Mężczyzna leżał przygnieciony skuterem w tunelu. Kierowcy nie pomogli

Międzyludzka solidarność pozwala nam podnosić się po tragediach i zapobiegać niebezpieczeństwom. Niestety, zabrakło jej w najdłuższym polskim tunelu. Teraz policja szuka kierowców, którzy bez żadnej reakcji minęli mężczyznę, którego przygniótł jego własny skuter.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Stan wyższej konieczności uprawnia nas do zatrzymania się nawet w tunelu
Stan wyższej konieczności uprawnia nas do zatrzymania się nawet w tunelu (Materiały prasowe)
WP

Do zdarzenia doszło w gdańskim tunelu pod Martwą Wisłą. W środę 10 października, tuż po 4 rano, do nitki T2, wiodącej w kierunku Stogów, wjechał 73-letni mężczyzna na skuterze. Po poślizgu tylnego koła stracił jednak panowanie nad jednośladem i przewrócił się, a maszyna przygniotła go, uniemożliwiając mu poruszanie się.
- W rurze tunelu znajdowały się jeszcze trzy pojazdy, które wjechały chwilę za jednośladem. Żaden z kierujących, przejeżdżając obok leżącego mężczyzny, nie zatrzymał się. Nikt nie zareagował - relacjonuje dla Wirtualnej Polski Magdalena Kiljan z Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.

WP

Wypadek skuterzysty nie uszedł uwagi osoby obsługującej monitoring obiektu. W ciągu trzech minut na miejscu były służby, które udzieliły mężczyźnie pomocy i zabezpieczyły miejsce zdarzenia. Skuterzysta jeszcze tego samego dnia wysłał im ze szpitala podziękowania. Sprawą zajęła się policja

- Trwają czynności dochodzeniowe wobec trzech kierowców, którzy jechali wtedy tunelem - informuje Wirtualną Polskę asp. Karina Kamińska z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. - Nie udzielili oni pomocy osobie będącej w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia. Zgodnie z przepisami grozi za to do trzech lat więzienia - dodaje Karina Kamińska. Gdańska policja nie zdradza, czy już ustaliła personalia trzech zmotoryzowanych, o których chodzi. Na razie nie przesądza również, że wszystkim zostaną postawione zarzuty.

Zgodnie z art. 162 Kodeksu karnego "_Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażania siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3_".

Być może kierowcy, którzy minęli mężczyznę, sami obawiali się, że po zatrzymaniu się w tunelu zostaną potrąceni przez nadjeżdżające pojazdy. Do zdarzenia doszło jednak bardzo wczesnym rankiem, gdy ruchu jest znikomy, a żaden z trzech zmotoryzowanych nawet nie wezwał telefonicznie policji. Najprawdopodobniej więc do głosu doszła zwykła znieczulica. Niewykluczone też, że zadziałał tu mechanizm rozmytej odpowiedzialności. W końcu każdy z trzech kierowców mógł pomyśleć, ze przecież na pewno któryś z dwóch pozostałych już poinformował odpowiednie służby.

WP

W razie wystąpienia zagrożenia stan wyższej konieczności pozwala nam na łamanie przepisów. Można zatrzymać się w tunelu czy na autostradzie, a nawet zdecydowanie przekraczać dozwoloną prędkość w terenie zabudowanym, bez obawy o karę za takie zachowanie. Nie trzeba również obawiać się konsekwencji, jeśli nie umiemy profesjonalnie udzielić pomocy. Jednak całkowite zignorowanie sytuacji może mieć poważne następstwa – z trzyletnią odsiadką i zakazem prowadzenia pojazdów włącznie.

Polub WP Moto
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP