Audi R8 V10 Plus: wulkan emocji

Obraz
Źródło zdjęć: © Piotr Mokwiński

To najbardziej sportowe <a href="https://moto.wp.pl/audi-6062002992747649c">Audi</a> z homologacją drogową, jakie kiedykolwiek powstało. Druga generacja przekonuje świetnymi właściwościami jezdnymi, uzależniającym brzmieniem silnika i osiągami, których nie powstydziłyby się torowe motocykle. Zaporą dla większości może być jednak cena. Topowa specyfikacja V10 Plus kosztuje tyle, co 10 <a href="https://moto.wp.pl/mercedes-6062003103224449c">Mercedesów</a> Klasy A w bazowej wersji.

W stosunku do poprzednika, R8 jest o centymetr szersze i niższe. Nie zmienił się natomiast rozstaw osi i przednich kół. Tylne osadzono zaledwie o 4 mm szerzej. Stylizacja drugiej generacji nie przyniosła rewolucji, bo już poprzednik odważnym projektem nadwozia wywoływał przyspieszone bicie serca. W gronie rywali spod znaku Ferrari czy Lamborghini, Audi staje w konkury bez kompleksów.

Topowy wariant V10 Plus ma w standardzie wydatny stały spojler wykonany z włókna węglowego (w słabszej odmianie wysuwa się elektrycznie), 19-calowe obręcze ze stopów lekkich z oponami w rozmiarze 245/35 i 295/35, a także opcjonalne i bardzo wydajne laserowe światła o zasięgu prawie 600 metrów (19 930 zł dopłaty). Dobre wrażenie robi także potężny dyfuzor z karbonu skrywający basowo brzmiące wyprowadzenia układu wydechowego.

W klasie supersportowych aut nie ma miejsca na kompromisy i rozwiązania ułatwiające eksploatację. Audi wyposażono w bezkluczykowy dostęp, co miało uprzyjemnić współżycie z samochodem, ale wymaga wielu prób zlokalizowania czujnika ukrytego obok klamki. Niełatwo się też do niego wsiada i wysiada. Aby nie mieć z tą kwestią problemów, warto zadbać o sprawność fizyczną. Jeśli już rozsiądziemy się w kubełkowych, seryjnych w wersji Plus fotelach, zaskoczy nas brak regulacji oparcia. Można je tylko odchylić, aby uzyskać dostęp do 226-litrowego schowka za plecami kierowcy, po czym wrócą na swoje pierwotne miejsce. Z drugiej jednak strony, pozycja jest na tyle wygodna, że trudno myśleć o jej zmianie.

Wrażenie obcowania ze sportowym bolidem potęgują siedziska dotykające niemal asfaltu i kierownica wyjęta żywcem z konsoli do gier. Do tego dołożono 12,3-calowy ekran zastępujący analogowe wskaźniki i centralny wyświetlacz. Wszelkie ustawienia samochodu, zestawu grającego Bang&Olufsen, czy też nawigacji, mamy przed oczami. To pomaga skupić się na jeździe. Między fotelami znajdziemy pokrętło zawiadujące multimediami (sterować można też nimi z kierownicy), a także wyłącznik systemu Start&Stop. Warto zapamiętać jego położenie i często do niego sięgać, bo dźwięk dobywający się zza pleców kierowcy jest zbyt piękny, żeby po każdym zatrzymaniu przed światłami pozbawiać się przyjemności obcowania z nim. Z przodu, gdzie zazwyczaj kryje się silnik, wygospodarowano 112-litrowy bagażnik. Wystarczy na niewielką walizkę lub rakietę tenisową.

Obraz
© (fot. Piotr Mokwiński)

Możliwości konfiguracji wnętrza ograniczono do koloru tapicerki oraz multimediów. Jakość materiałów wykończeniowych nie pozostawia wiele do życzenia. Deskę wzbogacono elementami z włókna węglowego i skórzanym poszyciem. W trakcie jazdy po wertepach nic nie trzeszczy i nie wydaje z siebie niepokojących dźwięków. Intuicyjna obsługa pozwala skupić się na drodze bez odrywania uwagi kierowcy.

