Trwa ładowanie...
d10tx64

Alfa Romeo 159 – niedoceniana ślicznotka

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Alfa Romeo 159 – niedoceniana ślicznotka
(WP)
d10tx64

Motoryzacyjne stereotypy odciskają swe piętno także na rynku wtórnym. Nieprzychylna łatka Alfy Romeo mocno wpłynęła na spadek wartości używanych egzemplarzy modelu 159. Dzięki temu możemy kupić w atrakcyjnej cenie pojazd nie bardziej awaryjny niż Volkswagen Passat, Opel Vectra czy Ford Mondeo. Włoskie auto przekonuje dobrymi właściwościami jezdnymi, charakterem i trwałymi dieslami.

W przypadku zaprezentowanego w 2005 roku reprezentanta klasy średniej zmieniła się nie tylko numeracja. Włosi przy nieocenionej pomocy specjalistów z General Motors postanowili zerwać z wizerunkiem producenta awaryjnych i kapryśnych samochodów dla dziwaków. Również tym razem o pomoc w projekcie poproszono włoskiego mistrza designu – Giugiaro. Indywidualny charakter podkreślają agresywne, jednak nadal eleganckie przetłoczenia oraz soczewkowe reflektory. Jeśli traficie na egzemplarz z ksenonowym oświetleniem, konieczna może być regeneracja klosza. Przywrócenie dawnej świetności kosztuje około 1200 złotych. Jeśli mamy do czynienia z bezwypadkowym egzemplarzem, o jakichkolwiek problemach z korozją nie ma mowy – karoseria została skutecznie zabezpieczona przed rdzą.

Współpraca z GM

d10tx64

Tym razem Włosi skorzystali z gotowych rozwiązań – płyta podłogowa pochodzi z Opla Vectry C. Podobnie większość elementów układu jezdnego. Dzięki temu zaoszczędzimy wiele na bieżących naprawach. Co ważniejsze, dostajemy trwały i sprawdzony zestaw skalibrowany przez włoskich specjalistów. Podwyższono standardy we włoskich zakładach i zatrudniono zagranicznych fachowców. Wszystko po to, by zerwać z niechlubną opinią ciągnącą się za Alfą przez wiele lat. Jakość mocno poprawiono. Wahacze dolne, łączniki stabilizatora i elementy gumowe potrafią wytrzymać ponad 100 tysięcy kilometrów bez ingerencji mechanika.

Gorzej ma się rzecz z górnymi wahaczami. Poddają się zazwyczaj po przebiegu rzędu 50 tysięcy, a ich wymiana w autoryzowanej stacji kosztuje około 400 złotych. Problemy też stwarza przekładnia kierownicza, będąca najsłabszym ogniwem mechanicznej układanki. Temat dotyczy zwłaszcza samochodów z początku produkcji. Bagatelizowanie wycieków oleju często prowadziło do konieczności wymiany elementu i rachunku na kwotę 1000-1500 złotych. Producent zauważył ten problem i od 2008 zaczął stosować rzadszy olej i zmodyfikowaną pompę. Problem niemal zniknął.

Wnętrze zaprojektowane z polotem

Wnętrze 159 w niczym nie odstaje designerskiej karoserii. Wszystko zaprojektowano tak, aby cieszyło oko. Nie znajdziemy tutaj nic przypadkowego. Analogowe zegary umieszczono klasycznie za kierownicą i w tubach, wspomaga je wyświetlacz komputera pokładowego. Na konsoli centralnej pomiędzy centrum sterowania systemem audio a nawiewami, zgrupowano dodatkowe wskaźniki – oczywiście skryte w głębokich tubach. Większość egzemplarzy jest bogato wyposażona: pełna elektryka, dwustrefowa klimatyzacja i komputer pokładowy są w każdym 159. W wielu doszukamy się także skórzanej tapicerki z logo Alfy, ksenonowych reflektorów i kolorowej nawigacji. Pamiętajmy, niemal każda Alfa 159 opuszczała fabrykę na przepięknych obręczach ze stopów lekkich – przynajmniej w rozmiarze 16 cali. Często trafiają się 17, 18, a nawet 19 w odmianie TI.

d10tx64

W kwestii jakości zastosowanych materiałów wykończeniowych, zaistniała ogromna poprawa względem 156. Boczki foteli i plastiki nie przecierają się po kilkudziesięciu tysiącach przebiegu. Wystarczy regularna konserwacja tekstylnych, plastikowych i skórzanych elementów, aby zachowały swój blask przez lata. Jedynie panel z przełącznikami zawiadującymi szybami dość szybko się złuszcza i traci na estetyce. Alfa 159 dostępna była jako sedan oraz kombi. Żadna z wersji nie powala na kolana pojemnością bagażnika: 405/445 l. Z przodu miejsca jest pod dostatkiem. Dopracowane siedziska zapewniają maksimum komfortu i niezłe trzymanie boczne. Na kanapie przestrzeni jest niewiele. Wygodnie usiądą jedynie dwie niezbyt wysokie dorosłe osoby.

