2.0 TDI: którą wersję warto wybrać?

Obraz
Źródło zdjęć: © zdjęcie producenta

*Dwulitrowa dieslowska jednostka Volkswagena to silnik, o którym krążą już legendy. Niestety, część z nich to bardzo niepochlebne opinie. Jedni samochody z tym silnikiem omijają szerokim łukiem, innym zaś zupełnie nie przeszkadza on w snuciu planów zakupowych. Co ciekawe, jedni i drudzy mają rację. *

Przez długie lata ogromnym powodzeniem wśród zwykłych kierowców oraz uznaniem mechaników cieszył się kultowy już silnik 1.9 TDI. Jednostka autorstwa inżynierów pracujących dla koncernu VAG pojawiła się w ofercie na początku lat 90. Na samym początku zaprezentowano wersję o mocy 90 KM, w późniejszych latach do oferty dołączały kolejne odmiany dysponujące mocą 100, 101, 105, 110, 130 i 150 KM. W zależności od wariantu 1,9 TDI występował nie tylko z różnym oprogramowaniem, różnymi turbosprężarkami, ale przede wszystkim VW stosował kilka typów zasilania. Różnorakie typy wtryskiwaczy i pompowtryskiwaczy gwarantowały więcej niż wystarczającą dynamikę, ale przede wszystkim niskie zużycie oleju napędowego i ponadprzeciętną trwałość. Po latach władze niemieckiego koncernu postanowiły wprowadzić następcę, który mógł spełnić zaostrzane normy emisji spalin i przynajmniej teoretycznie miał zapewniać lepsze parametry eksploatacyjne. Następcą 1.9 TDI został motor 2.0 TDI, który wciąż obecny jest w wielu modelach marek VAG.

Silnik zadebiutował w 2003 pod maską Volkswagena Tourana. Przez kolejne miesiące sukcesywnie wprowadzany był także do katalogów wielu innych modeli Volkswagena, Audi, Skody oraz Seata. Co więcej, spotkamy go także w Outlanderach poprzedniej generacji, Lancerach a także Jeepach Compas i Patriot. O ile w kwestii popularności 2.0 TDI bez dwóch zdań dorównał swojemu poprzednikowi, o tyle trwałością i kosztami użytkowania prezentuje o wiele gorszy poziom. Nim zdecydujemy się na kupno samochodu z tym silnikiem, musimy wiedzieć, że producent praktycznie na bieżąco wprowadzał różnorakie modyfikacje. Dodatkowo motor występował w kilku wariantach mocy, a także z różnym osprzętem. W zależności od modelu dwulitrowego diesla montowano wzdłużnie lub poprzecznie, występował z ośmio lub szesnastozaworową głowicą, a z biegiem czasu eksperymentowano także z zasilaniem. Miejsce pompowtryskiwaczy w 2007 roku zajął nowoczesny, bezpośredni wtrysk common-rail, mający dotrzymać kroku 2.0 HDI grupy PSA i 2.0 MultiJet Fiata.

Silnik 2,0 TDI nie ma zbyt dobrej opinii także wśród mechaników. Względem swojego poprzednika boryka się z masą trudności – typowych awarii nowoczesnych diesli, jak i usterek trapiących wyłącznie ten konkretny przypadek. Im nowszy egzemplarz, tym większe prawdopodobieństwo trafienia na problematyczny filtr cząstek stałych DPF. W autach użytkowanych głównie w mieście, błyskawicznie się zapycha, co zmusza użytkownika do kosztownej wizyty w serwisie. Czyszczenie, a co gorsza wymiana filtra pochłonie nawet kilka tysięcy złotych. Trudności należy spodziewać się także ze strony dwumasowego koła zamachowego, które wymaga wymiany już po około 200 tysiącach kilometrów - koszt około 2000 złotych.

Obraz
© (fot. Tomasz Budzik)

Jeden z typowych, poważnych problemów 2.0 TDI dotyczy pękających lub obsadzających się głowic. Kwestia ta pojawia się zazwyczaj w wersjach z szesnastozaworową głowicą. Głowica pęka w okolicach 1 lub 2 i 3 cylindra jednocześnie. VW twierdzi, że uporał się z tą przypadłością w 2006 roku - mechanicy donoszą jednak, że nadal problem występował, choć w znacznie mniejszej skali i przy wyższych przebiegach.

Kolejną trudnością charakterystyczną dla wersji PD jest usterka pompy oleju. Przytrafia się zarówno w wersjach z wałkami wyrównoważającymi jak i bez nich. Dochodzi do wyrobienia się zębów na wałku lub rozciągnięcia łańcucha. W efekcie może dojść nawet do zatarcia silnika. Wówczas remont gwarantowany. Interwencji mechanika przy zaskakująco niewielkim przebiegu wymagają pompowtryskiwacze. Objawy awarii to nierówna praca silnika, dymienie, zużywanie oleju silnikowego i spadek mocy. Koszt regeneracji wynosi od 1200 do 2400 za sztukę. Spory wpływ na ten problem ma też jakość lanego do baku paliwa.

Według mechaników zajmujących się tematem, zwłaszcza w egzemplarzach z początku produkcji 2.0 TDI jest wyborem wysokiego ryzyka. Mnogość kosztownych awarii skutecznie powinna nas zniechęcić. Nieco lepiej prezentują się wersje montowane po 2007, wyposażone we wtrysk common-rail, a także poprawione, niepękające głowice. Nie zmienia to jednak faktu, że ten wysokoprężny motor, jak każda nowoczesna jednostka Diesla, wymaga specjalistycznej obsługi, co wiąże się z wysokimi kosztami napraw. Niemniej, egzemplarz ze sprawdzoną przeszłością i w dobrych rękach, bez większych trudności powinien przejechać 400-500 tysięcy kilometrów.

Piotr Mokwiński, moto.wp.pl
tb/

Źródło artykułu: WP Moto
Wybrane dla Ciebie
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Harley Harleyowi nierówny, czyli sprawdziłem, co oferują Amerykanie
Harley Harleyowi nierówny, czyli sprawdziłem, co oferują Amerykanie
Konrad Dąbrowski na podium Rajdu Maroka
Konrad Dąbrowski na podium Rajdu Maroka
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