Trwa ładowanie...
dpczcfi

Ratował psa z nagrzanego samochodu. Został oskarżony o zniszczenie mienia

Mężczyzna z Zielonej Góry zostawił psa w rozgrzanym aucie. Gdy przechodzień lekko opuścił szybę w samochodzie w celu dostarczenia zwierzęciu tlenu, został oskarżony przez właściciela o zniszczenie mienia. Sprawę bada policja.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ratował psa z nagrzanego samochodu. Został oskarżony o zniszczenie mienia
(swidnica.naszemiasto.pl)
dpczcfi

Pomimo licznych apelów policji i kampanii o niezostawianie dzieci i zwierząt w rozgrzanych samochodach, ludzie nagminnie bagatelizują te zalecenia. Każdego dnia słyszymy o takich przypadkach i jak widać, wciąż te apele nie docierają do wszystkich. Było blisko, aby do kolejnej tragedii tym razem doszło w Zielonej Górze.

Pewna para, przechodząc przez centrum miasta, usłyszała głośne szczekanie psa z pobliskiego samochodu. Gdy ludzie podeszli bliżej, zobaczyli, że pies przywiązany jest smyczą do dźwigni hamulca ręcznego. Próbował się uwolnić, ale nie mógł przegryźć smyczy. Prawdopodobnie z powodu wycieńczenia. Zamiast wybijać szybę i narażać psa na jeszcze większy stres, mężczyzna postanowił spróbować delikatnie ją opuścić – właściciel samochodu zostawił szczelinę, przez którą trudno była nawet włożyć palce. W tym samym czasie zadzwonił po patrol policji.

Po pół godzinie zjawił się właściciel uwięzionego psa, który od razu zareagował agresją. Zaczął krzyczeć i grozić przechodniom. Po krótkiej wymianie zdań mężczyzna wsiadł do samochodu i zaczął odjeżdżać, ale szybko zatrzymała go policja. Wtedy zaczął oskarżać przechodniów, że zniszczyli mu auto. *Wyznał policji, że nie widzi niczego złego w swoim zachowaniu, ponieważ miał przyciemnione szyby. *

Policja bada tę sprawę pod kątem znęcania się nad zwierzętami. Działania są w toku.

dpczcfi

Podziel się opinią

Share

dpczcfi

dpczcfi