]( javascript:otworz('http://i.wp.pl/a/f/pjpeg/8924/vw-polo-rallycross-07.jpg',550,412) ) |
| --- | Jednostka napędowa w niczym nie przypomina silników montowanych w seryjnych Volkswagenach. Powstała w oparciu o blok silnika oraz kute tłoki, korbowody i wał pochodzący z auta Super 1600. Rajdówki tej klasy nie są wyposażone w turbodoładowanie, a moc czerpią głównie z wysokich obrotów silnika. Rajdowe regulaminy dość restrykcyjnie podchodzą do wszelkich modyfikacji, a każdy element musi dokładnie odpowiadać warunkom homologacji. W rallycrossie głównym wyznacznikiem jest natomiast pojemność skokowa, zaś modyfikacje są często ograniczone tylko pomysłowością mechaników. W pojeździe Groblewskiego zastosowano głowicę silnika z dwulitrowego VW Golfa GTi. Zmieniony został również układ dolotowy. Ciekawostką jest stosowanie zwykłego, papierowego filtra powietrza, który zapewnia lepsze wychwytywanie zanieczyszczeń, niż sportowy odpowiednik. Mimo niewielkiej pojemności skokowej - jedynie 1.6 l - silnik osiąga zadziwiająco wysoką moc, wynoszącą około 220 KM. Wymiernym kosztem za wysokie osiągi jest zużycie
paliwa, które podczas wyścigu wynosi... 100l/100km! Brak turbodoładowania sprawił, że moc jest uzyskiwana w wąskim zakresie obrotów, a odcięcie zapłonu jest ustawione na 9500 obr.min. Utrzymanie silnika w optymalnym zakresie obrotów ułatwia kłowa skrzynia biegów, posiadająca nietypowe zestopniowanie, ułatwiające dynamiczne ruszenie z miejsca, a także pozwalające pokonywać większość zakrętów na rallycrossowych torach na pierwszym biegu. Na "jedynce" można rozpędzić się do 100 km/h, ale kolejne przełożenia są o wiele krótsze. Prędkość maksymalna wynosi około 200 km/h - dokładna wartość nie jest znana, gdyż auto nie posiada prędkościomierza.