Suzuki Swift 1.2

None

1 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Samochód do miasta powinien być praktyczny. Tylko tyle? Nie. Tak być nie musi, chociaż najczęściej właśnie tak jest. Suzuki Swift udowadnia, że można zbudować auto o przestronnym wnętrzu i ciekawym, ponadczasowym wyglądzie.

2 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Odpowiednio dobrane zawieszenie i układ kierowniczy zadbają o radość z jazdy. Całości dopełnia lubiący wysokie obroty, benzynowy silnik.

3 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Są dwa powody dla których ten samochód przez lata broni się na rynku w na pozór nie zmienionej oka postaci. Pierwszym atutem jest wygląd, drugim własności jezdne.

4 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Choć model ten jest produkowany już od prawie 30 lat, w obecnej formie zadebiutował dopiero w 2010 roku.

5 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Na pierwszy rzut oka nie dostrzeżemy wielu różnic pomiędzy Swiftem trzeciej (produkowanym w latach 2005-2010) i czwartej generacji.

6 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Chociaż nadwozie najnowszego Swifta zaprojektowano od nowa, zachowało charakterystyczne kształty poprzedniego modelu.

7 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Pod maską pracuje czterocylindrowy, rzędowy, benzynowy silnik o pojemności 1.2 litra o zmiennych fazach rozrządu i mocy 94 KM. Imponujący wynik, jak na tak niewielki motor bez turbodoładowania. Taka sama jednostka montowana jest w mniejszym Splashu. Wspaniale radzi sobie także z większym i cięższym Swiftem.

8 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

W tej sylwetce można doszukiwać się wizualnego podobieństwa do Mini, ale Swift ma swój charakter.

9 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Dokładne porównanie wykazuje wiele różnic w stosunku do trzeciej generacji. Drzwi nie zachodzą już częściowo na dach, inne są przednie i tylne lampy, grill oraz całe mnóstwo detali.

10 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Ogólne podobieństwo zostało zachowane ze względu na klientów, którym przypadł do gustu taki, trochę staromodny, wygląd auta.

11 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Model czwartej generacji może się również pochwalić zwiększoną w stosunku do poprzednika sztywnością karoserii, która pozytywnie wpłynęła na i tak już dobre własności jezdne oraz bezpieczeństwo.

12 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Suzuki Swift w roku 2011 szczyci się pięcioma gwiazdkami w teście zderzeniowym Euro NCAP.

13 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

W wyposażeniu jest nawet poduszka powietrzna chroniąca kolana kierowcy.

14 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Wnętrze nie zaskoczy niczym szczególnym. Jest stonowane, uporządkowane i proste. Wykończone twardymi, ale estetycznie wyglądającymi elementami z tworzyw sztucznych ze srebrnymi, ozdobnymi wstawkami.

15 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Dwie osoby z tyłu nie będą mieć powodów do narzekań.

16 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Miejsca dla głów i ramion mają pod dostatkiem. Dla nóg przestrzeni wystarczy, jeśli na przednim siedzeniu nie rozsiądzie się koszykarz.

17 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Bagażnik ma pojemność 211 litrów. Skromnie, ale bez dramatu. Jedna osoba spakuje się do niego nawet w najdalszą podróż.

18 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Jeśli zdecydujemy się złożyć oparcie tylnej kanapy, zyskamy przestrzeń o pojemności 892 litrów. Niestety, po tej operacji nie otrzymamy płaskiej podłogi. Uskok powstały po złożeniu siedzeń ogranicza nieco funkcjonalność bagażnika.

19 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Obsługa nie jest skomplikowana. W desce rozdzielczej nie ma zbyt wielu przycisków.

20 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Pokładowym komputerem trzeba sterować z pomocą niewielkiego przycisku w tablicy zegarów. Kierowca zdecydowanie nie powinien tego robić w czasie jazdy.

21 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

W koło kierownicy wbudowano te do sterowania radiem.

22 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Z przodu wystarczająca do wygodnego podróżowania ilość miejsca dla kierowcy i jego pasażera. Jak na tą wielkość auta fotele są wygodne i zapewniają dobre trzymanie w zakrętach.

23 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Nowy Swift jest dłuższy o poprzednika o 9 cm. Ma też większy o 5 cm rozstaw osi.

24 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Tym samochodem da się jeździć dynamicznie. W mieście nie będzie zawalidrogą, poradzi sobie również na trasie, a przy tym rozsądnie obchodzi się z paliwem. Niezależnie od warunków eksploatacji, nie powinniśmy przekroczyć 7 l/100 km. Mały silnik zapewnia Swiftowi przyspieszenie do setki w 12 sekund i prędkość maksymalną 165 km/h.

25 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

We wnętrzu nie brakuje schowków. Najpraktyczniejsza jest zamykana nisza, znajdująca się na szczycie deski rozdzielczej, a więc pod ręką kierowcy i pasażera. We wszystkich drzwiach umieszczono kieszenie z miejscem na butelki. Przed dźwignią zmiany biegów jest miejsce na telefon lub odtwarzacz mp3. Powyżej znajduje się 12-woltowe gniazdo i port USB.

26 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Największą zaletą tego niewielkiego auta jest znakomite prowadzenie. W tej klasie są samochody, w których musi nam wystarczyć sama możliwość przemieszczania się z miejsca na miejsce. Swift jest inny. Zaskakuje znakomitymi parametrami zawieszenia. Na krętych drogach zachowuje się jak sportowy samochód: pewnie, nie przechyla się nadmiernie w zakrętach, pozwala na szybkie i bezpieczne pokonywanie ciasnych łuków. Jest zwrotny i stabilny przy gwałtownych zmianach kierunku jazdy. Błyskawicznie reaguje na ruch kierownicą, do tego ma mocne hamulce i bardzo precyzyjnie działającą skrzynię biegów. Pomimo niewielkiego silnika, radość z jazdy gwarantowana.

27 z 27Można inaczej

Obraz
© Marek Wieliński

Suzuki Swift jest nie tylko dobrym samochodem do miasta, który w przyzwoitych warunkach przewiezie cztery osoby, zadowalając się przy tym rozsądnymi ilościami paliwa. Oferuje też wartość dodaną w postaci niebanalnego wyglądu i pozytywnych wrażeń za kierownicą. Dlatego, pomimo długiej obecności na rynku i podobieństwa do modelu poprzedniej generacji, wciąż pozostaje atrakcyjną propozycją. W tej klasie ma jednak sporą konkurencję w postaci Skody Fabii, Volkswagena Polo, Toyoty Yaris i Opla Corsy.

Nowy Suzuki Swift to dowód na to, że można inaczej budować samochody do miasta. Japończycy postawili na stylistykę wyróżniająca go z tłumu wyglądających niemal tak samo pojazdów i radość, której może dostarczyć swojemu kierowcy. To dopracowana, sprawdzona już konstrukcja.

Wybrane dla Ciebie