Trwa ładowanie...
d2sctec

Flaga na samochodzie: może być mandat

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Flaga na samochodzie: może być mandat
(PAP/Stanisław Rozpędzik)
d2sctec

Skromnym zwycięstwem nad Ukrainą reprezentacja Polski przypieczętowała swój awans do dalszego etapu Euro 2016. W najbliższych dniach należy więc spodziewać się wybuchu entuzjazmu naszych kibiców. Wśród nich częstym przejawem zaangażowania jest obecność flagi państwowej przyczepionej do samochodu. Okazuje się, że taki element może sprowadzić na nas kłopoty.

Już za niespełna 2 zł można stać się właścicielem flagi o długości około 40 cm z zaczepami do karoserii samochodu. Za 10 zł kupimy chorągiew o długości 100-150 cm. Kibice na całym świecie posługują się takimi gadżetami, by wyrazić swoje wsparcie udzielane narodowej drużynie piłkarskiej. Jak na kwestię ich używania zapatruje się polskie prawo?

- Za samo posiadanie flagi i jazdę z nią nie można otrzymać mandatu - wyjaśnia mł. asp. Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji. - Trzeba jednak kibicować rozważnie. Problemem takich flag jest stabilność mocowania. Przy większych prędkościach flaga może po prostu odpaść i jeśli stworzy zagrożenie dla osób podróżujących za nami, można dostać mandat, i to w kwocie nawet 500 zł. Przed wjazdem na drogę ekspresową czy autostradę warto więc zdemontować flagę - dodaje Konkolewski. - To samo oczywiście dotyczy ozdobionych barwami narodowymi magnesów na samochody.

d2sctec

Flagi, podobnie jak wykonane z materiału w barwach narodowych nakładki na lusterka, mogą również ograniczać widoczność kierowcy. O ile nie jest ona ograniczona do zera, nie powinniśmy się obawiać mandatu. Policjant do tej kwestii musi podejść uznaniowo. Patrole nie dysponują przecież żadnymi urządzeniami, które wskazywałyby, jaką widoczność do tyłu ma kierowca. Sprawa zmienia się jednak, jeśli kierowca auta wyposażonego w kibicowskie gadżety doprowadzi do stłuczki lub wypadku.

- Jeśli do zdarzenia doszło z powodu niedostrzeżenia pojazdów lub osób poruszających się za nami, to wówczas tłumaczenie, że kierowca miał ograniczoną widoczność przez flagę lub nakładki na lusterka z pewnością nie będzie okolicznością łagodzącą - wyjaśnia Marek Konkolewski. - W końcu obowiązkiem kierowcy jest zapewnić sobie właściwą widoczność. Sprawca w takim przypadku dostanie mandat, ale nie za posiadanie flagi czy nakładki, a za spowodowanie zdarzenia drogowego.

* Zobacz chińskie gadżety samochodowe, które możesz mieć za ułamek ceny ich odpowiedników *

Czy w razie spowodowania zderzenia kwestia obecności flagi czy nakładki na lusterka może również zainteresować ubezpieczyciela. W teorii wystawca polisy AC ma prawo obniżyć kwotę wypłaty, jeśli stwierdzi, że kierowca sam przyczynił się do powstania szkody.
- Zdecydowanie nie warto ograniczać sobie widoczności, natomiast jeśli mamy ubezpieczenie autocasco, nie powinno to mieć wpływu na naszą ochronę ubezpieczeniową - uspokaja Marcin Tarczyński, rzecznik Polskiej Izby Ubezpieczeń. - Wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela w AC oczywiście istnieją, ale dotyczą przede wszystkim zdarzeń spowodowanych umyślnie, prowadzenia auta pod wpływem alkoholu czy też bez uprawnień. Ubezpieczyciel nie odpowiada też za szkody powstałe w wyniku rażącego niedbalstwa kierowcy, ale trudno za takowe uznać nakładkę na lusterko - dodaje Tarczyński.

Ani policja, ani ubezpieczyciele nie mają nic przeciwko kibicowaniu. Trzeba jednak pamiętać o rozsądku. Jeżdżenie z dużą flagą przyczepioną do samochodu przez cały czas trwania mistrzostw może sprowadzić na nas kłopoty.

Tomasz Budzik, moto.wp.pl

Ministerstwo Podróży poleca: BlaBlaCar najlepszym sposobem na tanią podróż!

d2sctec

Podziel się opinią

Share

d2sctec

d2sctec