Insygnia to również nowa konstrukcja zawieszenia oraz przeniesienia napędu. Auto w najlepiej wyposażonych wersjach otrzyma podwozie, które automatycznie "rozpozna" styl jazdy kierowcy. Można je również regulować "ręcznie". Wymagający kierowcy z pomocą ciekłokrystalicznego wyświetlacza mogą ustawić aż jedenaście parametrów pracy zawieszenia, silnika i układu kierowniczego. Jednak to, co najważniejsze - kryje się pod maską. Na początek do sprzedaży trafi pięć wersji silnikowych w aż trzynastu konfiguracjach. Gamę otwiera skromny motor o pojemności 1.6 litra, mocy 115 KM i momencie 150 Nm. Dzięki niemu samochód rozpędza się do setki w 12,9 sekundy i rozwija maksymalną prędkość 192 km/h. Kolejna jednostka to benzynowy silnik 1.8 o mocy 140 KM i momencie 175 Nm. Prędkość maksymalna tej wersji to 207 km/h, a przyspieszenie do setki zajmuje 11,5 sekundy. Zdaniem producenta, oba samochody na trasie potrzebują około 6 litrów paliwa na 100 km. Gorzej jest w mieście. Słabszy silnik zadowala się tam 10,6 litra benzyny,
natomiast mocniejszy - 10,9 l/100 km.