Trwa ładowanie...
d1vtki7

Będą zmiany w cenach paliw. Mogą zejść poniżej 4 zł/l

Hurtowe ceny paliw odzwierciedlają załamanie cen na giełdach naftowych na świecie. W ostatnich dniach dominowały wyraźne obniżki, które już za chwilę odczują kierowcy. Ceny paliw na stacjach zaczną kierować się w stronę poziomu 4 złotych za litr.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Tak tanio na stacjach nie było od dawna
Tak tanio na stacjach nie było od dawna (WP.PL, Fot: Marek Wieliński)
d1vtki7

Spadkowa lawina w rafineriach

Dopiero co na początku marca cieszyliśmy się z tego, że za tankowanie benzyny i oleju napędowego płacimy mniej niż 5 złotych za litr. Przy obecnej sytuacji na rynku naftowym całkiem realne jest to, że w perspektywie tygodni, a może nawet dni, na niektórych stacjach będzie można zatankować litr 95-oktanowej benzyny za niecałe 4 złote.

Obejrzyj: Q&A instalacje autogaz

Krajowi producenci paliw szybko zareagowali na rozwój wydarzeń na rynku naftowym i na przestrzeni mijającego tygodnia w ich cennikach dominowały wyraźne obniżki. W porównaniu z początkiem marca metr sześcienny benzyny bezołowiowej 95 potaniał o 450 zł i kosztuje dzisiaj średnio jedynie 3154,40 zł. Tak tania benzyna w hurcie ostatni raz była w 2016 r.

d1vtki7

Nieco wolniej spadają notowania oleju napędowego, ale i tak obniżyły się od początku marca o imponujące 336,20 zł na metrze sześciennym i aktualnie średnia cena diesla w ofercie krajowych rafinerii wynosi 3329,40 zł/metr sześc.

Jak szybko stacje obniżą ceny?

Przestrzeń do obniżek na stacjach jest ogromna, a utrzymujące się w ostatnich tygodniach poziomy marż detalicznych powinny być satysfakcjonujące dla operatorów tego rynku. Dlatego można mieć uzasadnione oczekiwania, że spadek cen paliw wyraźnie przyspieszy. W mijającym tygodniu benzyna bezołowiowa 95 potaniała o 7 groszy i kosztowała 4,76 zł/l. Taką samą obniżkę zanotował olej napędowy i aktualnie jego średnia cena to 4,89 zł/l. Autogaz potaniał o 5 groszy do poziomu 2,12 zł/l.

Jak daleko może sięgnąć przecena na stacjach? Jeśli zgodnie z obecnymi założeniami utrzyma się spadkowa presja na rynku naftowym, to w perspektywie końca miesiąca w niektórych lokalizacjach cena benzyny może być niższa niż 4 złote. Takie poziomy średnich cen 95-oktanowej odmiany tego paliwa notowaliśmy na przełomie lutego i marca 2016 r., przy zbliżonych notowaniach tego paliwa na rynku hurtowym. Już dziś użytkownicy aplikacji tuTankuj znajdują w Polsce ceny Pb95 na poziomie 4,34-4,35 zł/l.

d1vtki7

Prognoza E-petrol detalicznych cen dla poszczególnych gatunków paliw na nadchodzący tydzień wygląda następująco: 4,30-4,51 zł/l dla benzyny 95-oktanowej, dla diesla 4,58-4,75 zł/l i 1,95-2,10 zł/l dla autogazu.

Tydzień, jakiego dawno nie było

Wydarzenia, jakich byliśmy świadkami w tym tygodniu na światowym rynku naftowym, zapiszą się w pamięci inwestorów na lata. W poniedziałek, po fiasku porozumienia OPEC+, wynikającym z nieustępliwej postawy Rosji i następujących po tym saudyjskich deklaracjach zwiększenia wydobycia, ropa potaniała o około 30 proc. Kolejne dni mimo chwilowych korekt nie przyniosły istotnych zmian w poziomach cen. Poniedziałkowy spadek był największym od roku 1991. Aktualny poziom cen surowca utrzymuje się w rejonie 33 USD, do czego przyczynia się osłabienie popytu wynikające z epidemii koronawirusa, zamiary zwiększenia produkcji przez byłych członków OPEC+, a także zawieszenie komunikacji lotniczej USA z Europą.

Saudyjczycy, którzy zamierzają zwiększyć swoje poziomy produkcyjne do 13 milionów z 12 milionów baryłek dziennie, mogą zapewne próbować w jakiś sposób "zaszachować" innych producentów, a inni regionalni eksporterzy nie chcą pozostawać w tyle. ADNOC – narodowy operator Zjednoczonych Emiratów Arabskich – chce także zwiększyć podaż ropy do ponad 4 milionów baryłek w kwietniu i planuje poprawę zdolności wydobywczej do 5 milionów baryłek, co wcześniej planowano to osiągnąć do 2030 r. – doniosła agencja Reutera.

Wszystko wskazuje na to, że Rosja nie chce pokazać, jak znaczącym problemem dla jej budżetu będzie obniżenie się cen surowca – jej przedstawiciele deklarują, że kraj jest w stanie wytrzymać okres 6-10 lat niskich cen, jednak może to być pewna próba wizerunkowego "zachowania twarzy". Biorąc pod uwagę postępy pandemii i słabość wszelkich potencjalnych czynników prowzrostowych, przewidujemy utrzymanie niskiego poziomu cen ropy przez kolejne dni.

d1vtki7

Podziel się opinią

Share

d1vtki7

d1vtki7