Renault Captur

Niezależnie od typowych wad i zalet za każdym razem wsiadając do Captura mamy uśmiech na twarzy - to wnętrze, w którym po prostu przyjemnie zasiąść

Obraz
Źródło zdjęć: © WP.PL/Szymon Jasina

/ 18Przyjemnie jest zasiąść za kierownicą

Obraz
© WP.PL/Szymon Jasina

Wszelkiej maści SUV-y i crossovery dawno temu przestały być samochodami użytkowymi i wielozadaniowymi, a zamiast tego stały się modnymi alternatywami dla popularnych modeli. Nic zatem dziwnego, że również w segmencie B pojawia się coraz więcej aut tego typu, które choć kosztują więcej od swoich klasycznych odpowiedników, to cieszą się sporą popularnością. Przykładem takiej podwyższonej alternatywy dla Renault Clio jest Captur – miejski crossover, który potrafi miło zaskoczyć.

Wybierając samochód zwracamy uwagę na zużycie paliwa (w przypadku Captura wysokie), stronę użytkową (tutaj niemal wzorowa) i wiele innych aspektów, jednak jest też coś co trudno zmierzyć. Niezależnie od typowych wad i zalet za każdym razem wsiadając do Captura mamy uśmiech na twarzy – to wnętrze, w którym po prostu przyjemnie zasiąść. Jest tu ładnie i ergonomicznie (może za wyjątkiem joysticku do sterowania radiem umieszczonego za kierownicą), dzięki czemu z podróż codzienną trasą do pracy lub na zakupy minie przyjemniej niż w innych autach. To właśnie ten niemierzalny współczynnik jest największą zaletą miejskiego SUV-a Renault.

/ 18Przyjemnie jest zasiąść za kierownicą

Obraz
© WP.PL/Szymon Jasina

Wszelkiej maści SUV-y i crossovery dawno temu przestały być samochodami użytkowymi i wielozadaniowymi, a zamiast tego stały się modnymi alternatywami dla popularnych modeli. Nic zatem dziwnego, że również w segmencie B pojawia się coraz więcej aut tego typu, które choć kosztują więcej od swoich klasycznych odpowiedników, to cieszą się sporą popularnością. Przykładem takiej podwyższonej alternatywy dla Renault Clio jest Captur – miejski crossover, który potrafi miło zaskoczyć.

Wybierając samochód zwracamy uwagę na zużycie paliwa (w przypadku Captura wysokie), stronę użytkową (tutaj niemal wzorowa) i wiele innych aspektów, jednak jest też coś co trudno zmierzyć. Niezależnie od typowych wad i zalet za każdym razem wsiadając do Captura mamy uśmiech na twarzy – to wnętrze, w którym po prostu przyjemnie zasiąść. Jest tu ładnie i ergonomicznie (może za wyjątkiem joysticku do sterowania radiem umieszczonego za kierownicą), dzięki czemu z podróż codzienną trasą do pracy lub na zakupy minie przyjemniej niż w innych autach. To właśnie ten niemierzalny współczynnik jest największą zaletą miejskiego SUV-a Renault.

/ 18Przyjemnie jest zasiąść za kierownicą

Obraz
© WP.PL/Szymon Jasina

Wszelkiej maści SUV-y i crossovery dawno temu przestały być samochodami użytkowymi i wielozadaniowymi, a zamiast tego stały się modnymi alternatywami dla popularnych modeli. Nic zatem dziwnego, że również w segmencie B pojawia się coraz więcej aut tego typu, które choć kosztują więcej od swoich klasycznych odpowiedników, to cieszą się sporą popularnością. Przykładem takiej podwyższonej alternatywy dla Renault Clio jest Captur – miejski crossover, który potrafi miło zaskoczyć.

Wybierając samochód zwracamy uwagę na zużycie paliwa (w przypadku Captura wysokie), stronę użytkową (tutaj niemal wzorowa) i wiele innych aspektów, jednak jest też coś co trudno zmierzyć. Niezależnie od typowych wad i zalet za każdym razem wsiadając do Captura mamy uśmiech na twarzy – to wnętrze, w którym po prostu przyjemnie zasiąść. Jest tu ładnie i ergonomicznie (może za wyjątkiem joysticku do sterowania radiem umieszczonego za kierownicą), dzięki czemu z podróż codzienną trasą do pracy lub na zakupy minie przyjemniej niż w innych autach. To właśnie ten niemierzalny współczynnik jest największą zaletą miejskiego SUV-a Renault.

/ 18Przyjemnie jest zasiąść za kierownicą

Obraz
© WP.PL/Szymon Jasina

Wszelkiej maści SUV-y i crossovery dawno temu przestały być samochodami użytkowymi i wielozadaniowymi, a zamiast tego stały się modnymi alternatywami dla popularnych modeli. Nic zatem dziwnego, że również w segmencie B pojawia się coraz więcej aut tego typu, które choć kosztują więcej od swoich klasycznych odpowiedników, to cieszą się sporą popularnością. Przykładem takiej podwyższonej alternatywy dla Renault Clio jest Captur – miejski crossover, który potrafi miło zaskoczyć.

Wybierając samochód zwracamy uwagę na zużycie paliwa (w przypadku Captura wysokie), stronę użytkową (tutaj niemal wzorowa) i wiele innych aspektów, jednak jest też coś co trudno zmierzyć. Niezależnie od typowych wad i zalet za każdym razem wsiadając do Captura mamy uśmiech na twarzy – to wnętrze, w którym po prostu przyjemnie zasiąść. Jest tu ładnie i ergonomicznie (może za wyjątkiem joysticku do sterowania radiem umieszczonego za kierownicą), dzięki czemu z podróż codzienną trasą do pracy lub na zakupy minie przyjemniej niż w innych autach. To właśnie ten niemierzalny współczynnik jest największą zaletą miejskiego SUV-a Renault.

/ 18Przyjemnie jest zasiąść za kierownicą

Obraz
© WP.PL/Szymon Jasina

Wszelkiej maści SUV-y i crossovery dawno temu przestały być samochodami użytkowymi i wielozadaniowymi, a zamiast tego stały się modnymi alternatywami dla popularnych modeli. Nic zatem dziwnego, że również w segmencie B pojawia się coraz więcej aut tego typu, które choć kosztują więcej od swoich klasycznych odpowiedników, to cieszą się sporą popularnością. Przykładem takiej podwyższonej alternatywy dla Renault Clio jest Captur – miejski crossover, który potrafi miło zaskoczyć.

Wybierając samochód zwracamy uwagę na zużycie paliwa (w przypadku Captura wysokie), stronę użytkową (tutaj niemal wzorowa) i wiele innych aspektów, jednak jest też coś co trudno zmierzyć. Niezależnie od typowych wad i zalet za każdym razem wsiadając do Captura mamy uśmiech na twarzy – to wnętrze, w którym po prostu przyjemnie zasiąść. Jest tu ładnie i ergonomicznie (może za wyjątkiem joysticku do sterowania radiem umieszczonego za kierownicą), dzięki czemu z podróż codzienną trasą do pracy lub na zakupy minie przyjemniej niż w innych autach. To właśnie ten niemierzalny współczynnik jest największą zaletą miejskiego SUV-a Renault.

/ 18Przyjemnie jest zasiąść za kierownicą

Obraz
© WP.PL/Szymon Jasina

Wszelkiej maści SUV-y i crossovery dawno temu przestały być samochodami użytkowymi i wielozadaniowymi, a zamiast tego stały się modnymi alternatywami dla popularnych modeli. Nic zatem dziwnego, że również w segmencie B pojawia się coraz więcej aut tego typu, które choć kosztują więcej od swoich klasycznych odpowiedników, to cieszą się sporą popularnością. Przykładem takiej podwyższonej alternatywy dla Renault Clio jest Captur – miejski crossover, który potrafi miło zaskoczyć.

Wybierając samochód zwracamy uwagę na zużycie paliwa (w przypadku Captura wysokie), stronę użytkową (tutaj niemal wzorowa) i wiele innych aspektów, jednak jest też coś co trudno zmierzyć. Niezależnie od typowych wad i zalet za każdym razem wsiadając do Captura mamy uśmiech na twarzy – to wnętrze, w którym po prostu przyjemnie zasiąść. Jest tu ładnie i ergonomicznie (może za wyjątkiem joysticku do sterowania radiem umieszczonego za kierownicą), dzięki czemu z podróż codzienną trasą do pracy lub na zakupy minie przyjemniej niż w innych autach. To właśnie ten niemierzalny współczynnik jest największą zaletą miejskiego SUV-a Renault.

