Byłem świadkiem narodzin nowej marki. Tak wyglądał premierowy kontakt z gamą Cupra

W niespodziewanym ruchu sportowe ramię Seata odłącza się od swojego opiekuna, by stać się samodzielnym bytem – teraz jeszcze bazującym na Leonach, Atecach i im podobnych, ale już wkrótce oferującym swoje własne modele z nowym logo. Oto wszystko, czego udało nam się dowiedzieć na premierze tej nowej marki.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Cupra uniezależnia się od Seata
Cupra uniezależnia się od Seata (WP.PL, Fot: Mateusz Żuchowski)
WP

O Atece Cuprze mówiło się już od dłuższego czasu, ale jej debiut był przekładany nie bez powodu. Oto 22 lutego nastąpił milowy krok w historii Seata i Cupry – nazwy te zostały rozłączone, by stanowić dwie niezależne marki. Hiszpańska firma (czy raczej już – firmy) podążają śladem strategii Fiata i Abartha, Forda i Vignale czy też Volvo i Polestara. Bardziej tego ostatniego, bo choć obecne modele Cupry podążają dotychczasową strategią ostrzejszego przyprawiania Seatów, ma się to już wkrótce zmienić, gdy zostanie pokazany pierwszy autorski, kompaktowy SUV, póki co zapowiedziany tylko przez niezobowiązującą wizualizację.

Premierze marki Cupra towarzyszyły jednak również pewne bardzo konkretne plany i zapowiedzi. W najbliższych czterech lub pięciu latach ma nastąpić podwojenie wyników sprzedaży dotychczas osiąganych przez Cuprę w ramach Seata. Ma w tym pomóc cały przekrój hatchbacków i SUV-ów. W przeciągu trzech najbliższych lat mamy zobaczyć siedem nowych modeli tej marki oraz jeden wyścigowy. Trójkę z nich widzieliśmy już dzisiaj: to Cupra Ateca, Seat Leon Cupra R ST oraz Cupra Leon TCR. Pierwszy i ostatni z nich nosi już nowe logo marki; stylizowane na plemienny wzór dwie skrzyżowane litery C (lub dwa skrzyżowane zarysy diodowych świateł Leona – to także dozwolona interpretacja). W ramach miękkiego przejścia między starym a nowym, znany już wcześniej z wersji hatchback Leon Cupra R, teraz dostępny także jako kombi, nosi jeszcze oznaczenia Seata, ale już w mającym być kojarzonym z nową marką kolorze miedzianym.

Co kryją nowe modele Cupry

WP
Cupra - prezentacja marki / fot. Mateusz Żuchowski WP.PL
Podziel się

Jak można się spodziewać, topowa sportowa pochodna Leona ST wyposażona jest w silnik 2.0 TSI o mocy 300 KM oraz napęd na cztery koła oparty na sprzęgle Haldex piątej generacji i 7-biegową skrzynię DSG, tak by mogła zrównać się z doskonale znanym już z Volkswagenem Golfem R Variantem. Cupra idzie jednak krok dalej w radykalizowaniu tej konfiguracji, wzbogacając ją o części nadwozia z włókna węglowego, głębszy dźwięk silnika (czy to rzeczywiście zasługa wydechu, czy tylko głośników w kabinie – to jeszcze musimy zweryfikować) oraz kontrastowe alufelgi w kolorze, a jakże, miedzianym.

Zestaw ten jest przeniesiony na Atecę, co ma z niej uczynić z jednej strony samochód dalej dość wszechstronny, by zawieźć spokojnie dzieci do szkoły i komfortowo pokonać dłuższe dystanse, ale z drugiej dostarczyć bardzo sportowych doznań za kierownicą, dowodząc swojej wartości także na torach wyścigowych (Cupry należą do najszybszych przednionapędowych hatchbacków i kombi na prawdopodobnie najtrudniejszym torze świata – legendarnej pętli Nordschleife).

WP
Cupra - prezentacja marki / fot. Mateusz Żuchowski WP.PL
Podziel się

Oprócz wymagających jeszcze pewnego przyzwyczajenia znaczków, nowa wersja Ateki z zewnątrz ma budować bardziej szczególne wrażenie matowym wykończeniem oznaczeń i kratownicami o strukturze plastra miodu – to motyw, który ma być kolejnym znakiem rozpoznawczym marki. Poza tym atrakcje obejmują wszystko to, co z modeli Cupry już znaliśmy: kontrastowe wykończenie, cztery końcówki układu wydechowego, spojler tu, dyfuzor tam. Model będzie dostępny ze stworzonymi specjalnie dla niego obręczami kół ze stopów lekkich w rozmiarze 19 cali oraz sześcioma odcieniami lakieru.

O ile z zewnątrz nowe modele Cupry robią już całkiem przekonujące wrażenie tą mnogością małych zabiegów, ich szczególną wartość stanowią kabiny. Otwierając drzwi do nowej wersji Ateki i widząc te cokolwiek szalone, głęboko wyprofilowane fotele kubełkowe od razu staje się jasne, że mamy tutaj do czynienia z czymś nieprzeciętnym. Producent obiecuje topową jakość wykonania, uwzględniającą hojne wykorzystanie alcantary, tworzywa udające włókno węglowe i aluminium. By uniknąć jakichkolwiek podejrzeń o kryzys tożsamości, wnętrze sportowej Ateci jest upstrzone mnóstwem znaczków i napisów Cupra. Naprawdę mnóstwem. Można je znaleźć wszędzie – na kierownicy, progach drzwi, dywanikach, ekranie środkowym, kluczyku, nawet na drodze przed drzwiami (tam są wyświetlane przez małe projektory pod lusterkami). Dobitniej od Seata nie dało się już odciąć.

Sport to nie wszystko

WP
Cupra - prezentacja marki / fot. Mateusz Żuchowski WP.PL
Podziel się

Oprócz tego to Ateca, jaką dobrze znamy: całkiem pojemna i jak na wytwór Grupy Volkswagen pociągająca z wyglądu. Bezpośrednia konfrontacja pozwala przyznać, że nowa Cupra rzeczywiście stanowi zauważający krok naprzód dla Hiszpanów w zakresie jakości wykonania. Oprócz lepszych materiałów można znaleźć tutaj te same wszystkie elementy z zakresu multimediów i bezpieczeństwa, jakie Grupa Volkswagen instaluje we wszystkich swoich zakątkach. 8-calowy ekran z nawigacją, adaptacyjne zawieszenie, wirtualny kokpit, kamera 360 stopni i system bezprzewodowego ładowania komórek są częścią długiej listy wyposażenia standardowego.

Na liście opcji znajdują się głównie dodatki mające w profesjonalny, nieudawany sposób jeszcze wzmocnić sportowy charakter modelu: dostępny będzie zestaw hamulcowy Brembo z tarczami o średnicy 18 cali, pakiet wykończenia nadwozia z włókna węglowego i wspominane kubełki, które będą dostępne od połowy 2019 roku. Nawet i bez tych nieodzownych atrybutów każdego domorosłego ulicznego wojownika Cupra Ateca będzie się rozpędzała do 100 km/h w 5,4 s, maksymalnie osiągając 245 km/h. Pod względem dynamicznym to może być naprawdę udany model, biorąc pod uwagę dotychczasowe osiągnięcia Seata na polu dobrze prowadzących się SUV-ów, choć oczywiście z werdyktem musimy się wstrzymać do momentu pierwszych jazd.

WP
Cupra - prezentacja marki / fot. Mateusz Żuchowski WP.PL
Podziel się

By potwierdzić autentyczność sportowych zapędów Cupry, wraz z modelami drogowymi została zaprezentowana równolegle nowa odsłona torowego Leona TCR. To jedna z najpopularniejszych i najbardziej utytułowanych konstrukcji tego typu (wyjątkowa w skali motorsportu wielkość produkcji rzędu dwustu egzemplarzy), więc można się spodziewać, że w tym roku także ona zapewni Cuprze potrzebną rozpoznawalność i uliczny respekt.

Co uzupełni gamę w dalszej przyszłości? Podczas konferencji na znajdującym się pod Barceloną torze Miramar szefowie Cupry pokazali także wizualizacje sportowej Ibizy i Arony, choć sami zarzekają się, że przyszłość tych modeli jeszcze nie jest przesądzona i na tym etapie badane jest ich przyjęcie. Pewne jest natomiast, że po Leonie i Atece zostanie zaprezentowany pierwszy autorski projekt Cupry nie mający już swojego odpowiednika w Seacie i będzie to kompaktowy SUV. Marka ta będzie także wypełniała ekologiczną strategię Grupy Volkswagen, więc do 2020 roku zaprezentuje także modele z układem hybrydowym typu plug-in oraz czysto elektryczne.

Cupra zostanie z nami na dłużej

WP

Wnosząc po tych planach można wywnioskować, że przyszłość nowej marki traktowana jest bardzo serio i Hiszpanie są zdeterminowani, by została ona z nami na dłużej. W Polsce prowadzone są już rozmowy z pierwszymi dealerami, którzy w swoich salonach Seata wydzielą dedykowany Cuprze kąt. Takich obiektów w Polsce będzie siedem lub osiem, ale modele te będzie można zamówić także w pozostałych salonach Seata.

Cupra - prezentacja marki / fot. Mateusz Żuchowski WP.PL
Podziel się

Oprócz samych samochodów, w przypadku Cupry dużą rolę będzie odgrywała także cała otoczka towarzysząca posiadaniu – specjalne przywileje przy zakupie samochodu i przez cały okres jego eksploatacji, jak choćby gwarancja wydłużona do czterech lat. Każdy klient wraz z samochodem otrzyma także elegancką bransoletkę z logo marki, przez co symbolicznie dołączy do "plemienia" Cupry. To bonusy, które mogą przemówić do młodych z dużych europejskich miast – głównej grupy docelowej tej marki.

Odkładając nawet te plemienne zabawy na bok oceniam, że strategia wprowadzania marki została przeprowadzona optymalnie: dosłownie parę tygodni temu został zaprezentowany Leon Cupra R, który może i ze względu na limitowaną produkcję nie miał zbyt dużego znaczenia ekonomicznego, dużo zdziałał dla wizerunku rodzącej się marki. Teraz z kolei 300-konna Cupra Ateca uderza w mało jeszcze wyeksplorowaną niszę sportowych SUV-ów tej wielkości w segmencie wolumenowych marek. To nie przypadek, że nie został jeszcze pokazany Tiguan R czy Karoq RS – Cupra ma swój czas, żeby zabłysnąć i wpisać się w krajobraz naszych ulic. Po dołku produkcyjnym w roku 2012, od pięciu lat Seat znów systematycznie rośnie w siłę i zbliża się do granicy rocznej sprzedaży na poziomie pół miliona. Dysponując tak dużą bazą klientów logicznym jest, że Hiszpanie chcą zatrzymać jak najwięcej z nich, oferując im też ambitniejszy i droższy produkt. Wszystko wskazuje więc na to, że nawet jeśli to logo nas nie przekonuje, przyzwyczaimy się do jego widoku także na polskich drogach.

Zobacz galerię zdjęć z prezentacji Cupry:

WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP