• Wiadomości
  • Motocykle elektryczne
  • Przepisy drogowe
  • Akcesoria
  • Testy
  • Poradniki
  • Motocykle bez kategorii A
  • Od zera do motocyklisty
  • Wideo
  • Najnowsze
Obserwuj nas na:
Popularne w serwisie WP Moto:
Nowy Android Auto. Zmienili ikonę
Nowy Android Auto. Zmienili ikonę
Awantura na stacji w Wałbrzychu. W ruch poszła pałka teleskopowa
Awantura na stacji w Wałbrzychu. W ruch poszła pałka teleskopowa
Zakopane: paliwo skończyło się przed końcem CPN. Kolejki na stacjach
Zakopane: paliwo skończyło się przed końcem CPN. Kolejki na stacjach
Surowsze kary za jazdę mimo zakazu. Resort chce skończyć z "zawiasami"
Surowsze kary za jazdę mimo zakazu. Resort chce skończyć z "zawiasami"
Jest w autach od lat 60. Kierowcy mówią, że to najlepsza funkcja
Jest w autach od lat 60. Kierowcy mówią, że to najlepsza funkcja
Kontrola w Lesznie ujawniła zakazy. 39-latek usłyszał wyrok
Kontrola w Lesznie ujawniła zakazy. 39-latek usłyszał wyrok
Przejdź na
  • Wiadomości
  • Motocykle elektryczne
  • Przepisy drogowe
  • Akcesoria
  • Testy
  • Poradniki

  • WP Moto
  • Skoda Yeti

Skoda Yeti

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti

12 czerwca 2012, 15:13
Udostępnij

1 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

2 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

3 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

4 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

5 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

6 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

7 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

8 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

9 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

10 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

11 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

12 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

13 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

14 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

15 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

16 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

17 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

18 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

19 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

20 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

21 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

22 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

23 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

24 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

25 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

26 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

27 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

28 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

29 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

30 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

31 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

32 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

33 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

34 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

35 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

36 z 36Na tropach guźca

Obraz
© moto.wp.pl

Jak najlepiej sprawdzić samochód o terenowych aspiracjach? Wybrać się na bezdroże. Tych nie brakuje w Namibii, gdzie testowaliśmy Skodę Yeti. Jest to kraj o powierzchni dwukrotnie większej od Niemiec i ludności w liczbie nieznacznie przekraczającej 2 miliony, co daje około 2 osób na kilometr kwadratowy.

Już pierwsze kilkadziesiąt kilometrów za kierownicą Skody Yeti pokazały, że należy zmienić swoje europejskie przyzwyczajenia. W podróż wzięliśmy niezliczone ilości energetycznych napojów, wody mineralnej i suszonego mięsa. Jazda po szutrowych trasach nie jest bezpieczna. Odcinki między poszczególnymi miejscowościami pokonywaliśmy w ciągi kilku godzin. Kurz dostawał się wszędzie, a widoczność zmniejszała się drastycznie wraz ze zbliżaniem do poprzedzającego pojazdu. Do tego zachodziło niebezpieczeństwo trafienia dzikiego zwierzęcia i skutecznego unieruchomienia auta.

Przejeżdżaliśmy przez rezerwaty i parki narodowe, w których mogliśmy zaobserwować największe na świecie zróżnicowanie w faunie. Dziesiątki gatunków ptaków, gepardy, żyrafy, hipopotamy, czy nosorożce, to tylko niektóre z atrakcji zapewnianych przez namibijskie płaskowyże.

Dystans objazdowej wyprawy po bezdrożach Namibii przekroczył 1500 kilometrów. Delikatnie uterenowione Skody poruszały się po zdradliwych piaskach, bezkresnych szutrach i czasem po utwardzonych szlakach wylanych asfaltem. Do tego należy doliczyć przeprawę przez księżycową dolinę obfitującą w niespodzianki w postaci okazałych kamieni i na tym właściwie możemy zakończyć wyliczanie drogowych trudności. Czeskie crossovery dzielnie znosiły wszelkie nierówności i potworne ilości kurzu.

Sprawdź ceny Skody Yeti!

