Trwa ładowanie...
d2xm75q

Co po egzaminie na prawo jazdy usłyszał od egzaminatora dwukrotny mistrz Polski w wyścigach?

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Co po egzaminie na prawo jazdy usłyszał od egzaminatora dwukrotny mistrz Polski w wyścigach?
(Kia Lotos Race)
d2xm75q

Karol Urbaniak to 18-letni kierowca wyścigowy, który ma na koncie dwukrotne mistrzostwo Polski w pucharze Kia Lotos Race. Co ciekawe, Karol ma licencję kierowcy wyścigowego, ale aby poruszać się legalnie po publicznych drogach, musiał zdać państwowy egzamin na prawo jazdy, w czasie którego usłyszał od egzaminatora kilka ciekawych uwag.

Karol Urbaniak zdał egzaminy na prawo jazdy kategorii B za pierwszym razem. Jak sam mówi, przed podejściem do części teoretycznej czuł się dość pewnie, bo po pierwsze ma spore doświadczenie w prowadzeniu wyścigowych samochodów, po drugie odbył kurs na prawo jazdy i tuż przed egzaminem ćwiczył z instruktorem elementy, które pojawiają się w czasie egzaminu, a po trzecie od dwóch lat ma prawo jazdy kategorii B1.

Na torze liczy się obserwacja i refleks, ale także bezbłędne panowanie nad autem. Jednak do egzaminu państwowego podchodził z dużą pokorą, bo wielokrotnie słyszał o złośliwości egzaminatorów wobec zbyt pewnych siebie kandydatów na kierowców.

d2xm75q

W czasie pozytywnie zdanego egzaminu wszystko przebiegało pomyślnie. Karol wypełnił wszystkie zadania, odpowiedział na pytania i za pierwszym razem ruszył pod górkę. Kiedy część praktyczna przeniosła się z placu manewrowego na ulice Warszawy, ciągle od instruktora słyszał wiele uwag. Jedna z nich dotyczyła prędkości jazdy. Z relacji Karola wynika, że poruszał się z prędkością około 45 kilometrów na godzinę w miejscach, gdzie dopuszcza się prędkość 50 km/h. Instruktor twierdził też, że egzaminowany zmienia biegi przy niewłaściwych obrotach silnika, a jego jazda jest nieekonomiczna.

Według Karola, egzaminator swoim pytaniami i uwagami chciał wywrzeć na nim pewną presję i osoba będąca pod wpływem stresu i emocji może popełnić błąd, który spowoduje niezdanie egzaminu. Karol jednak wyszedł obronną ręką i udało mu się uniknąć wpadki.

Po uzyskaniu informacji, że egzamin zakończył się pozytywnie, instruktor powiedział, że Karol nie popełnił poważnych błędów, ale jeszcze dużo musi się nauczyć, zanim wsiądzie za kierownicę. Karol poinformował go wtedy, że jest dwukrotnym mistrzem Polski w wyścigach na torze, co zupełnie nie zrobiło wrażenia na egzaminatorze.

Zapytaliśmy Karola, czy według niego kursy na prawo jazdy przygotowują do bycia uczestnikiem w ruchu drogowym. Mistrz Polski odpowiedział:
- Według mnie kursy dają możliwość zrozumienia wielu teoretycznych zagadnień w praktyce, jednak przygotowują przede wszystkim do zdania egzaminu. Instruktorom zależy na tym, żeby kursant był jak najlepiej przygotowany do jazdy z egzaminatorem, ale wiele osób po kursie boi się wyjeżdżać samodzielnie na ulice. Uważam, że każdy młody kierowca powinien mieć możliwość poznania zachowania samochodu w kontrolowanym poślizgu w bezpiecznych warunkach, żeby mógł się przygotować na sytuacje często występujące np. zimą.

Jakub Tujaka, Wirtualna Polska

d2xm75q

Podziel się opinią

Share

d2xm75q

d2xm75q