Trwa ładowanie...
d24nd4y

Nissan Micra V – mała rewolucja

5 generacja Micry zrywa z przeszłością. Ten zaprojektowany od podstaw model wyznacza nowe standardy nie tylko w koncernie, lecz również w segmencie B. Zmodyfikowano wszystko to, do czego klienci zdążyli się przyzwyczaić. Nissan pewnie zachowuje się na drodze, ma dopracowane wnętrze i ponad 120 możliwości personalizacji.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Nissan Micra V – mała rewolucja
(Materiały prasowe)
d24nd4y

Pokrewieństwo silnikowe z Clio

Współpraca Nissana z Renault się zacieśnia. Micra zjeżdża z tych samych taśm montażowych co Clio. Z francuskim autem dzieli też silniki. Wraz z marcowym debiutem, pod maską zagoszczą trzy jednostki napędowe. Wszystkie spełniają wyśrubowane normy Euro 6 i zapewniają dość niskie zużycie paliwa. Bazowy motor benzynowy ma zaledwie trzy cylindry, litr pojemności i 73 KM. Wolnossący napęd gwarantuje zadowalające osiągi tylko w mieście.

W trasie mocy brakuje już od 100 km/h. Zdecydowanie lepiej wygląda sytuacja z zaczerpniętym wprost z Clio turbodoładowanym benzyniakiem o pojemności 0.9 litra. Skromne 90 koni mechanicznych w zupełności wystarcza do sprawnej jazdy. Mimo, że na papierze osiągi przedstawiają się mało ciekawie – 12,1 s do setki i 175 km/h prędkości maksymalnej, to subiektywnie na dynamikę nie ma co narzekać. Z dwiema osobami na pokładzie Nissan żywiołowo reaguje na polecenia wydawane prawą nogą. Schody zaczynają się na górzystych odcinkach, gdzie częściej trzeba sięgać do lewarka manualnej skrzyni. Na autostradzie przydałby się 6 bieg. Pozwoliłby obniżyć spalanie i ograniczyć nieco hałas trzycylindrowca. Dobrze natomiast trzeba ocenić wyważenie jednostki, co przekłada się na niewielkie wibracje przenoszone do kabiny. Zużycie paliwa to kolejny mocny punkt japońskiego auta. W trasie nietrudno uzyskać wyniki nieznacznie przekraczające 4 litry.

d24nd4y

Sprawdzony diesel

1.5 dCi uzupełnia ofertę Micry. Jest to jedyny diesel w katalogu, ale w zupełności wystarcza do napędu 1100-kilogramowego auta. Nissan potrzebuje 11,9 sekundy, by rozpędzić się do setki i osiąga maksymalnie 179 km/h. Największy w gamie ropniak ma 90 koni mechanicznych i 220 Nm dostępnych przy 2000 obr./min. Warto też wspomnieć o ogromnej popularności tej jednostki. Trafia do większości pojazdów koncernu. W mocniejszym wydaniu trafia między innymi do Pulsara i Qashqaia. W miejskim aucie zapewnia dobrą elastyczność i niskie zapotrzebowanie na paliwo. Osiągnięcie niecałych 4 litrów w trasie nie stanowi większego wyzwania. To pozwala na 41-litrowym zbiorniku pokonać dystans ponad 1000 kilometrów.

Pewne prowadzenie

Dotychczasowi użytkownicy Micry nie mogli liczyć na sportowe doznania za kierownicą. Układ jezdny w poprzednich generacjach wyraźnie nastawiony był na komfort, a układ kierowniczy mało precyzyjnie informował o bieżącym położeniu kół. Inżynierowie wyciągnęli jednak wnioski, pojeździli samochodami konkurencji i przekonstruowali zawieszenie. 5 generacja to krok milowy w tej kwestii i dobra wróżba na przyszłość. Nissan pewnie wpisuje się w ciasne zakręty i na granicy przyczepności zachowuje się przewidywalnie. Na 17-calowych, największych w ofercie kołach gwarantuje też przyzwoity poziom filtrowania nierówności. Sprężyste nastawy dają sporo radości z jazdy nawiązują do najlepszych w segmencie. Delikatna nerwowość na poprzecznych przeszkodach jest zjawiskiem marginalnym. Cieszy także niezłe wyciszenie kabiny. Współczynnik oporu powietrza wynosi zaledwie 0,29.

Nowoczesne wnętrze

Koniec z tandetą i smutnymi plastikami. W piątej generacji znajdziemy znacznie lepsze materiały wykończeniowe i atrakcyjny projekt kokpitu. Spora część tworzyw jest miękka i przyjemna w dotyku. Jedynie te w dolnej części deski rozdzielczej są twarde, ale solidnie spasowane. Sam projekt wprowadza sporo świeżości nie tylko do segmentu B, lecz również oferty wewnątrz koncernowej. Bogactwo kolorów można zdefiniować liczbą 125. Tyle bowiem wynosi ilość konfiguracji kolorystycznych. Ponadto, warto wspomnieć o wydajnym nagłośnieniu Bose oraz systemie NissanConnect z 7-calowym, dotykowym wyświetlaczem. Obsługuje nawigację, liczne aplikacje i pozwala łączyć się ze smartfonem. To ukłon w stronę miłośników gadżetów. Multimedialny zestaw ma przyzwoitą grafikę i szybko reaguje na polecenia kierowcy.

d24nd4y

Ciasno na kanapie

Największą bolączką wnętrza Micry jest ciasnota w drugim rzędzie. Osobom o wzroście powyżej 180 cm doskwierać będzie skromna przestrzeń przed kolanami i nad głowami. Bardziej komfortowo podróżuje się z przodu, gdzie fotele wyposażono w odpowiednio długie siedzisko. Podparcie boczne mogłoby być mocniej zarysowane. Bagażnik o pojemności 300 litrów można powiększyć do 1004. To wynik wpisujący się w średnią segmentu B. Na szczęście, kufer ma regularny kształt. Przeszkadza tylko dość wysoki próg załadunku.

Naszym zdaniem

5 generacja Micry pojawi się w polskich salonach na przełomie marca i kwietnia. Ceny poznamy w najbliższych tygodniach. To bardzo ważny model dla koncernu, co tylko potwierdza dopracowanie konstrukcji. Nissan urósł, znacznie lepiej się prowadzi i oferuje sporo udogodnień elektronicznych. Do tego trzeba pamiętać o szerokiej możliwości personalizacji i wielu systemach bezpieczeństwa, których próżno szukać w poprzednikach – rozpoznawanie znaków drogowych, awaryjne hamowanie przed przeszkodą, adaptacyjne, diodowe światła drogowe, czy też zestaw kamer 360 stopni. Japoński przedstawiciel segmentu B ma szansę skutecznie powalczyć o klienta z Fordem Fiestą, Skodą Fabią i Oplem Corsą.

d24nd4y

Podziel się opinią

Share

d24nd4y

d24nd4y