Trwa ładowanie...
d1q1mjj

Nowy Nissan GT-R. Godzilla będzie zasilana prądem?

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Nowy Nissan GT-R. Godzilla będzie zasilana prądem?
(Materiały prasowe)
d1q1mjj

Nowy Nissan GT-R, który zastąpi produkowany w tej chwili model, będzie najprawdopodobniej wspomagany prądem. To typowy obecnie trend w projektowaniu supersamochodów. Tą drogą poszło wcześniej Ferrari (LaFerrari), Porsche (918 Spyder) i McLaren (P1).

Takie wnioski wysnuli dziennikarze "Autonews" po rozmowie z Shiro Nakamurą, głównym inżynierem GT-R-a. Przyznał on, że prace właśnie ruszyły, a dodatkowe wspomaganie w postaci silnika bądź silników elektrycznych może okazać się konieczne. W laboratoriach twórcy auta skupią się również na poprawie aerodynamiki.

- Elektryfikowanie samochodów nikogo już dziś nie dziwi. Gdybyśmy zastosowali prąd w nowej generacji GT-R-a, nikt chyba nie byłby zaskoczony - powiedział Nakamura.

Tymczasem do salonów trafił dopiero co GT-R rok modelowy 2017. Auto zaprezentowane zostało oficjalnie na Międzynarodowym Salonie Samochodowym w Nowym Jorku. Wygląda inaczej, zarówno z zewnątrz, jak i w środku, ale najważniejsze, że jest mocniejsze. A według twórców także szybsze na torze.

d1q1mjj

Przód nadwozia nowego GT-R-a został przebudowany. Powiększono kratę wlotu powietrza w kształcie litery „v”. - nie tylko dla poprawy stylistyki, ale także by zapewnić lepsze chłodzenie silnika. Nowa pokrywa motoru została wzmocniona, co poprawiło stabilność pojazdu przy dużych prędkościach. Odświeżono także przedni spojler oraz zderzaki.

Boczne spojlery wysunięto na zewnątrz, by poprawić przepływ powietrza. Gruntowną modernizację przeszedł również tył. Cztery pierścienie tylnych lamp wciąż stanowią znak rozpoznawczy GT-R-a, ale w celu poprawy własności aerodynamicznych, zmieniono kształt nadwozia. Pojawiły się też dodatkowe wloty powietrza z każdej strony samochodu, obok podwójnych końcówek układu wydechowego. Linię wyznaczającą granicę między dolną częścią zderzaka a górnym pasem, poprowadzono wyżej niż dotychczas, dzięki czemu tył samochodu został optycznie poszerzony. Większe zmiany zaszły w środku. Cała deska rozdzielcza oraz zestaw wskaźników są nowe, środkowa część została uproszczona. Liczbę przełączników zintegrowanej nawigacji i radia zredukowano z 27 w poprzednim modelu do 11. 8-calowy ekran dotykowy wyświetla ikony ułatwiające obsługę poszczególnych funkcji. Nowy panel sterowania z wyświetlaczem umieszczono w wykonanej z włókna węglowego konsoli środkowej.

Wreszcie najważniejsze - silnik. 24-zaworowa jednostka V6 o pojemności 3,8 litra z podwójnym turbodoładowaniem rozwija teraz moc 570 KM przy 6800 obr./min oraz maksymalny moment obrotowy 633 Nm. Każdy egzemplarz silnika jest montowany ręcznie. Dzięki zwiększonej mocy, indywidualnemu sterowaniu zapłonem w poszczególnych cylindrach i wsparciu turbosprężarek, GT-R ma lepszą elastyczność na średnich i wysokich obrotach (od 3200 obr./min. wzwyż).

Motor współpracuje z płynniej działającą i cichszą niż dotychczas dwusprzęgłową, 6-biegową przekładnią. Poprawiono też brzmienie jednostki napędowej. Wydech jest z tytanu, a wspomaga go system akustyczny Active Sound Enhancement (ASE). Nissan GT-R 2017 jest już dostępny. Cennik startuje od 521 tys. zł. Wersję Prestige Edition (skórzane wnętrze) wyceniono na 555 tys. zł.

MAK

d1q1mjj

Podziel się opinią

Share

d1q1mjj

d1q1mjj