/ 18Przyjemnie jest zasiąść za kierownicą

Obraz
© WP.PL/Szymon Jasina

Wszelkiej maści SUV-y i crossovery dawno temu przestały być samochodami użytkowymi i wielozadaniowymi, a zamiast tego stały się modnymi alternatywami dla popularnych modeli. Nic zatem dziwnego, że również w segmencie B pojawia się coraz więcej aut tego typu, które choć kosztują więcej od swoich klasycznych odpowiedników, to cieszą się sporą popularnością. Przykładem takiej podwyższonej alternatywy dla Renault Clio jest Captur – miejski crossover, który potrafi miło zaskoczyć.

Wybierając samochód zwracamy uwagę na zużycie paliwa (w przypadku Captura wysokie), stronę użytkową (tutaj niemal wzorowa) i wiele innych aspektów, jednak jest też coś co trudno zmierzyć. Niezależnie od typowych wad i zalet za każdym razem wsiadając do Captura mamy uśmiech na twarzy – to wnętrze, w którym po prostu przyjemnie zasiąść. Jest tu ładnie i ergonomicznie (może za wyjątkiem joysticku do sterowania radiem umieszczonego za kierownicą), dzięki czemu z podróż codzienną trasą do pracy lub na zakupy minie przyjemniej niż w innych autach. To właśnie ten niemierzalny współczynnik jest największą zaletą miejskiego SUV-a Renault.

/ 18Przyjemnie jest zasiąść za kierownicą

Obraz
© WP.PL/Szymon Jasina

Wszelkiej maści SUV-y i crossovery dawno temu przestały być samochodami użytkowymi i wielozadaniowymi, a zamiast tego stały się modnymi alternatywami dla popularnych modeli. Nic zatem dziwnego, że również w segmencie B pojawia się coraz więcej aut tego typu, które choć kosztują więcej od swoich klasycznych odpowiedników, to cieszą się sporą popularnością. Przykładem takiej podwyższonej alternatywy dla Renault Clio jest Captur – miejski crossover, który potrafi miło zaskoczyć.

Wybierając samochód zwracamy uwagę na zużycie paliwa (w przypadku Captura wysokie), stronę użytkową (tutaj niemal wzorowa) i wiele innych aspektów, jednak jest też coś co trudno zmierzyć. Niezależnie od typowych wad i zalet za każdym razem wsiadając do Captura mamy uśmiech na twarzy – to wnętrze, w którym po prostu przyjemnie zasiąść. Jest tu ładnie i ergonomicznie (może za wyjątkiem joysticku do sterowania radiem umieszczonego za kierownicą), dzięki czemu z podróż codzienną trasą do pracy lub na zakupy minie przyjemniej niż w innych autach. To właśnie ten niemierzalny współczynnik jest największą zaletą miejskiego SUV-a Renault.

/ 18Przyjemnie jest zasiąść za kierownicą

Obraz
© WP.PL/Szymon Jasina

Wszelkiej maści SUV-y i crossovery dawno temu przestały być samochodami użytkowymi i wielozadaniowymi, a zamiast tego stały się modnymi alternatywami dla popularnych modeli. Nic zatem dziwnego, że również w segmencie B pojawia się coraz więcej aut tego typu, które choć kosztują więcej od swoich klasycznych odpowiedników, to cieszą się sporą popularnością. Przykładem takiej podwyższonej alternatywy dla Renault Clio jest Captur – miejski crossover, który potrafi miło zaskoczyć.

Wybierając samochód zwracamy uwagę na zużycie paliwa (w przypadku Captura wysokie), stronę użytkową (tutaj niemal wzorowa) i wiele innych aspektów, jednak jest też coś co trudno zmierzyć. Niezależnie od typowych wad i zalet za każdym razem wsiadając do Captura mamy uśmiech na twarzy – to wnętrze, w którym po prostu przyjemnie zasiąść. Jest tu ładnie i ergonomicznie (może za wyjątkiem joysticku do sterowania radiem umieszczonego za kierownicą), dzięki czemu z podróż codzienną trasą do pracy lub na zakupy minie przyjemniej niż w innych autach. To właśnie ten niemierzalny współczynnik jest największą zaletą miejskiego SUV-a Renault.

10 / 18Przyjemnie jest zasiąść za kierownicą

Obraz
© WP.PL/Szymon Jasina

Wszelkiej maści SUV-y i crossovery dawno temu przestały być samochodami użytkowymi i wielozadaniowymi, a zamiast tego stały się modnymi alternatywami dla popularnych modeli. Nic zatem dziwnego, że również w segmencie B pojawia się coraz więcej aut tego typu, które choć kosztują więcej od swoich klasycznych odpowiedników, to cieszą się sporą popularnością. Przykładem takiej podwyższonej alternatywy dla Renault Clio jest Captur – miejski crossover, który potrafi miło zaskoczyć.

Wybierając samochód zwracamy uwagę na zużycie paliwa (w przypadku Captura wysokie), stronę użytkową (tutaj niemal wzorowa) i wiele innych aspektów, jednak jest też coś co trudno zmierzyć. Niezależnie od typowych wad i zalet za każdym razem wsiadając do Captura mamy uśmiech na twarzy – to wnętrze, w którym po prostu przyjemnie zasiąść. Jest tu ładnie i ergonomicznie (może za wyjątkiem joysticku do sterowania radiem umieszczonego za kierownicą), dzięki czemu z podróż codzienną trasą do pracy lub na zakupy minie przyjemniej niż w innych autach. To właśnie ten niemierzalny współczynnik jest największą zaletą miejskiego SUV-a Renault.

11 / 18Przyjemnie jest zasiąść za kierownicą

Obraz
© WP.PL/Szymon Jasina

Wszelkiej maści SUV-y i crossovery dawno temu przestały być samochodami użytkowymi i wielozadaniowymi, a zamiast tego stały się modnymi alternatywami dla popularnych modeli. Nic zatem dziwnego, że również w segmencie B pojawia się coraz więcej aut tego typu, które choć kosztują więcej od swoich klasycznych odpowiedników, to cieszą się sporą popularnością. Przykładem takiej podwyższonej alternatywy dla Renault Clio jest Captur – miejski crossover, który potrafi miło zaskoczyć.

Wybierając samochód zwracamy uwagę na zużycie paliwa (w przypadku Captura wysokie), stronę użytkową (tutaj niemal wzorowa) i wiele innych aspektów, jednak jest też coś co trudno zmierzyć. Niezależnie od typowych wad i zalet za każdym razem wsiadając do Captura mamy uśmiech na twarzy – to wnętrze, w którym po prostu przyjemnie zasiąść. Jest tu ładnie i ergonomicznie (może za wyjątkiem joysticku do sterowania radiem umieszczonego za kierownicą), dzięki czemu z podróż codzienną trasą do pracy lub na zakupy minie przyjemniej niż w innych autach. To właśnie ten niemierzalny współczynnik jest największą zaletą miejskiego SUV-a Renault.

12 / 18Przyjemnie jest zasiąść za kierownicą

Obraz
© WP.PL/Szymon Jasina

Wszelkiej maści SUV-y i crossovery dawno temu przestały być samochodami użytkowymi i wielozadaniowymi, a zamiast tego stały się modnymi alternatywami dla popularnych modeli. Nic zatem dziwnego, że również w segmencie B pojawia się coraz więcej aut tego typu, które choć kosztują więcej od swoich klasycznych odpowiedników, to cieszą się sporą popularnością. Przykładem takiej podwyższonej alternatywy dla Renault Clio jest Captur – miejski crossover, który potrafi miło zaskoczyć.

Wybierając samochód zwracamy uwagę na zużycie paliwa (w przypadku Captura wysokie), stronę użytkową (tutaj niemal wzorowa) i wiele innych aspektów, jednak jest też coś co trudno zmierzyć. Niezależnie od typowych wad i zalet za każdym razem wsiadając do Captura mamy uśmiech na twarzy – to wnętrze, w którym po prostu przyjemnie zasiąść. Jest tu ładnie i ergonomicznie (może za wyjątkiem joysticku do sterowania radiem umieszczonego za kierownicą), dzięki czemu z podróż codzienną trasą do pracy lub na zakupy minie przyjemniej niż w innych autach. To właśnie ten niemierzalny współczynnik jest największą zaletą miejskiego SUV-a Renault.

13 / 18Przyjemnie jest zasiąść za kierownicą

Obraz
© WP.PL/Szymon Jasina

Wszelkiej maści SUV-y i crossovery dawno temu przestały być samochodami użytkowymi i wielozadaniowymi, a zamiast tego stały się modnymi alternatywami dla popularnych modeli. Nic zatem dziwnego, że również w segmencie B pojawia się coraz więcej aut tego typu, które choć kosztują więcej od swoich klasycznych odpowiedników, to cieszą się sporą popularnością. Przykładem takiej podwyższonej alternatywy dla Renault Clio jest Captur – miejski crossover, który potrafi miło zaskoczyć.

Wybierając samochód zwracamy uwagę na zużycie paliwa (w przypadku Captura wysokie), stronę użytkową (tutaj niemal wzorowa) i wiele innych aspektów, jednak jest też coś co trudno zmierzyć. Niezależnie od typowych wad i zalet za każdym razem wsiadając do Captura mamy uśmiech na twarzy – to wnętrze, w którym po prostu przyjemnie zasiąść. Jest tu ładnie i ergonomicznie (może za wyjątkiem joysticku do sterowania radiem umieszczonego za kierownicą), dzięki czemu z podróż codzienną trasą do pracy lub na zakupy minie przyjemniej niż w innych autach. To właśnie ten niemierzalny współczynnik jest największą zaletą miejskiego SUV-a Renault.

14 / 18Przyjemnie jest zasiąść za kierownicą

Obraz
© WP.PL/Szymon Jasina

Wszelkiej maści SUV-y i crossovery dawno temu przestały być samochodami użytkowymi i wielozadaniowymi, a zamiast tego stały się modnymi alternatywami dla popularnych modeli. Nic zatem dziwnego, że również w segmencie B pojawia się coraz więcej aut tego typu, które choć kosztują więcej od swoich klasycznych odpowiedników, to cieszą się sporą popularnością. Przykładem takiej podwyższonej alternatywy dla Renault Clio jest Captur – miejski crossover, który potrafi miło zaskoczyć.

Wybierając samochód zwracamy uwagę na zużycie paliwa (w przypadku Captura wysokie), stronę użytkową (tutaj niemal wzorowa) i wiele innych aspektów, jednak jest też coś co trudno zmierzyć. Niezależnie od typowych wad i zalet za każdym razem wsiadając do Captura mamy uśmiech na twarzy – to wnętrze, w którym po prostu przyjemnie zasiąść. Jest tu ładnie i ergonomicznie (może za wyjątkiem joysticku do sterowania radiem umieszczonego za kierownicą), dzięki czemu z podróż codzienną trasą do pracy lub na zakupy minie przyjemniej niż w innych autach. To właśnie ten niemierzalny współczynnik jest największą zaletą miejskiego SUV-a Renault.

15 / 18Przyjemnie jest zasiąść za kierownicą

Obraz
© WP.PL/Szymon Jasina

Wszelkiej maści SUV-y i crossovery dawno temu przestały być samochodami użytkowymi i wielozadaniowymi, a zamiast tego stały się modnymi alternatywami dla popularnych modeli. Nic zatem dziwnego, że również w segmencie B pojawia się coraz więcej aut tego typu, które choć kosztują więcej od swoich klasycznych odpowiedników, to cieszą się sporą popularnością. Przykładem takiej podwyższonej alternatywy dla Renault Clio jest Captur – miejski crossover, który potrafi miło zaskoczyć.

Wybierając samochód zwracamy uwagę na zużycie paliwa (w przypadku Captura wysokie), stronę użytkową (tutaj niemal wzorowa) i wiele innych aspektów, jednak jest też coś co trudno zmierzyć. Niezależnie od typowych wad i zalet za każdym razem wsiadając do Captura mamy uśmiech na twarzy – to wnętrze, w którym po prostu przyjemnie zasiąść. Jest tu ładnie i ergonomicznie (może za wyjątkiem joysticku do sterowania radiem umieszczonego za kierownicą), dzięki czemu z podróż codzienną trasą do pracy lub na zakupy minie przyjemniej niż w innych autach. To właśnie ten niemierzalny współczynnik jest największą zaletą miejskiego SUV-a Renault.

16 / 18Przyjemnie jest zasiąść za kierownicą

Obraz
© WP.PL/Szymon Jasina

Wszelkiej maści SUV-y i crossovery dawno temu przestały być samochodami użytkowymi i wielozadaniowymi, a zamiast tego stały się modnymi alternatywami dla popularnych modeli. Nic zatem dziwnego, że również w segmencie B pojawia się coraz więcej aut tego typu, które choć kosztują więcej od swoich klasycznych odpowiedników, to cieszą się sporą popularnością. Przykładem takiej podwyższonej alternatywy dla Renault Clio jest Captur – miejski crossover, który potrafi miło zaskoczyć.

Wybierając samochód zwracamy uwagę na zużycie paliwa (w przypadku Captura wysokie), stronę użytkową (tutaj niemal wzorowa) i wiele innych aspektów, jednak jest też coś co trudno zmierzyć. Niezależnie od typowych wad i zalet za każdym razem wsiadając do Captura mamy uśmiech na twarzy – to wnętrze, w którym po prostu przyjemnie zasiąść. Jest tu ładnie i ergonomicznie (może za wyjątkiem joysticku do sterowania radiem umieszczonego za kierownicą), dzięki czemu z podróż codzienną trasą do pracy lub na zakupy minie przyjemniej niż w innych autach. To właśnie ten niemierzalny współczynnik jest największą zaletą miejskiego SUV-a Renault.

17 / 18Przyjemnie jest zasiąść za kierownicą

Obraz
© WP.PL/Szymon Jasina

Wszelkiej maści SUV-y i crossovery dawno temu przestały być samochodami użytkowymi i wielozadaniowymi, a zamiast tego stały się modnymi alternatywami dla popularnych modeli. Nic zatem dziwnego, że również w segmencie B pojawia się coraz więcej aut tego typu, które choć kosztują więcej od swoich klasycznych odpowiedników, to cieszą się sporą popularnością. Przykładem takiej podwyższonej alternatywy dla Renault Clio jest Captur – miejski crossover, który potrafi miło zaskoczyć.

Wybierając samochód zwracamy uwagę na zużycie paliwa (w przypadku Captura wysokie), stronę użytkową (tutaj niemal wzorowa) i wiele innych aspektów, jednak jest też coś co trudno zmierzyć. Niezależnie od typowych wad i zalet za każdym razem wsiadając do Captura mamy uśmiech na twarzy – to wnętrze, w którym po prostu przyjemnie zasiąść. Jest tu ładnie i ergonomicznie (może za wyjątkiem joysticku do sterowania radiem umieszczonego za kierownicą), dzięki czemu z podróż codzienną trasą do pracy lub na zakupy minie przyjemniej niż w innych autach. To właśnie ten niemierzalny współczynnik jest największą zaletą miejskiego SUV-a Renault.

18 / 18Przyjemnie jest zasiąść za kierownicą

Obraz
© WP.PL/Szymon Jasina

Wszelkiej maści SUV-y i crossovery dawno temu przestały być samochodami użytkowymi i wielozadaniowymi, a zamiast tego stały się modnymi alternatywami dla popularnych modeli. Nic zatem dziwnego, że również w segmencie B pojawia się coraz więcej aut tego typu, które choć kosztują więcej od swoich klasycznych odpowiedników, to cieszą się sporą popularnością. Przykładem takiej podwyższonej alternatywy dla Renault Clio jest Captur – miejski crossover, który potrafi miło zaskoczyć.

Wybierając samochód zwracamy uwagę na zużycie paliwa (w przypadku Captura wysokie), stronę użytkową (tutaj niemal wzorowa) i wiele innych aspektów, jednak jest też coś co trudno zmierzyć. Niezależnie od typowych wad i zalet za każdym razem wsiadając do Captura mamy uśmiech na twarzy – to wnętrze, w którym po prostu przyjemnie zasiąść. Jest tu ładnie i ergonomicznie (może za wyjątkiem joysticku do sterowania radiem umieszczonego za kierownicą), dzięki czemu z podróż codzienną trasą do pracy lub na zakupy minie przyjemniej niż w innych autach. To właśnie ten niemierzalny współczynnik jest największą zaletą miejskiego SUV-a Renault.

Wybrane dla Ciebie
Nowy taryfikator już działa. Tyle punktów dostaniesz za drift i jazdę na tylnym kole
Nowy taryfikator już działa. Tyle punktów dostaniesz za drift i jazdę na tylnym kole
Zaostrzone przepisy drogowe zebrały żniwo po kilku godzinach
Zaostrzone przepisy drogowe zebrały żniwo po kilku godzinach
24-letni Polak z życiowym wynikiem. Pokazał niesamowite umiejętności
24-letni Polak z życiowym wynikiem. Pokazał niesamowite umiejętności
Wielkie silniki i topowe wersje. Harley-Davidson sypie nowościami
Wielkie silniki i topowe wersje. Harley-Davidson sypie nowościami
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego