Test: Mercedes C - W poszukiwaniu indywidualizmu

Obraz
Źródło zdjęć: © WP.PL

Auta klasy premium już same w sobie są niebanalne i przyciągają zazdrosne spojrzenia innych użytkowników dróg. Jednak, gdy na ulicach przemieszcza się ich zbyt dużo, zwłaszcza tego samego modelu, wyjściem z sytuacji okazuje się zakup pakietu tuningowego oferowanego przez producenta, który skutecznie podniesie atrakcyjność naszych czterech kółek. Taki właśnie zabieg zastosował Mercedes w testowanym przez nas egzemplarzu. Zestaw akcesoriów z katalogów AMG w połączeniu z krwiście czerwonym lakierem nadwozia, z pewnością długo się nie opatrzy.

Obraz
© (fot. Piotr Mokwiński)

Klasa C miała swój debiut w 2007 r., a wciąż prezentuje się okazale. Widać, że Mercedes stara się zerwać z zakorzenionym wizerunkiem producenta aut dla podstarzałych taksówkarzy i dzięki nowoczesnej stylistyce znajduje coraz młodszą klientelę. Klasyczna bryła nadwozia zaopatrzona w liczne, pełne dynamizmu przetłocznia, LED-y do jazdy dziennej, ciekawe, 17-calowe obręcze ze stopów lekkich, może się podobać. Wielu przechodniów odwraca głowę na widok nietuzinkowego kombi.

Równie ciekawie skomponowano wystrój przedziału pasażerskiego. Łączy on w sobie szlachetność godną prestiżu niemieckiego wytwórcy, współczesny polot i odrobinę klimatu z minionych lat. Mowa tu przede wszystkim o licznych kanciastych kształtach, jakże charakterystycznych dla Mercedesa. Poza tym, trudno się do czegokolwiek przyczepić. Wysokiej jakości i przyjemne w dotyku, choć miejscami za twarde materiały wykończeniowe świetnie spasowano. Obsługa wszelkiej maści urządzeń pokładowych nie nastręcza najmniejszych trudności, a rozbudowany system multimedialny z precyzyjną nawigacją, dostarczy sporo radości podczas codziennej eksploatacji.

Obraz
© (fot. Piotr Mokwiński)

Za przyzwoity poziom generowanego przez głośniki dźwięku, odpowiada uznany w środowisku audiofilskim Harman Kardon. Nie zapomniano też o kilku sportowych akcentach. Wspomniany wcześniej pakiet AMG uatrakcyjnił wnętrze czarną podsufitką, aluminiowym drążkiem zmiany biegów, trójramienną kierownicą pokrytą skórą z łopatkami do zmiany przełożeń, a także pedałami ze szczotkowanej stali szlachetnej.

Nieco mniej korzystnie wypada ilość miejsca dostępna dla pasażerów. O ile przednie, wszechstronnie regulowane komfortowe fotele zapewnią wygodę nawet bardzo wymagającym podróżującym, to z tyłu przestrzeni odnajdziemy zdecydowanie mniej. Jednak dwójka dorosłych nie powinna przesadnie narzekać. Uzupełnieniem powyższego zestawu jest bagażnik o pojemności 485 litrów. Może i do rekordzistów nie należy, ale dzięki niezłej ustawności z powodzeniem pomieści wakacyjny ekwipunek. Po samochodach klasy premium, zazwyczaj oczekujemy pokaźnego stadka koni mechanicznych zaklętych przynajmniej w 6-cylindrowym silniku jak i świetnego prowadzenia, pozwalającego wykorzystać drzemiący pod maską potencjał. W dobie modnego downsizingu i szaleństwa na punkcie ekonomii, coraz więcej producentów decyduje się na montaż turbodoładowania i tym samym mniejszy litraż jednostki napędowej.

Obraz
© (fot. Piotr Mokwiński)

Nie inaczej jest w tym przypadku, gdzie tylną oś testowanego egzemplarza napędza 184-konny motor wspomagany kompresorem. Może i brak mu typowego dla większych jednostek charakterystycznego pomruku, ale nikt nie powinien zarzucić mu niedostatków w temperamencie. 250 Nm momentu obrotowego robi swoje i już od niskich obrotów sprawnie napędza ten blisko 1,6-tonowy pojazd, gwarantując przyspieszenie do setki na poziomie 8,4 sekundy i prędkość maksymalną wynoszącą 228 km/h.

W praktyce auto sprawnie nabiera prędkości na każdym biegu aż do wartości znacznie przekraczających dozwolone w Polsce limity autostradowe. Prowadzi się przy tym pewnie, zachowując się stabilnie na wszelkiej maści nierównościach i koleinach. Do tego potrafi szybko wejść w zakręt nie wykazując tendencji do przesadnego wychylania nadwozia. Kiedy jedziemy z wyłączonym systemem ESP, może zamieść także tyłem sprawiając mnóstwo radości kierowcy i współpodróżującym. Szkoda tylko, że 5-stopniowa przekładnia automatyczna z dodatkowymi łopatkami przy kierownicy, chwilami musi się zastanowić za długo, aby zredukować, tudzież wrzucić wyższy bieg.

Obraz
© (fot. Piotr Mokwiński)

Na pochwałę zasługuje też komfort jazdy. Zawieszenie skutecznie wybiera wszelkie ubytki w jezdni, zachowując jednocześnie właściwą dla charakteru samochodu sztywność. Jedyne zastrzeżenia można by mieć do ekonomii. Mercedes z oznaczeniem BlueEFFICIENCY powinien legitymować się znacznymi oszczędnościami na stacjach paliw, jednak w tym przypadku ów zjawisko nie występuje. Wskazania komputera pokładowego na poziomie 10-11 litrów w terenie zabudowanym niech nikogo nie zdziwią. Niewiele lepiej jest poza miastem, gdzie wyniki rzędu 9 litrów będą nam nieustannie towarzyszyć na ekranie ciekłokrystalicznego wyświetlacza. Zbliżenie się do granicy 8 jednostek, będzie wiązało się z tułaczką za autobusami rejsowymi i ciężarówkami, dlatego dla frajdy z dynamicznej eksploatacji,
warto poświęcić kilka złotych więcej na wysokooktanowe paliwo. Klasa C w podstawowej wersji ze 184-konnym silnikiem wspomaganym kompresorem, to wydatek 138 800 złotych. Oczywiście jak to bywa w segmencie premium, do kwoty wyjściowej należy doliczyć kilkadziesiąt tysięcy na udogodnienia podnoszące komfort. Dodatki w postaci pakietu AMG, nawigacji z dyskiem twardym i wysuwanym ekranem, biksenonowych reflektorów, czy chociażby panoramicznego okna dachowego, wywindowały cenę testowego egzemplarza do 221 tysięcy. Oryginalność i wysoka jakość zawsze wiązały się ze znacznymi kosztami.

Piotr Mokwiński

"Mercedes C 200 CGI T BlueEFFICIENCY" - DANE TECHNICZNE

Typ silnika "benzynowy, R4, kompresor"
Pojemność silnika cm3 "1 796"
Moc KM / przy obr./min "184/ 5 250"
Maksymalny moment obrotowy Nm / przy obr./min. "270/ 1 800 - 4 600"
Skrzynia biegów "automatyczna, 5-stopniowa"
Prędkość maksymalna km/h "228"
Przyspieszenie (0-100 km/h) s "8,4"
Zużycie paliwa:
Dane producenta (miasto/trasa/średnie) "10,3-10,7 / 5,9-6,5 / 7,5-8,0"
Dane z testu (miasto/trasa/średnie) "11 / 8,8 / 9,5"
Pojemność bagażnika min./max. / l "485/ 1 500"
Wymiary (dł./szer./wys.) mm "4 596/ 1 770/ 1 459"
Cena wersji podstawowej w zł "138 800"
Cena testowanego modelu w zł "221 509"
Plusy null
Minusy null
Wybrane dla Ciebie
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Harley Harleyowi nierówny, czyli sprawdziłem, co oferują Amerykanie
Harley Harleyowi nierówny, czyli sprawdziłem, co oferują Amerykanie
Konrad Dąbrowski na podium Rajdu Maroka
Konrad Dąbrowski na podium Rajdu Maroka
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