VW Golf V 1,4 TSI GT 

None

1 z 16Konserwatywny król kompaktów

Obraz
© MU

Już od połowy lat 70., niekwestionowanym królem kompaktowej społeczności jest Volkswagen Golf, niezmiennie chełbiący funkcjonalnej prostocie. Prostocie formy, dzięki której niczym szczególnym na tle rywali się nie wyróżnia, będąc po prostu do bólu poprawnym i nijakim samochodem z segmentu C. Z drugiej jednak strony, pozbawiona emocji prezencja, jak pokazują dekady spędzone na rynku, pozwala spełniać oczekiwania zarówno emerytowanego hodowcy drobiu jak i żądnego należytej trakcji i dobrych osiągów młodziana z zasobnym portfelem. Zacięta rywalizacja, zwłaszcza na europejskim rynku z Oplem Astrą wespół z coraz większymi wymaganiami klienteli, zmusiły inżynierów z Wolfsburga do wdrażania w życie nowoczesnych rozwiązań technicznych, które niestety w kilku przypadkach okazały się problematyczne.

Volkswagen Golf V 1,4 TSI GT stanowi ciekawą alternatywę dla ubóstwianych silników diesla z symbolem TDI, rzecz jasna zużywając wyraźnie więcej paliwa. W zamian otrzymujemy dynamiczną jednostkę, potrafiącą dać sporo frajdy z jazdy, tudzież oszczędności przy dystrybutorze wytrwałym adeptom ecodrivingu. Kilka lat temu, za widoczny na zdjęciach samochód należało zapłacić miniumum 89 tysięcy złotych. Dziś wystarczy 25, aby cieszyć się z osiągów będących przedsmakiem dla bardziej rasowego GTI.

2 z 16Konserwatywny król kompaktów

Obraz
© MU

Już od połowy lat 70., niekwestionowanym królem kompaktowej społeczności jest Volkswagen Golf, niezmiennie chełbiący funkcjonalnej prostocie. Prostocie formy, dzięki której niczym szczególnym na tle rywali się nie wyróżnia, będąc po prostu do bólu poprawnym i nijakim samochodem z segmentu C. Z drugiej jednak strony, pozbawiona emocji prezencja, jak pokazują dekady spędzone na rynku, pozwala spełniać oczekiwania zarówno emerytowanego hodowcy drobiu jak i żądnego należytej trakcji i dobrych osiągów młodziana z zasobnym portfelem. Zacięta rywalizacja, zwłaszcza na europejskim rynku z Oplem Astrą wespół z coraz większymi wymaganiami klienteli, zmusiły inżynierów z Wolfsburga do wdrażania w życie nowoczesnych rozwiązań technicznych, które niestety w kilku przypadkach okazały się problematyczne.

Volkswagen Golf V 1,4 TSI GT stanowi ciekawą alternatywę dla ubóstwianych silników diesla z symbolem TDI, rzecz jasna zużywając wyraźnie więcej paliwa. W zamian otrzymujemy dynamiczną jednostkę, potrafiącą dać sporo frajdy z jazdy, tudzież oszczędności przy dystrybutorze wytrwałym adeptom ecodrivingu. Kilka lat temu, za widoczny na zdjęciach samochód należało zapłacić miniumum 89 tysięcy złotych. Dziś wystarczy 25, aby cieszyć się z osiągów będących przedsmakiem dla bardziej rasowego GTI.

3 z 16Konserwatywny król kompaktów

Obraz
© MU

Już od połowy lat 70., niekwestionowanym królem kompaktowej społeczności jest Volkswagen Golf, niezmiennie chełbiący funkcjonalnej prostocie. Prostocie formy, dzięki której niczym szczególnym na tle rywali się nie wyróżnia, będąc po prostu do bólu poprawnym i nijakim samochodem z segmentu C. Z drugiej jednak strony, pozbawiona emocji prezencja, jak pokazują dekady spędzone na rynku, pozwala spełniać oczekiwania zarówno emerytowanego hodowcy drobiu jak i żądnego należytej trakcji i dobrych osiągów młodziana z zasobnym portfelem. Zacięta rywalizacja, zwłaszcza na europejskim rynku z Oplem Astrą wespół z coraz większymi wymaganiami klienteli, zmusiły inżynierów z Wolfsburga do wdrażania w życie nowoczesnych rozwiązań technicznych, które niestety w kilku przypadkach okazały się problematyczne.

