motocyklista
09-02-2018 (12:47)

Nie możesz znaleźć żony – zostań motocyklistą. Grupa na Facebooku łączy w pary

Luźna inicjatywa okazała się dla kilku osób niezwykle szczęśliwa, bo poznani tam ludzie postanowili spędzić ze sobą resztę życia. A wszystko dzięki wspólnej pasji.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prawie 40 tysięcy ludzi należy do grupy "Motocyklista szuka żony"
Prawie 40 tysięcy ludzi należy do grupy "Motocyklista szuka żony" (Facebook.com)
WP

- Ewa odpisała mi po ok. 2 miesiącach, bo utknąłem w folderze "inne". Od 9 lutego jesteśmy parą, czyli właśnie mamy rocznicę. W kwietniu zeszłego roku zaręczyliśmy się w dymie palonej gumy – tak Mariusz zaczął opowiadać historię poznania swojej drugiej połowy.
Wszystko zaczęło się od wrzucenia zdjęcia z opisem zawierającym chęć poznania fanki motocykli. Wpis miał na celu znalezienie kogoś, z kim można dzielić swoją pasję. Mariusz znalazł dziewczynę, która nie tylko tak jak on uwielbia motocykle, ale - jak się później okazało - ma z nim o wiele więcej wspólnego.

Zdjęcie Mariusza zostało wrzucone na grupę na Facebooku. "Motocyklista szuka żony" to nazwa, której nie należy traktować dosłownie. Prowadzi się tam dyskusje na niemal każdy temat. Co prawda większość z nich dotyczy motocykli, porad technicznych, opisów podróży i wiele innych. Jednak od czasu do czasu pojawiają się zdjęcia z podobnie brzmiącym opisem: „chętnie poznam kogoś z mojej okolicy do wspólnych wyjazdów".

Mariusz, zapytany o to, dlaczego zdecydował się szukać dziewczyny wśród motocyklistek, powiedział: - motocykliści to nieco inni ludzie. Mają w sobie przebłyski nieprzewidywalności i zarazem twardo stąpają po ziemi.

WP

Kolejna motocyklistka, która opisała swoją historię, to Paulina. Dzięki tej grupie poznała swojego partnera. Na pytanie dlaczego dołączyła do tej grupy odpowiada: - Motocykle towarzyszyły mi od zawsze. 8 lat temu, ze względu na przeszczep nerki, musiałam hobby odstawić na dalszy plan, by móc do niego wrócić, gdy stwierdzę, że siły wróciły w pełni. Dołączyłam do grupy z myślą o znalezieniu znajomych, dzięki którym mogłabym powrócić do "miłości" sprzed lat. Jeden komentarz podający w wątpliwość istnienie dżentelmenów sprawił, że miłość mojego życia mnie znalazła. Teraz razem możemy cieszyć się ze wspólnych zainteresowań. Okazało się, że motocykle to tylko jedna z pasji, którą oboje dzielimy. Wystarczył jeden komentarz.

- Do grupy dołączyłam krótko przez poznaniem obecnego chłopaka. Kierowała mną ciekawość. Na początku byłam jedynie biernym obserwatorem. Grupa pomimo nazwy zrzesza osoby nie tylko stanu wolnego. Wszyscy tworzą jedną rodzinę, w której również trafiają się czarne owce. Członkowie pomagają, doradzają nie tylko w tematach związanych z motoryzacji, ale też ze sprawami sercowymi – tak Ewa wspomina etap dołączenia do grupy.
Kolejne osoby, które zechciały ze mną porozmawiać, opisują w podobny sposób to, co nimi kierowało, kiedy dodawały swój anons.

„Moje doświadczenie jest takie, że pewnego dnia dałam tam zdjęcie dla żartów i miałam masę wiadomości od motocyklistów... jednemu odpisywałam jakbym chciała, a nie mogła. W końcu się spotkaliśmy... i tak zaczęliśmy się spotykać regularnie. Mieliśmy do siebie aż 170 km. Pewnego dnia pojechałam tylko na kawę i na tej kawie jestem już 2 lata. Od 4 miesięcy mamy syna i jesteśmy po ślubie.”

Paulina dodaje: - o grupie dowiedziałam się od koleżanki, a zdjęcie dałam dla żartów. Szybko okazało się, że zebrało ono około tysiąc lajków. Zawsze chciałam mieć męża motocyklistę, żeby mieć z nim wspólną pasję.

WP

Skąd fenomen motocykli? Być może są postrzegane jak niebezpieczne hobby, ale z drugiej strony jak patrzy się na ludzi, którzy nie mają zainteresowań? Sukces tej grupy według mnie polega na tym, że poznane tam osoby mają przynajmniej jeden wspólny temat do rozmów i może przez skłonność do ryzyka lepiej się rozumieją.

Sezon motocyklowy zbliża się wielkimi krokami, dlatego wszystkim motocyklistom, a zwłaszcza moim rozmówcom, życzę tyle samo powrotów, co wyjazdów. Jeśli wśród czytelników znajdują się osoby, które mają problem z poznawaniem ludzi, radzę im poszukać na Facebooku grup, które zrzeszają ludzi dzielących tę samą pasję. Niezależnie od tego czy interesujesz się modelarstwem, czołgami, rowerami, czy latawcami, zawsze warto mieć kontakt z ludźmi, którzy w wolnych chwilach robią to samo co ty.

Polub WP Moto
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP