Nowy taryfikator już działa. Tyle punktów dostaniesz za drift i jazdę na tylnym kole
Zmiany w przepisach ruchu drogowego wprowadzone pod koniec zeszłego roku wprowadziły surowe kary dla kierowców. Nowe reguły dotyczą m.in. driftowania, wyścigów ulicznych oraz jazdy motocyklem na jednym kole.
Niedawne modyfikacje w prawie wprowadziły surowsze kary dla kierowców. Dotychczas za udział w nielegalnych wyścigach ulicznych, driftowanie czy jazdę na jednym kole nie groziły punkty karne – teraz jednak się to zmienia.
Wideopremiera: Porsche Cayenne - najlepszy elektryk na świecie?
Nowe rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, które obowiązuje od 10 lutego, wprowadza korekty do taryfikatora punktów karnych za wykroczenia drogowe zdefiniowane na koniec ubiegłego roku.
Kierowca, który spowoduje wypadek podczas udziału w nielegalnym wyścigu, przekraczając rażąco prędkość lub z aktywnym zakazem prowadzenia pojazdów, może otrzymać aż 15 punktów karnych. Podobne konsekwencje spotkają tych, którzy wezmą udział w wyścigu ulicznym lub rażąco przekroczą prędkość, stwarzając przy tym zagrożenie dla życia bądź zdrowia innych uczestników ruchu.
Za "używanie pojazdu w sposób zagrażający bezpieczeństwu" można dostać 12 punktów karnych. Podobna kara czeka nas za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym wskutek driftowania czy utraty styczności z nawierzchnią, chociażby jednego z kół pojazdu, czyli mówiąc wprost - jazdy na tylnym kole.
Za samo driftowanie lub jazdę na tylnym kole otrzymamy natomiast 10 punktów karnych. Jeżeli podczas popisów dojdzie do kolizji, policjant ma prawo doliczyć dodatkowe 12 punktów w związku z wymienioną wyżej sytuacją. Oznacza to, że jeden nierozważny manewr może kosztować kierowcę aż 22 punkty karne. Przypomnijmy, że limit punktów, po przekroczeniu którego kierowca traci uprawnienia, wynosi 24 punkty, a w przypadku młodych kierowców posiadających prawo jazdy krócej niż rok, 20 punktów.