Trwa ładowanie...
d41bjy6

Dakar: Polacy na mecie pierwszego etapu

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Dakar: Polacy na mecie pierwszego etapu
(AFP)
d41bjy6

Za nami pierwszy etap tegorocznego Rajdu Dakar. W niedzielę zawodniczy mieli do przejechania trasę z Rosario do San Luis o długości 809 km, z czego odcinek specjalny stanowił 180 km. Polacy nie mieli większych problemów z dotarciem do mety. Rafał Sonik wśród quadowców był czwarty. Krzysztof Hołowczyc na mecie zameldował się na siódmym miejscu, a Adam Małysz na 23.

Z trzeciego co do wielkości miasta Argentyny, karawana samochodów, ciężarówek, motocykli i quadów udała się do położonego u stóp gór Sierras Grandes miasta San Luis. Po drodze 629 km zawodnicy spędzili na dojazdówce, której część stanowiła równa i spokojna autostrada. Na odcinku tak wygodnie już jednak nie było.

Na wąskich, technicznych trasach trzeba było zachować ogromną czujność. Organizatorzy przygotowali dla zawodników takie atrakcje, jak kamieniste odcinki oraz wiele "ślepych skoków".

d41bjy6

Jedyny reprezentant Polski w motocyklowej stawce, Jakub Przygoński ukończył pierwszy etap na 20. miejscu, ale strata do zwycięzcy to tylko 8 min i 23 sek. Doświadczony Rafał Sonik wśród quadowców zajął wysoką czwartą lokatę. Pomimo wcześniejszych obaw. - Kompletnie nie mogę zrozumieć koncepcji organizatorów, którzy na trasę opisaną jako „wąska” wypuszczają najpierw motocyklistów, a następnie quadowców. Oznacza to, że najszybsi z nas, czterokołowców muszą wyprzedzać w kurzu i na wąskiej drodze, by nie tracić cennych sekund. Tymczasem najsłabsi z motocyklistów często wywracają się w ślepych zakrętach. Taki układ stwarza skrajne niebezpieczeństwo i dla nas i dla nich - mówił podenerwowany kapitan Poland National Team.

Dobrze wypadli również kierowcy samochodów. Krzysztof Hołowczyc pojechał bardzo pewnie i dotarł na metę z 7. czasem (2:24.57) tuż za wielkim faworytem i kolegą z teamu X-Raid Stephanem Peterhanselem. Etap dość nieoczekiwanie wygrał Portugalczyk Carlos Sousa, zasiadający za kierownicą Havala. Dopiero za nim uplasowały się załogi Mini oraz buggy Carlosa Sainza. Adam Małysz był 23., Marek Dąbrowski został sklasyfikowany na 16. pozycji.

d41bjy6

Podziel się opinią

Share

d41bjy6

d41bjy6