VW Sharan

None

Obraz
Źródło zdjęć: © WP.PL/Piotr Mokwiński

/ 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

/ 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

/ 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

/ 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

/ 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

/ 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

/ 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

/ 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

/ 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

10 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

11 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

12 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

13 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

14 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

15 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

16 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

17 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

18 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

19 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

20 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

21 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

22 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

23 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

24 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

25 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

26 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

27 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

28 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

29 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

30 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

31 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

32 / 32Van u kosmetyczki

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Sharan jest największym vanem w ofercie Volkswagena. Jego początki sięgają roku 1995, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza generacja. Przez dwie dekady sprzedano ponad 800 tysięcy egzemplarzy. Przy okazji opracowywania pierwszej generacji, na bazie rodzinnego VW stworzono także bliźniacze kopie ze znaczkiem Seata i Forda. Najnowsze wcielenie odwiedziło kosmetyczkę, dzięki czemu zyskało 5 nowych turbodoładowanych silników, udoskonalony system multimedialny i dyskretnie odmłodzony tył. W polskich salonach wersjach po liftingu pojawi się już za miesiąc.

Zewnętrzne zmiany są bardzo kosmetyczne. Jedynie wprawne oko dostrzeże diodowe światła z tyłu i chromowaną listwę pod przednim zderzakiem zarezerwowaną dla specyfikacji Highline. W katalogu pojawiły się też nowe obręcze ze stopów lekkich, w tym 16-calowe o typu Jakarta. Paleta lakierów wzbogaciła się o dwa kolory: Hudson Bay Blue i Crimson Red. Reszta elementów pozostała wspólna z poprzednikiem. Sharana można zamówić z opcjonalnie elektrycznie sterowanymi drzwiami bocznymi i klapą bagażnika, a także z biksenonowymi reflektorami i relingami dachowymi utrzymanymi w srebrnej tonacji. Wśród akcesoriów znajdziemy ponadto boks dachowy, a także bagażnik rowerowy.

Wybrane dla Ciebie
Duże zmiany w prawie jazdy. Szybciej można je stracić i szybciej uzyskać
Duże zmiany w prawie jazdy. Szybciej można je stracić i szybciej uzyskać
Polak był w Iranie tuż przed wybuchem wojny. Mówi, co usłyszał
Polak był w Iranie tuż przed wybuchem wojny. Mówi, co usłyszał
Nowy rodzaj świateł. Zobacz, co będzie oznaczał zielony kolor
Nowy rodzaj świateł. Zobacz, co będzie oznaczał zielony kolor
Piesza przeszła. Czy można ruszyć? 1500 zł mandatu za błąd
Piesza przeszła. Czy można ruszyć? 1500 zł mandatu za błąd
Za tydzień zmiana przepisów. Polecą prawa jazdy
Za tydzień zmiana przepisów. Polecą prawa jazdy
Barton Hyper 250: nowy poziom przygody na dwóch kołach
Barton Hyper 250: nowy poziom przygody na dwóch kołach
Nowe znaki od 19 lutego. Kierowcy muszą je znać
Nowe znaki od 19 lutego. Kierowcy muszą je znać
Policja dostanie 600 nowych "suszarek". Wiadomo, co stanie się ze starym sprzętem
Policja dostanie 600 nowych "suszarek". Wiadomo, co stanie się ze starym sprzętem
Nowy taryfikator już działa. Tyle punktów dostaniesz za drift i jazdę na tylnym kole
Nowy taryfikator już działa. Tyle punktów dostaniesz za drift i jazdę na tylnym kole
Zaostrzone przepisy drogowe zebrały żniwo po kilku godzinach
Zaostrzone przepisy drogowe zebrały żniwo po kilku godzinach
24-letni Polak z życiowym wynikiem. Pokazał niesamowite umiejętności
24-letni Polak z życiowym wynikiem. Pokazał niesamowite umiejętności
Wielkie silniki i topowe wersje. Harley-Davidson sypie nowościami
Wielkie silniki i topowe wersje. Harley-Davidson sypie nowościami