04-02-2009 (23:54)

Gdy Tarpan spotka się z Mercedesem...

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Gdy Tarpan spotka się z Mercedesem...
WP
Podziel się

W Rzeszowie na bazie starego Tarpana powstała bardzo ciekawa terenówka z przodem od Mercedesa.

Czy ktoś jeszcze pamięta starego, poczciwego Tarpana? Popularny niegdyś samochód dla rolnika dziś został prawie zapomniany. Pikap z przodem pochodzącym od starego Mercedesa i wysokim prześwitem należy do pana Janusza Głuszczyka z Rzeszowa, mechanika i właściciela zakładu naprawy samochodów.

WP

Kilka lat temu pan Janusz zakopał się swoim samochodem w śniegu. Wtedy postanowił kupić auto terenowe. Pojechał na giełdę, ale tam nie znalazł niczego w przyzwoitej cenie. – W latach 80. samodzielnie złożyłem kilka ciągników rolniczych, które potem całkiem dobrze działały – tłumaczy pan Głuszczyk. – W warsztacie wiele razy rozbierałem i składałem samochody, więc postanowiłem sam sobie zrobić auto terenowe. Zdecydowałem, że będzie to pikap, bo jest najbardziej praktyczny.

*Ręczna robota *

Podziel się

Wybór padł na Tarpana głównie ze względów finansowych. Kiedy samochód trafił do warsztatu był mocno skorodowany i zniszczony. – Spędziłem nad nim ponad tysiąc godzin – mówi pan Janusz. Cała karoseria została wykonana ręcznie. Jedynie przedni pas pochodzi od starego Mercedesa. Resztę właściciel osobiście wyprofilował z 1-milimetrowej ocynkowanej blachy. Całość pokryto drogą farbą stosowaną przez serwisy Hondy. Również wnętrze zostało wykonane przez właściciela. Są tu dwa wygodne fotele, a wszystkie obicia utrzymano w czerwonej kolorystyce.

WP

*Niemiecka dusza *

Podziel się

Do napędu pojazdu zastosowano wysokoprężny silnik Mercedesa o pojemności 2,5 l z turbodoładowaniem. Osiąga on moc 126 KM, czyli ponad dwukrotnie więcej niż oryginalny silnik Tarpana. Połączono go z automatyczną skrzynią biegów Mercedesa, a następnie z zespołem przeniesienia napędu polskiego auta. – Można było zrobić to taniej i można było drożej – tłumaczy pan Janusz. – Gdybym nie remontował silnika i napędów pewnie nieco bym zaoszczędził, ale zdecydowałem zrobić wszystko jak najdokładniej.

Samochód posiada napęd na cztery koła i jest wyposażony w reduktor produkcji radzieckiej. Dodatkowo otrzymał wspomaganie kierownicy i hamulców, centralny zamek i klimatyzację. Nie udało się wyposażyć go w system ABS, bo na polskich mostach nie da się zamontować niezbędnych czujników. Powagi dodają mu zaś potężne rury umieszczone na zderzaku i pod progami oraz aluminiowe felgi od Suzuki Vitary.

WP

Spisuje się świetnie

- Zimą nie mam już problemów – mówi właściciel. – Po prostu włączam napęd na wszystkie koła i moje auto wyjeżdża z każdej zaspy. Trzeba tylko uważać, bo tak mocny silnik może urwać półosie. Rajdy terenowe mnie nie bawią, ale jak mój syn podrośnie to może złapie tego bakcyla. – Kiedyś pojechałem oglądać zawody w tuningu samochodów. Jak przyjechałem na miejsce, wielu ludzi przestało się interesować zawodami i przyszli zobaczyć moje autko.

Pan Janusz myśli już o budowie następnego auta. - Ale najpierw musiałbym sprzedać ten, a trochę go szkoda – mówi konstruktor. I trudno się z nim nie zgodzić.

Autor: Miłosz Cieszyński

WP
Podziel się
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP