Hyundai Tucson

None

1 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

2 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

3 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

4 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

5 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

6 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

7 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

8 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

9 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

10 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

11 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

12 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

13 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

14 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

15 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

16 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

17 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

18 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

19 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

20 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

21 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

22 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

23 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

24 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

25 z 25Zmiana jakościowa

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Hyundai przygotowując nową ofensywę modelową, odchodzi od oznaczeń w postaci symboli, wracając do sprawdzonych rozwiązań i lepszej rozpoznawalności swoich samochodów. Ze sceny po pięciu latach schodzi ix35, a w jego miejsce pojawia się znacznie nowocześniejszy i lepiej przygotowany do walki w segmencie kompaktowych crossoverów Tucson. Nowy projekt o bardziej europejskiej charakterystyce już wkrótce pojawi się w polskich salonach sprzedaży.

Tucson nazwą nawiązuje do amerykańskiego miasta, podobnie jak większy Santa Fe. Karoserię natomiast zaprojektowano w Europie, natomiast produkcją zajmą się czeskie zakłady. Najnowsze dziecko Hyundaia bazuje na rozwijanej systematycznie technologii i rozwiązaniach opracowanych przez Koreańczyków. Globalny koncern jest samowystarczalny i zdecydowaną większość części wytwarza we własnych fabrykach. Model wymiarami zbliżony jest do Mazdy CX-5. Gabaryty przewyższają schodzącego z rynku Volkswagena Tiguana i Kię Sportage. W stosunku do poprzednika, nieznacznie urósł. Nadwozie ma 447,5 centymetra długości, 185 szerokości i 164,5 wysokości. Pasem przednim wyraźnie nawiązuje do wspomnianego wcześniej Santa Fe, zaś tył, zwłaszcza od linii zderzaka dość mocno przypomina Jeepa Cherokee. Wcześniejsza generacja była najchętniej wybieranym modelem koncernu na Startym Kontynencie, a widoczny na zdjęciach samochód ma wszelkie atuty, aby wskoczyć na podium najszybciej rozwijającego się segmentu ostatniej dekady. Trzeba
przyznać, że karoseria prezentuje się bardzo atrakcyjnie, zaś samochód wygląda na znacznie droższy, niż jest w rzeczywistości. To zasługa wielu przetłoczeń, chromowanych ozdób, wysoko poprowadzonej linii okien i wydatnego grilla z czterema poprzecznymi, srebrnymi listwami.

Wybrane dla Ciebie
Kolumny wojska na drogach. Gdzie pojadą i jak je wyprzedzać
Kolumny wojska na drogach. Gdzie pojadą i jak je wyprzedzać
A2 Warszawa-Łódź z dodatkowym pasem. GDDKiA podała termin
A2 Warszawa-Łódź z dodatkowym pasem. GDDKiA podała termin
Droga nad morze z nowym sprzętem. Niebawem posypią się mandaty
Droga nad morze z nowym sprzętem. Niebawem posypią się mandaty
Rewolucja w punktach karnych, piraci zostaną szybko wyeliminowani. Znamy datę
Rewolucja w punktach karnych, piraci zostaną szybko wyeliminowani. Znamy datę
14-latek jechał skuterem na jednym kole. Stracił prawo jazdy na 3 miesiące
14-latek jechał skuterem na jednym kole. Stracił prawo jazdy na 3 miesiące
Polacy się rzucili. Nowy przepis o prawie jazdy
Polacy się rzucili. Nowy przepis o prawie jazdy
Nowe przepisy działają. Policja przyłapała 1,2 tys. kierowców
Nowe przepisy działają. Policja przyłapała 1,2 tys. kierowców
Maksymalne ceny paliw nie dla wszystkich
Maksymalne ceny paliw nie dla wszystkich
Nowe powody zatrzymania "prawka" - na mandacie się teraz nie kończy
Nowe powody zatrzymania "prawka" - na mandacie się teraz nie kończy
Ministerstwo planuje rewolucję w prawie jazdy. Zniknie plac
Ministerstwo planuje rewolucję w prawie jazdy. Zniknie plac
Benzyna poniżej 6 zł/l? Rząd ma plan na tanie paliwo. Inny niż Niemcy
Benzyna poniżej 6 zł/l? Rząd ma plan na tanie paliwo. Inny niż Niemcy
Benzyna 95 czy 98? Sprawdziliśmy, czy liczba oktanowa wpływa na spalanie
Benzyna 95 czy 98? Sprawdziliśmy, czy liczba oktanowa wpływa na spalanie