Magia R8 tkwi w jego układzie napędowym. W drugiej generacji mamy do dyspozycji tylko jeden silnik występujący w dwóch wariantach mocy. 5,2-litrowy agregat ma 10 cylindrów w układzie V i w mocniejszej odmianie Plus aż 610 KM. Do tego dochodzi 560 Nm, stały napęd na cztery koła i 7-stopniowy automat. Osiągi? To najlepsza strona Audi. Do setki rozpędza się w 3,2 sekundy, a wskazówka prędkościomierza zatrzymuje się dopiero na 330 km/h. Automatyczna skrzynia świetnie dobiera przełożenia, błyskawicznie redukując i odpowiednio szybko reagując na polecenia kierowcy. Bezpośredni układ kierowniczy wiernie oddaje aktualne położenie kół, a kierowca ma wrażenie poczucia jedności z niemiecką mechaniką.

Obraz
© (fot. Piotr Mokwiński)

W zawieszeniu zastosowano amortyzatory o zmiennej sile tłumienia, dzięki czemu także na niewielkich nierównościach można swobodnie korzystać z mocy 10-cylindrowego serca pojazdu. W trybie Comfort, sztywno zestrojony układ nieco traci na bezkompromisowości, ale i tak nie pozwala na jakiekolwiek pływanie, czy „bujanie”. Na bruku męczy hałasem i oczekuje od kierowcy bardzo delikatnego obchodzenia się z pedałem akceleratora. Wystarczy jednak wjechać na równy asfalt, aby znów poczuć się jak w grze komputerowej. Każde mocniejsze wduszenie gazu skutkuje basowym dźwiękiem i wystrzałami z wydechu. Przeciążenia można porównać do startującego myśliwca. Pokonywanie ciasnych zakrętów, czy nagłe zmiany pasa ruchu, R8 wykonuje bez słowa sprzeciwu. 200 km/h na liczniku pojawia się po niespełna 10 sekundach. To liga Ferrari czy Lamborghini. Niemiecka maszyna ma jednak przewagę nad konkurentami. W niej nawet niezbyt
wprawny kierowca poradzi sobie z kontrolowanymi poślizgami i efektownymi przejazdami na granicy przyczepności. W razie skrajnych trudności, z opresji uratuje szybko reagująca elektronika i wzorowo żonglujący momentem obrotowym napęd na cztery koła quattro.

Na przeszkodzie w realizacji marzeń stoi cena. Mocniejsza wersja kosztuje 895 800 złotych , ale za to już w standardzie oferuje ceramiczne hamulce, kubełkowe fotele, karbonowe dodatki i efektownie wyglądającą kierownicę. Specyfikacja egzemplarza widocznego na zdjęciach wywindowała cenę do 1 026 000 zł. Przy takiej kwocie nikogo nie odstraszy zużycie paliwa na poziomie 20-35 litrów w mieście i nie mniej, niż 12 w trasie.

Piotr Mokwiński, moto.wp.pl

"Audi R8 V10 Plus " - DANE TECHNICZNE

Typ silnika "V10, benzynowy"
Pojemność silnika cm3 "5 204"
Moc KM / przy obr./min "610 / 8 250"
Maksymalny moment obrotowy Nm / przy obr./min. "560 / 6 500"
Skrzynia biegów "automatyczna, 7-stopniowa"
Prędkość maksymalna km/h "330"
Przyspieszenie (0-100 km/h) s "3,2"
Zużycie paliwa:
Dane producenta (miasto/trasa/średnie) "17,5 / 9,3 / 12,3"
Dane z testu (miasto/trasa/średnie) "28,6 / 14,7 / 19,8"
Pojemność bagażnika min./max. / l "112 / b.d."
Wymiary (dł./szer./wys.) mm "4 426 / 1 940 / 1 240"
Cena wersji podstawowej w zł "895 800"
Cena testowanego modelu w zł "1 026 400"
Plusy null
Minusy null
Źródło artykułu: WP Moto
Wybrane dla Ciebie
24-letni Polak z życiowym wynikiem. Pokazał niesamowite umiejętności
24-letni Polak z życiowym wynikiem. Pokazał niesamowite umiejętności
Wielkie silniki i topowe wersje. Harley-Davidson sypie nowościami
Wielkie silniki i topowe wersje. Harley-Davidson sypie nowościami
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