Ostrożnie z benzyniakami

159 oferowana była z wieloma jednostkami napędowymi. Licząc na spokojną i bezproblemową eksploatację warto wybierać określone wersje. Wśród silników benzynowych na nasze zainteresowanie zasługują trzy jednostki. Pierwszą i zarazem najtańszą opcją jest czterocylindrowy 1.8 MPI o mocy 140 KM autorstwa Opla. Nie sprawia problemów współpracując z instalacją gazową LPG, ale jego dynamika nie zachęca do jazdy poza miastem. Dysponując większym budżetem, możemy pokusić się o zakup dopracowanego silnika Alfy – 1.75 TBi. Z niewielkiej pojemności wygenerowano 200 KM. Przy spokojnej jeździe silnik zachwyca elastycznością i niskim zapotrzebowaniem na paliwo. W jego przypadku uważać musimy na jakość tankowanego paliwa i ostrożnie obchodzić się z wrażliwą turbosprężarką. Powoli ją rozgrzewać i po każdej jeździe studzić. W ten sposób powinna przetrwać ponad 200 tysięcy kilometrów. Dla kierowców, którzy nie baczą na zużycie paliwa, przygotowano 3.2 V6 JTS - jednostkę skonstruowaną przez inżynierów Holdena. Australijczycy
wydobyli z niej 260 KM. Zużycie paliwa rzadko kiedy spada poniżej 15 litrów, ale przekonuje dynamika. Gorzej ma się natomiast rzecz z rozrządem płatającym czasem figle.

Fachowcy polecają diesle

Największą popularnością cieszą się egzemplarze zasilane silnikami wysokoprężnymi. Topowy, pięciocylindrowy 2.4 JTD generujący 180, 200 lub 210 KM jest kosztowny w serwisie, ale trwały i elastyczny. Złotym środkiem okazuje się 1.9 JTD i jego następca 2,0 JTDM. Starszy wariant występował w dwóch wersjach mocy: 120 lub 150 KM. Różniły się głowicą – ośmiozaworowa wobec szesnastozaworowej. Każdy z nich wyposażony jest w dwumasowe koło zamachowe, turbosprężarkę o zmiennej geometrii łopat, często także w filtr cząstek stałych. 2.0 JTDM dysponuje mocą 136 lub 170 KM – technicznie jest to jedynie nieznacznie rozwiercony silnik poprzedniej generacji. Dzięki temu każdy czterocylindrowy diesel w Alfie 159 wart jest uwagi. Jest oszczędny, dynamiczny (poza 120-konną wersją JTD), ale przede wszystkim wytrzymały. Przebiegi rzędu 400-600 tysięcy kilometrów nikogo nie powinny dziwić. Koszty eksploatacji znajdują się na umiarkowanym poziomie. Włoski diesel nie ulega typowym awariom prowadzącym do kosztownych napraw. Wystarczy
o niego dbać – regularnie wymieniać olej, napęd rozrządu i filtry.

Naszym zdaniem

Alfa Romeo 159 skutecznie wyłamuje się z stereotypowej opinii. Zastosowanie sprawdzonych rozwiązań znanych chociażby z Opla Vectry C i Saaba 9-3 zaowocowało wielkim sukcesem. W rankingach bezawaryjności 159 nie ustępuje niemieckiej konkurencji. Na korzyść włoskiego średniaka przemawia także atrakcyjna cena i spora podaż na rynku wtórnym. Jeśli traficie na zadbany egzemplarz z silnikiem wysokoprężnym, nie zastanawiajcie się zbyt długo, bo zainteresowanie tym modelem wyraźnie rośnie.

Piotr Mokwiński, Wirtualna Polska

Rosnąca popularność BlaBlaCar jest faktem. Sprawdź, czemu się to opłaca!

d10tx64

Podziel się opinią

Share

d10tx64

d10tx64