Volkswagen Golf V 1,4 TSI GT stanowi ciekawą alternatywę dla ubóstwianych silników diesla z symbolem TDI, rzecz jasna zużywając wyraźnie więcej paliwa. W zamian otrzymujemy dynamiczną jednostkę, potrafiącą dać sporo frajdy z jazdy, tudzież oszczędności przy dystrybutorze wytrwałym adeptom ecodrivingu. Kilka lat temu, za widoczny na zdjęciach samochód należało zapłacić miniumum 89 tysięcy złotych. Dziś wystarczy 25, aby cieszyć się z osiągów będących przedsmakiem dla bardziej rasowego GTI.

4 z 16Konserwatywny król kompaktów

Obraz
© MU

Już od połowy lat 70., niekwestionowanym królem kompaktowej społeczności jest Volkswagen Golf, niezmiennie chełbiący funkcjonalnej prostocie. Prostocie formy, dzięki której niczym szczególnym na tle rywali się nie wyróżnia, będąc po prostu do bólu poprawnym i nijakim samochodem z segmentu C. Z drugiej jednak strony, pozbawiona emocji prezencja, jak pokazują dekady spędzone na rynku, pozwala spełniać oczekiwania zarówno emerytowanego hodowcy drobiu jak i żądnego należytej trakcji i dobrych osiągów młodziana z zasobnym portfelem. Zacięta rywalizacja, zwłaszcza na europejskim rynku z Oplem Astrą wespół z coraz większymi wymaganiami klienteli, zmusiły inżynierów z Wolfsburga do wdrażania w życie nowoczesnych rozwiązań technicznych, które niestety w kilku przypadkach okazały się problematyczne.

Volkswagen Golf V 1,4 TSI GT stanowi ciekawą alternatywę dla ubóstwianych silników diesla z symbolem TDI, rzecz jasna zużywając wyraźnie więcej paliwa. W zamian otrzymujemy dynamiczną jednostkę, potrafiącą dać sporo frajdy z jazdy, tudzież oszczędności przy dystrybutorze wytrwałym adeptom ecodrivingu. Kilka lat temu, za widoczny na zdjęciach samochód należało zapłacić miniumum 89 tysięcy złotych. Dziś wystarczy 25, aby cieszyć się z osiągów będących przedsmakiem dla bardziej rasowego GTI.

5 z 16Konserwatywny król kompaktów

Obraz
© MU

Już od połowy lat 70., niekwestionowanym królem kompaktowej społeczności jest Volkswagen Golf, niezmiennie chełbiący funkcjonalnej prostocie. Prostocie formy, dzięki której niczym szczególnym na tle rywali się nie wyróżnia, będąc po prostu do bólu poprawnym i nijakim samochodem z segmentu C. Z drugiej jednak strony, pozbawiona emocji prezencja, jak pokazują dekady spędzone na rynku, pozwala spełniać oczekiwania zarówno emerytowanego hodowcy drobiu jak i żądnego należytej trakcji i dobrych osiągów młodziana z zasobnym portfelem. Zacięta rywalizacja, zwłaszcza na europejskim rynku z Oplem Astrą wespół z coraz większymi wymaganiami klienteli, zmusiły inżynierów z Wolfsburga do wdrażania w życie nowoczesnych rozwiązań technicznych, które niestety w kilku przypadkach okazały się problematyczne.

Volkswagen Golf V 1,4 TSI GT stanowi ciekawą alternatywę dla ubóstwianych silników diesla z symbolem TDI, rzecz jasna zużywając wyraźnie więcej paliwa. W zamian otrzymujemy dynamiczną jednostkę, potrafiącą dać sporo frajdy z jazdy, tudzież oszczędności przy dystrybutorze wytrwałym adeptom ecodrivingu. Kilka lat temu, za widoczny na zdjęciach samochód należało zapłacić miniumum 89 tysięcy złotych. Dziś wystarczy 25, aby cieszyć się z osiągów będących przedsmakiem dla bardziej rasowego GTI.

6 z 16Konserwatywny król kompaktów

Obraz
© MU

Już od połowy lat 70., niekwestionowanym królem kompaktowej społeczności jest Volkswagen Golf, niezmiennie chełbiący funkcjonalnej prostocie. Prostocie formy, dzięki której niczym szczególnym na tle rywali się nie wyróżnia, będąc po prostu do bólu poprawnym i nijakim samochodem z segmentu C. Z drugiej jednak strony, pozbawiona emocji prezencja, jak pokazują dekady spędzone na rynku, pozwala spełniać oczekiwania zarówno emerytowanego hodowcy drobiu jak i żądnego należytej trakcji i dobrych osiągów młodziana z zasobnym portfelem. Zacięta rywalizacja, zwłaszcza na europejskim rynku z Oplem Astrą wespół z coraz większymi wymaganiami klienteli, zmusiły inżynierów z Wolfsburga do wdrażania w życie nowoczesnych rozwiązań technicznych, które niestety w kilku przypadkach okazały się problematyczne.

Volkswagen Golf V 1,4 TSI GT stanowi ciekawą alternatywę dla ubóstwianych silników diesla z symbolem TDI, rzecz jasna zużywając wyraźnie więcej paliwa. W zamian otrzymujemy dynamiczną jednostkę, potrafiącą dać sporo frajdy z jazdy, tudzież oszczędności przy dystrybutorze wytrwałym adeptom ecodrivingu. Kilka lat temu, za widoczny na zdjęciach samochód należało zapłacić miniumum 89 tysięcy złotych. Dziś wystarczy 25, aby cieszyć się z osiągów będących przedsmakiem dla bardziej rasowego GTI.

7 z 16Konserwatywny król kompaktów

Obraz
© MU

Już od połowy lat 70., niekwestionowanym królem kompaktowej społeczności jest Volkswagen Golf, niezmiennie chełbiący funkcjonalnej prostocie. Prostocie formy, dzięki której niczym szczególnym na tle rywali się nie wyróżnia, będąc po prostu do bólu poprawnym i nijakim samochodem z segmentu C. Z drugiej jednak strony, pozbawiona emocji prezencja, jak pokazują dekady spędzone na rynku, pozwala spełniać oczekiwania zarówno emerytowanego hodowcy drobiu jak i żądnego należytej trakcji i dobrych osiągów młodziana z zasobnym portfelem. Zacięta rywalizacja, zwłaszcza na europejskim rynku z Oplem Astrą wespół z coraz większymi wymaganiami klienteli, zmusiły inżynierów z Wolfsburga do wdrażania w życie nowoczesnych rozwiązań technicznych, które niestety w kilku przypadkach okazały się problematyczne.

Volkswagen Golf V 1,4 TSI GT stanowi ciekawą alternatywę dla ubóstwianych silników diesla z symbolem TDI, rzecz jasna zużywając wyraźnie więcej paliwa. W zamian otrzymujemy dynamiczną jednostkę, potrafiącą dać sporo frajdy z jazdy, tudzież oszczędności przy dystrybutorze wytrwałym adeptom ecodrivingu. Kilka lat temu, za widoczny na zdjęciach samochód należało zapłacić miniumum 89 tysięcy złotych. Dziś wystarczy 25, aby cieszyć się z osiągów będących przedsmakiem dla bardziej rasowego GTI.

8 z 16Konserwatywny król kompaktów

Obraz
© MU

Już od połowy lat 70., niekwestionowanym królem kompaktowej społeczności jest Volkswagen Golf, niezmiennie chełbiący funkcjonalnej prostocie. Prostocie formy, dzięki której niczym szczególnym na tle rywali się nie wyróżnia, będąc po prostu do bólu poprawnym i nijakim samochodem z segmentu C. Z drugiej jednak strony, pozbawiona emocji prezencja, jak pokazują dekady spędzone na rynku, pozwala spełniać oczekiwania zarówno emerytowanego hodowcy drobiu jak i żądnego należytej trakcji i dobrych osiągów młodziana z zasobnym portfelem. Zacięta rywalizacja, zwłaszcza na europejskim rynku z Oplem Astrą wespół z coraz większymi wymaganiami klienteli, zmusiły inżynierów z Wolfsburga do wdrażania w życie nowoczesnych rozwiązań technicznych, które niestety w kilku przypadkach okazały się problematyczne.

Volkswagen Golf V 1,4 TSI GT stanowi ciekawą alternatywę dla ubóstwianych silników diesla z symbolem TDI, rzecz jasna zużywając wyraźnie więcej paliwa. W zamian otrzymujemy dynamiczną jednostkę, potrafiącą dać sporo frajdy z jazdy, tudzież oszczędności przy dystrybutorze wytrwałym adeptom ecodrivingu. Kilka lat temu, za widoczny na zdjęciach samochód należało zapłacić miniumum 89 tysięcy złotych. Dziś wystarczy 25, aby cieszyć się z osiągów będących przedsmakiem dla bardziej rasowego GTI.

9 z 16Konserwatywny król kompaktów

Obraz
© MU

Już od połowy lat 70., niekwestionowanym królem kompaktowej społeczności jest Volkswagen Golf, niezmiennie chełbiący funkcjonalnej prostocie. Prostocie formy, dzięki której niczym szczególnym na tle rywali się nie wyróżnia, będąc po prostu do bólu poprawnym i nijakim samochodem z segmentu C. Z drugiej jednak strony, pozbawiona emocji prezencja, jak pokazują dekady spędzone na rynku, pozwala spełniać oczekiwania zarówno emerytowanego hodowcy drobiu jak i żądnego należytej trakcji i dobrych osiągów młodziana z zasobnym portfelem. Zacięta rywalizacja, zwłaszcza na europejskim rynku z Oplem Astrą wespół z coraz większymi wymaganiami klienteli, zmusiły inżynierów z Wolfsburga do wdrażania w życie nowoczesnych rozwiązań technicznych, które niestety w kilku przypadkach okazały się problematyczne.

Volkswagen Golf V 1,4 TSI GT stanowi ciekawą alternatywę dla ubóstwianych silników diesla z symbolem TDI, rzecz jasna zużywając wyraźnie więcej paliwa. W zamian otrzymujemy dynamiczną jednostkę, potrafiącą dać sporo frajdy z jazdy, tudzież oszczędności przy dystrybutorze wytrwałym adeptom ecodrivingu. Kilka lat temu, za widoczny na zdjęciach samochód należało zapłacić miniumum 89 tysięcy złotych. Dziś wystarczy 25, aby cieszyć się z osiągów będących przedsmakiem dla bardziej rasowego GTI.

10 z 16Konserwatywny król kompaktów

Obraz
© MU

Już od połowy lat 70., niekwestionowanym królem kompaktowej społeczności jest Volkswagen Golf, niezmiennie chełbiący funkcjonalnej prostocie. Prostocie formy, dzięki której niczym szczególnym na tle rywali się nie wyróżnia, będąc po prostu do bólu poprawnym i nijakim samochodem z segmentu C. Z drugiej jednak strony, pozbawiona emocji prezencja, jak pokazują dekady spędzone na rynku, pozwala spełniać oczekiwania zarówno emerytowanego hodowcy drobiu jak i żądnego należytej trakcji i dobrych osiągów młodziana z zasobnym portfelem. Zacięta rywalizacja, zwłaszcza na europejskim rynku z Oplem Astrą wespół z coraz większymi wymaganiami klienteli, zmusiły inżynierów z Wolfsburga do wdrażania w życie nowoczesnych rozwiązań technicznych, które niestety w kilku przypadkach okazały się problematyczne.

Volkswagen Golf V 1,4 TSI GT stanowi ciekawą alternatywę dla ubóstwianych silników diesla z symbolem TDI, rzecz jasna zużywając wyraźnie więcej paliwa. W zamian otrzymujemy dynamiczną jednostkę, potrafiącą dać sporo frajdy z jazdy, tudzież oszczędności przy dystrybutorze wytrwałym adeptom ecodrivingu. Kilka lat temu, za widoczny na zdjęciach samochód należało zapłacić miniumum 89 tysięcy złotych. Dziś wystarczy 25, aby cieszyć się z osiągów będących przedsmakiem dla bardziej rasowego GTI.

11 z 16Konserwatywny król kompaktów

Obraz
© MU

Już od połowy lat 70., niekwestionowanym królem kompaktowej społeczności jest Volkswagen Golf, niezmiennie chełbiący funkcjonalnej prostocie. Prostocie formy, dzięki której niczym szczególnym na tle rywali się nie wyróżnia, będąc po prostu do bólu poprawnym i nijakim samochodem z segmentu C. Z drugiej jednak strony, pozbawiona emocji prezencja, jak pokazują dekady spędzone na rynku, pozwala spełniać oczekiwania zarówno emerytowanego hodowcy drobiu jak i żądnego należytej trakcji i dobrych osiągów młodziana z zasobnym portfelem. Zacięta rywalizacja, zwłaszcza na europejskim rynku z Oplem Astrą wespół z coraz większymi wymaganiami klienteli, zmusiły inżynierów z Wolfsburga do wdrażania w życie nowoczesnych rozwiązań technicznych, które niestety w kilku przypadkach okazały się problematyczne.

Volkswagen Golf V 1,4 TSI GT stanowi ciekawą alternatywę dla ubóstwianych silników diesla z symbolem TDI, rzecz jasna zużywając wyraźnie więcej paliwa. W zamian otrzymujemy dynamiczną jednostkę, potrafiącą dać sporo frajdy z jazdy, tudzież oszczędności przy dystrybutorze wytrwałym adeptom ecodrivingu. Kilka lat temu, za widoczny na zdjęciach samochód należało zapłacić miniumum 89 tysięcy złotych. Dziś wystarczy 25, aby cieszyć się z osiągów będących przedsmakiem dla bardziej rasowego GTI.

12 z 16Konserwatywny król kompaktów

Obraz
© MU

Już od połowy lat 70., niekwestionowanym królem kompaktowej społeczności jest Volkswagen Golf, niezmiennie chełbiący funkcjonalnej prostocie. Prostocie formy, dzięki której niczym szczególnym na tle rywali się nie wyróżnia, będąc po prostu do bólu poprawnym i nijakim samochodem z segmentu C. Z drugiej jednak strony, pozbawiona emocji prezencja, jak pokazują dekady spędzone na rynku, pozwala spełniać oczekiwania zarówno emerytowanego hodowcy drobiu jak i żądnego należytej trakcji i dobrych osiągów młodziana z zasobnym portfelem. Zacięta rywalizacja, zwłaszcza na europejskim rynku z Oplem Astrą wespół z coraz większymi wymaganiami klienteli, zmusiły inżynierów z Wolfsburga do wdrażania w życie nowoczesnych rozwiązań technicznych, które niestety w kilku przypadkach okazały się problematyczne.

Volkswagen Golf V 1,4 TSI GT stanowi ciekawą alternatywę dla ubóstwianych silników diesla z symbolem TDI, rzecz jasna zużywając wyraźnie więcej paliwa. W zamian otrzymujemy dynamiczną jednostkę, potrafiącą dać sporo frajdy z jazdy, tudzież oszczędności przy dystrybutorze wytrwałym adeptom ecodrivingu. Kilka lat temu, za widoczny na zdjęciach samochód należało zapłacić miniumum 89 tysięcy złotych. Dziś wystarczy 25, aby cieszyć się z osiągów będących przedsmakiem dla bardziej rasowego GTI.

13 z 16Konserwatywny król kompaktów

Obraz
© MU

Już od połowy lat 70., niekwestionowanym królem kompaktowej społeczności jest Volkswagen Golf, niezmiennie chełbiący funkcjonalnej prostocie. Prostocie formy, dzięki której niczym szczególnym na tle rywali się nie wyróżnia, będąc po prostu do bólu poprawnym i nijakim samochodem z segmentu C. Z drugiej jednak strony, pozbawiona emocji prezencja, jak pokazują dekady spędzone na rynku, pozwala spełniać oczekiwania zarówno emerytowanego hodowcy drobiu jak i żądnego należytej trakcji i dobrych osiągów młodziana z zasobnym portfelem. Zacięta rywalizacja, zwłaszcza na europejskim rynku z Oplem Astrą wespół z coraz większymi wymaganiami klienteli, zmusiły inżynierów z Wolfsburga do wdrażania w życie nowoczesnych rozwiązań technicznych, które niestety w kilku przypadkach okazały się problematyczne.

Volkswagen Golf V 1,4 TSI GT stanowi ciekawą alternatywę dla ubóstwianych silników diesla z symbolem TDI, rzecz jasna zużywając wyraźnie więcej paliwa. W zamian otrzymujemy dynamiczną jednostkę, potrafiącą dać sporo frajdy z jazdy, tudzież oszczędności przy dystrybutorze wytrwałym adeptom ecodrivingu. Kilka lat temu, za widoczny na zdjęciach samochód należało zapłacić miniumum 89 tysięcy złotych. Dziś wystarczy 25, aby cieszyć się z osiągów będących przedsmakiem dla bardziej rasowego GTI.

14 z 16Konserwatywny król kompaktów

Obraz
© MU

Już od połowy lat 70., niekwestionowanym królem kompaktowej społeczności jest Volkswagen Golf, niezmiennie chełbiący funkcjonalnej prostocie. Prostocie formy, dzięki której niczym szczególnym na tle rywali się nie wyróżnia, będąc po prostu do bólu poprawnym i nijakim samochodem z segmentu C. Z drugiej jednak strony, pozbawiona emocji prezencja, jak pokazują dekady spędzone na rynku, pozwala spełniać oczekiwania zarówno emerytowanego hodowcy drobiu jak i żądnego należytej trakcji i dobrych osiągów młodziana z zasobnym portfelem. Zacięta rywalizacja, zwłaszcza na europejskim rynku z Oplem Astrą wespół z coraz większymi wymaganiami klienteli, zmusiły inżynierów z Wolfsburga do wdrażania w życie nowoczesnych rozwiązań technicznych, które niestety w kilku przypadkach okazały się problematyczne.

Volkswagen Golf V 1,4 TSI GT stanowi ciekawą alternatywę dla ubóstwianych silników diesla z symbolem TDI, rzecz jasna zużywając wyraźnie więcej paliwa. W zamian otrzymujemy dynamiczną jednostkę, potrafiącą dać sporo frajdy z jazdy, tudzież oszczędności przy dystrybutorze wytrwałym adeptom ecodrivingu. Kilka lat temu, za widoczny na zdjęciach samochód należało zapłacić miniumum 89 tysięcy złotych. Dziś wystarczy 25, aby cieszyć się z osiągów będących przedsmakiem dla bardziej rasowego GTI.

15 z 16Konserwatywny król kompaktów

Obraz
© MU

Już od połowy lat 70., niekwestionowanym królem kompaktowej społeczności jest Volkswagen Golf, niezmiennie chełbiący funkcjonalnej prostocie. Prostocie formy, dzięki której niczym szczególnym na tle rywali się nie wyróżnia, będąc po prostu do bólu poprawnym i nijakim samochodem z segmentu C. Z drugiej jednak strony, pozbawiona emocji prezencja, jak pokazują dekady spędzone na rynku, pozwala spełniać oczekiwania zarówno emerytowanego hodowcy drobiu jak i żądnego należytej trakcji i dobrych osiągów młodziana z zasobnym portfelem. Zacięta rywalizacja, zwłaszcza na europejskim rynku z Oplem Astrą wespół z coraz większymi wymaganiami klienteli, zmusiły inżynierów z Wolfsburga do wdrażania w życie nowoczesnych rozwiązań technicznych, które niestety w kilku przypadkach okazały się problematyczne.

Volkswagen Golf V 1,4 TSI GT stanowi ciekawą alternatywę dla ubóstwianych silników diesla z symbolem TDI, rzecz jasna zużywając wyraźnie więcej paliwa. W zamian otrzymujemy dynamiczną jednostkę, potrafiącą dać sporo frajdy z jazdy, tudzież oszczędności przy dystrybutorze wytrwałym adeptom ecodrivingu. Kilka lat temu, za widoczny na zdjęciach samochód należało zapłacić miniumum 89 tysięcy złotych. Dziś wystarczy 25, aby cieszyć się z osiągów będących przedsmakiem dla bardziej rasowego GTI.

16 z 16Konserwatywny król kompaktów

Obraz
© MU

Już od połowy lat 70., niekwestionowanym królem kompaktowej społeczności jest Volkswagen Golf, niezmiennie chełbiący funkcjonalnej prostocie. Prostocie formy, dzięki której niczym szczególnym na tle rywali się nie wyróżnia, będąc po prostu do bólu poprawnym i nijakim samochodem z segmentu C. Z drugiej jednak strony, pozbawiona emocji prezencja, jak pokazują dekady spędzone na rynku, pozwala spełniać oczekiwania zarówno emerytowanego hodowcy drobiu jak i żądnego należytej trakcji i dobrych osiągów młodziana z zasobnym portfelem. Zacięta rywalizacja, zwłaszcza na europejskim rynku z Oplem Astrą wespół z coraz większymi wymaganiami klienteli, zmusiły inżynierów z Wolfsburga do wdrażania w życie nowoczesnych rozwiązań technicznych, które niestety w kilku przypadkach okazały się problematyczne.

Volkswagen Golf V 1,4 TSI GT stanowi ciekawą alternatywę dla ubóstwianych silników diesla z symbolem TDI, rzecz jasna zużywając wyraźnie więcej paliwa. W zamian otrzymujemy dynamiczną jednostkę, potrafiącą dać sporo frajdy z jazdy, tudzież oszczędności przy dystrybutorze wytrwałym adeptom ecodrivingu. Kilka lat temu, za widoczny na zdjęciach samochód należało zapłacić miniumum 89 tysięcy złotych. Dziś wystarczy 25, aby cieszyć się z osiągów będących przedsmakiem dla bardziej rasowego GTI.

Wybrane dla Ciebie
A2 Warszawa-Łódź z dodatkowym pasem. GDDKiA podała termin
A2 Warszawa-Łódź z dodatkowym pasem. GDDKiA podała termin
Droga nad morze z nowym sprzętem. Niebawem posypią się mandaty
Droga nad morze z nowym sprzętem. Niebawem posypią się mandaty
Rewolucja w punktach karnych, piraci zostaną szybko wyeliminowani. Znamy datę
Rewolucja w punktach karnych, piraci zostaną szybko wyeliminowani. Znamy datę
14-latek jechał skuterem na jednym kole. Stracił prawo jazdy na 3 miesiące
14-latek jechał skuterem na jednym kole. Stracił prawo jazdy na 3 miesiące
Polacy się rzucili. Nowy przepis o prawie jazdy
Polacy się rzucili. Nowy przepis o prawie jazdy
Nowe przepisy działają. Policja przyłapała 1,2 tys. kierowców
Nowe przepisy działają. Policja przyłapała 1,2 tys. kierowców
Maksymalne ceny paliw nie dla wszystkich
Maksymalne ceny paliw nie dla wszystkich
Nowe powody zatrzymania "prawka" - na mandacie się teraz nie kończy
Nowe powody zatrzymania "prawka" - na mandacie się teraz nie kończy
Ministerstwo planuje rewolucję w prawie jazdy. Zniknie plac
Ministerstwo planuje rewolucję w prawie jazdy. Zniknie plac
Benzyna poniżej 6 zł/l? Rząd ma plan na tanie paliwo. Inny niż Niemcy
Benzyna poniżej 6 zł/l? Rząd ma plan na tanie paliwo. Inny niż Niemcy
Benzyna 95 czy 98? Sprawdziliśmy, czy liczba oktanowa wpływa na spalanie
Benzyna 95 czy 98? Sprawdziliśmy, czy liczba oktanowa wpływa na spalanie
Kierowcy nie zdają sobie sprawy. Policja masowo zatrzymuje prawa jazdy
Kierowcy nie zdają sobie sprawy. Policja masowo zatrzymuje prawa jazdy