ŠkodanamibiaŠkoda Yeti
Wybrane dla Ciebie
Nowy Android Auto. Zmienili ikonę
Nowy Android Auto. Zmienili ikonę
Awantura na stacji w Wałbrzychu. W ruch poszła pałka teleskopowa
Awantura na stacji w Wałbrzychu. W ruch poszła pałka teleskopowa
Zakopane: paliwo skończyło się przed końcem CPN. Kolejki na stacjach
Zakopane: paliwo skończyło się przed końcem CPN. Kolejki na stacjach
Surowsze kary za jazdę mimo zakazu. Resort chce skończyć z "zawiasami"
Surowsze kary za jazdę mimo zakazu. Resort chce skończyć z "zawiasami"
Jest w autach od lat 60. Kierowcy mówią, że to najlepsza funkcja
Jest w autach od lat 60. Kierowcy mówią, że to najlepsza funkcja
Kontrola w Lesznie ujawniła zakazy. 39-latek usłyszał wyrok
Kontrola w Lesznie ujawniła zakazy. 39-latek usłyszał wyrok
Znaki przy odcinkowym pomiarze prędkości do zmiany? Senator prosi, resort bierze pod uwagę
Znaki przy odcinkowym pomiarze prędkości do zmiany? Senator prosi, resort bierze pod uwagę
Pierwszy Ram 1500 Rumble Bee SRT idzie pod młotek. Interesujący gratis
Pierwszy Ram 1500 Rumble Bee SRT idzie pod młotek. Interesujący gratis
Śmiertelny wypadek na S8 pod Czerniewicami. Dwóch mężczyzn nie żyje
Śmiertelny wypadek na S8 pod Czerniewicami. Dwóch mężczyzn nie żyje
BMW stawia na dotyk i głos. Młodsi kierowcy podobno tego chcą
BMW stawia na dotyk i głos. Młodsi kierowcy podobno tego chcą
Automatyczny nadzór na drogach pod lupą Polaków. 61 proc. jest "za"
Automatyczny nadzór na drogach pod lupą Polaków. 61 proc. jest "za"
BMW Serii 8 bez bezpośredniego następcy. Powody są oczywiste
BMW Serii 8 bez bezpośredniego następcy. Powody są oczywiste

Samochody A-D
  • Audi
  • Bentley
  • BMW
  • Chevrolet
  • Citroen
  • Dacia
Samochody F-M
  • Ferrari
  • Fiat
  • Ford
  • Honda
  • Mazda
  • Mercedes-Benz
Samochody N-S
  • Nissan
  • Opel
  • Peugeot
  • Porsche
  • Renault
  • Seat
Samochody S-V
  • Škoda
  • Subaru
  • Tesla
  • Toyota
  • Volkswagen
  • Volvo
Poradniki
  • Jak wymienić akumulator
  • Jak zamontować fotelik
  • Jak sprawdzić przebieg
  • Jak wymienić świece
  • Jak ustawić światła
  • Jak wymienić płyn hamulcowy
Używane
  • VW Passat B5 - awarie i problemy
  • VW Golf V - awarie i problemy
  • Mazda 6 - awarie i problemy
  • Opel Astra H - awarie i problemy
  • Mazda 3 - awarie i problemy
  • Opel Vectra C - awarie i problemy
Porady
  • Dwumasowe koło zamachowe
  • Działanie abs
  • Co to jest adblue
  • Co to jest numer vin
  • Usterki instalacji lpg
  • Działanie esp
Używane samochody
  • Toyota Auris - awarie i problemy
  • Seat Ibiza IV - awarie i problemy
  • Dacia Logan - awarie i problemy
  • Audi A3 - awarie i problemy
  • Toyota Avensis - awarie i problemy
  • Audi A5 - awarie i problemy
Nasze serwisy
  • Wiadomości
  • Sport
  • Biznes
  • Technologie
  • Finanse
  • Motoryzacja
  • Kobieta
  • Gwiazdy
  • Zdrowie
  • Teleshow
  • Praca
  • Pogoda
  • Żużel
  • Wynagrodzenia
Inne nasze serwisy
  • Dom
  • Książki
  • Kuchnia
  • Horoskop
  • Turystyka
  • Kafeteria
  • Dobreprogramy
  • Komórkomania
  • Gadżetomania
  • Fotoblogia
  • Wawalove
  • WP Wrocław
  • Fitness
  • O2
  • Vibez
  • Rozrywka o2
Polecane
  • Wszystkie artykuły
  • Koronawirus
  • Koronawirus - wiadomości
  • Grillowanie
  • Koronawirus w Polsce
  • Sprawdzenie vin
  • Wiadomości pogodowe
  • Pogoda w miastach
  • Gry online
  • Centrala gier
  • Dania na grilla
  • Taryfikator mandatów 2022
Praca
  • Praca
  • Oferty pracy
  • Praca Warszawa
  • Praca Kraków
  • Praca Poznań
  • Praca Wrocław
  • Praca Łódź
  • Praca Gdynia
  • Praca Bydgoszcz
  • Praca Radom
  • Praca Szczecin
  • Praca Katowice
  • Praca za granicą
  • Praca w miastach
  • Listy ofert pracy
  • Szukane oferty pracy
  • Popularne stanowiska pracy
    © WP Moto
  • · Regulamin
  • · Reklama
  • · O nas
  • · Zgłoś temat
  • · Polityka prywatności

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.
Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje się tutaj.