]( javascript:otworz('http://i.wp.pl/a/f/pjpeg/8667/egeus-suv-renault-6.jpg',550,376) ) |
| --- | Egeus ma być nie tylko próbą wejścia Renault do kategorii SUV, ale i klasy aut luksusowych, do której elitarnego grona słabo sprzedający się Vel Satis chyba nie w pełni się zalicza. Te elitarne aspiracje zdradza Egeus swą ekscentryczną elegancją i wyszukaną nowoczesnością. Linia nadwozia Egeusa jest lekka i szykowna, wnętrze zaś mogłoby posłużyć za kokpit międzygalaktycznego pojazdu przyszłości. Ale nie tylko powabną powierzchownością Egeus zamierza przekonać o swej nowoczesności. Wyposażony jest bowiem w aż 250-konny, sześciocylindrowy silnik wysokoprężny o pojemności 3 litrów, którego moc przekazywana jest za pośrednictwem siedmioprzekładniowej skrzyni automatycznej. Tu przypomnieć można, że dotychczas jedynie Mercedes-Benz montuje w modelach seryjnych siedmioprzekładniowy automat, a trzylitrowego diesla o mocy 250 KM nikt jeszcze nie oferuje seryjnie (BMW z tej pojemności uzyskuje 231 KM).
Trudno orzec, na ile poważną i zobowiązującą deklarację stanowi Egeus. Z pewnością przyjąć można, że jest to deklaracja... woli producenta, by móc wreszcie zabłysnąć autem luksusowym. A jako, że dotychczas Renault udawało się niejednokrotnie zaskoczyć konkurencję i klientów, to może i Egeus jest zapowiedzią dużej niespodzianki.