motor za skopiowanie modelu Evoque.

Rynek chiński w większości dziedzin jest największym partnerem handlowym światowego przemysłu. Nie inaczej jest w przypadku motoryzacji. Nic zatem dziwnego, że tamtejsze władze, instytucje i firmy, za nic mają takie kapitalistyczne wymysły jak własność intelektualna, czy prawa patentowe. Czują się bezkarne.

Największe koncerny samochodowe mają tam swoje ośrodki produkcyjne i na zyskach z Chin opierają swoje wyniki finansowe. Reguły usprawiedliwia wpływ do kasy i nikt nie chce narażać się na nieprzychylność władców zza Wielkiego Muru. Tym bardziej może wydawać się zaskakujące posunięcie firmy JLR (Jaguar Land Rover), producenta modelu Evoque, który zarzuca koncernowi Jiangling Motor zwykłą kradzież.

Według słów rzecznika firmy Jaguar Land Rover (będącej własnością hinduskiego Tata Motors), sąd rejonowy w Chaoyang (dzielnicy Pekinu) otrzymał pozew dotyczący praw autorskich i nieuczciwej konkurencji ze strony firmy Jiangling.

d23n093

Sprawa dotyczy pojazdu SUV, produkowanego jako Landwind X7, będącego kopią modelu Evoque. To zaś jest pierwszy model JLR jaki jest produkowany w Chinach i który trafił do sprzedaży w tym kraju w ubiegłym roku. Rzecznik Jiangling odmówił komentarza w tej sprawie.
Firma zaprezentowała swego SUV-a X7 w listopadzie 2014, budząc sensację z powodu uderzającego podobieństwa do modelu Evoque, sprzedawanego przez JLR w Chinach. Oba pojazdy wyglądają niezwykle podobnie, dach i okna zwężają się ku tyłowi, tylne lampy są niemal identyczne, podobnie jak boczne przetłoczenia karoserii. Osłona chłodnicy w X7 jest nieco mniej kanciasta niż w Evoque. Co więcej, auto Landwind można niemal w 100 proc. upodobnić do modelu Land Rover za pomocą powszechnie dostępnych zestawów "tuningowych": grill Range Rovera, nazwa i plakietki z logo Land Rovera kosztują 128 juanów (77 zł) w portalu handlowym Taobao Alibaby. Co prawda X7 kosztuje mniej więcej jedną trzecią tego co Evoque, ale jest gorszy pod względem technologicznym, wykonania oraz osiągów - uważa dyrektor "Automotive Foresight", Yale Zhang.

Mimo powszechnego i niczym nieograniczonego kopiowania samochodów, światowi producenci nie podejmują na ogół kroków prawnych w Chinach, bo uważają, że mają niewielką szansę wygrania z tamtejszymi firmami przed chińskim sądem. Proces może również zaszkodzić wizerunkowi marki, jeśli tamtejszym klientom sprawa zostanie przedstawiona jako próba nieuzasadnionego ataku na miejscowego konkurenta.

JLR już wywalczył sądowy zakaz sprzedawania X7 w Brazylii. Teraz, według osób zbliżonych do sprawy, obie firmy prowadzą rozmowy, co marka Landwind może i czego nie może zrobić w zakresie wszelkich zmian w stylizacji X7.

Proces sądowy będzie długi i żmudny. Na przykład Honda potrzebowała aż 12 lat, aby wygrać w Chinach z mało znaną miejscową firmą, która skopiowała jej przebojowego SUV-a CR-V. A sąd przyznał jej tylko 16 mln juanów (2,43 mln dolarów), podczas gdy pozew opiewał na 300 mln yuanów.

d23n093

źródło: Indiatimes/ Oprac. Borys Czyżewski

d23n093
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d23n093
d23n093
Więcej tematów