Volvo V40 T3
Jak przystało na Volvo, nowy V40 to najbezpieczniejszy samochód w swojej klasie. Pod maską skrywa poduszkę powietrzną dla przechodnia. To także samochód dla ludzi, kochających gadżety. Będzie można nim sterować za pomocą smartfonów.
Szwedzki duch pozostał
Ten samochód jest jak smartfon i trochę jak Ikea. Ma trudne zadanie. Otworzyć nowy rozdział w historii Volvo. Dlatego jest inny, niż pozostałe modele tej marki. Zastąpił model C30, który nie sprzedawał się tak dobrze, jak chcieliby właściciele firmy. Dla przypomnienia, obecnie są nimi Chińczycy.
To zły czas dla Skandynawskiej motoryzacji. Konkurencyjny Saab już nie istnieje, a Volvo zostało przejęte przez chiński koncern Geely. Dla producenta z Goteborga nowy V40 to szansa na być albo nie być w czasach kryzysu. Na szczęście nowy model bardziej zachwyca, niż rozczarowuje. Nowe Volvo V40 to najbezpieczniejszy samochód, jaki kiedykolwiek testowało Euro NCAP.
Jak przystało na Volvo, nowy V40 to najbezpieczniejszy samochód w swojej klasie. Pod maską skrywa poduszkę powietrzną dla przechodnia. To także samochód dla ludzi, kochających gadżety. Będzie można nim sterować za pomocą smartfonów, ale kiedyśďż˝ďż˝Ś w przyszłości. Dlaczego? Dlatego, że Volvo nie dogadało się w Polsce z żadnym z operatorów sieci komórkowej, który jest potrzebny by obsłużyć mobilną aplikację.
Szwedzki duch pozostał
Szkoda, że na razie nic z tego nie wyszło. Mobilna aplikacja odnalazłaby auto na parkingu, pozwoliła na zdalne blokowanie drzwi i okien, sterowanie ogrzewaniem, sprawdzenie poziomu i zużycia paliwa, średnich prędkości i aktualnego przebiegu, a nawet sprawności świateł i poziomu płynów eksploatacyjnych. Informacje z ostatnich 40 dni zapisuje w formie dziennika i w plikach Excela. W systemie zapisane są nawet dane samochodu, potrzebne w razie kradzieży: numer rejestracyjny i numer VIN. Kierowca otrzyma powiadomienie na telefon, jeśli dojdzie do uruchomienia alarmu. Klienci z Polski, na razie nie.
Szwedzki duch pozostał
Kolejny gadżet: możliwość zmiany kolorów i grafiki wirtualnych zegarów. Do wyboru mamy trzy prezentacje: standardową, ekologiczną z ekonomizerem i sportową z cyfrowym prędkościomierzem. Ta ostatnia jest najbardziej przejrzysta. Niestety, w przeciwieństwie np. do systemu DNA w Alfie Romeo, nie zmienia to kompletnie niczego, poza wyglądem prezentowanych informacji. Wybranie trybu sportowego nie dokonuje zmian charakterystyki działania układu kierowniczego, ani ustawień w komputerze, obsługującym układ wtryskowy silnika.
Szwedzki duch pozostał
Gdyby samochody Volvo porównywać do mebli Ikea, nowy V40 należałby z pewnością do designerskiej serii. Nie jest zwykłym i nudnym kompaktem. Konkuruje z Audi A3, BMW1, Lexusem CT i Mercedesem B. Z ceną, zaczynającą się od 87 900 zł, może się zmierzyć z najpopularniejszymi autami w lepszych wersjach wyposażenia: nowym Focusem i najnowszym Golfem.
Szwedzki duch pozostał
Montowany za dopłatą, dachowy spoiler, wygląda świetnie, ale jest kłopotliwy, jeśli jeździmy do automatycznych myjni. Przestrzenie między ramionami alufelg wypełniono plastikowymi elementami, które mają obniżać zużycie paliwa. W tylnej kanapie sprytnie ukryto uchwyt na napoje. Z przodu przestrzeni pod dostatkiem, ale miejsca dla nóg siedzących z tyłu zabrakło. Bagażnik ma pojemność, jak na współczesne auto kompaktowe, raczej niewielką: 335 l. Nie zmienia to faktu, że po złożeniu tylnej kanapy do środka zmieścimy cztery małe regały i 14 stolików. Oczywiście, w płaskich paczkach. Jest jeszcze możliwość złożenia oparcia przedniego fotela, a pod podłogą 16-litrowy schowek. Ach, ta skandynawska praktycznośćâŚ
Szwedzki duch pozostał
Prowadzenie w zakrętach może dostarczyć sporo radości. Parkowanie trochę mniej, bo promień skrętu jest spory. Pod maską podstawowej wersji T3, miła niespodzianka. 150-konny, benzynowy silnik 1.6 z turbiną, oferujący 270 Nm momentu obrotowego i dodatkowe 30 w trybie overboost. Wystarczy do dynamicznej i oszczędnej jazdy. Auto przyspiesza do setki w 8,8 s., rozpędza się do 210 km/h. Producent obiecuje 5,4 l na setkę. W praktyce, zależnie od stylu jazdy, średnio spalimy od ok. 6 do 7,5 l/100 km. I jeszcze jedno. Świetne wyciszenie wnętrza. Silnika prawie nie słychać, podobnie jak dźwięków z zewnątrz.
Szwedzki duch pozostał
Pora wyjaśnić jak działa najnowszy, opracowany przez Volvo, pierwszy w historii system bezpieczeństwa, chroniący przechodniów przed skutkami kolizji z samochodem za pomocą poduszki powietrznej. Siedem czujników monitoruje przestrzeń przed autem i jest wstanie rozpoznać rodzaj przeszkody. System aktywuje się tylko wówczas, gdy przed maską znajdzie się człowiek.
Szwedzki duch pozostał
W momencie zderzenia z pieszym, z pomocą pirotechnicznych mechanizmów, zrywane są zawiasy, mocujące maskę. W tym samym czasie napełnia się poduszka powietrzna, obejmująca całe podszybie i słupki, która podnosi o 10 cm, uwolnioną z zawiasów, tylną krawędź maski.
Przestrzenie między ramionami alufelg wypełniono plastikowymi elementami, które mają obniżać zużycie paliwa.
Szwedzki duch pozostał
Za 87 900 zł dostajemy najtańszą wersję Volvo V40 T3, ze 150-konnym silnikiem, ABSem i ESP, systemem automatycznego hamowania City Safe, klimatyzacją, dobrym audio i autoalarmem, a nawet podgrzewanymi dyszami spryskiwaczy. A wszystko to w najbezpieczniejszym kompaktowym aucie z poduszką dla pieszego. Wersja z podstawowym Dieslem jest droższa zaledwie o 3 000 zł.
Szwedzki duch pozostał
Szwedzi chcą sprzedawać rocznie 90 000 sztuk nowego V40. Biorąc pod uwagę, że to najinteligentniejszy i najbezpieczniejszy model w historii Volvo, powinno się udać.
Szwedzki duch pozostał
Montowany za dopłatą, dachowy spoiler, wygląda świetnie, ale jest kłopotliwy, jeśli jeździmy do automatycznych myjni.
Szwedzki duch pozostał
Skandynawska motoryzacja poznała smak kryzysu. Konkurencyjny Saab pod koniec 2011 roku ogłosił upadłość. Dla Volvo ostatnie lata przyniosły zmianę właściciela na chiński koncern Geely. Czasy są ciężkie, ale nie zmienia to faktu, że historia marki Volvo jest wspaniała, a przyszłość zdaje się rysować w jaśniejszych barwach. Zwłaszcza, jeśli producent z Goteborga będzie prezentować tak ciekawe i innowacyjne modele, jak V40. Szwedzki producent, który jako pierwszy wprowadził seryjne, trójpunktowe pasy bezpieczeństwa, w 2012 roku rozpoczął sprzedaż pierwszego na świecie samochodu z poduszką powietrzną dla przechodnia. Nowe Volvo V40 to najbezpieczniejszy samochód, jaki kiedykolwiek testowało Euro NCAP.
Szwedzki duch pozostał
Pierwszy kontakt z tym samochodem dostarcza pozytywnych wrażeń estetycznych. Projektanci Volvo naprawdę się postarali. Stworzyli samochód, który przyciąga spojrzenia. Jest jeszcze ciekawszy, niż C30, który - według zapowiedzi przedstawicieli koncernu - nie doczeka się już kolejnej wersji. Gdyby samochody Volvo porównywać do mebli Ikea, nowy V40 należałby z pewnością do designerskiej serii. Zdecydowanie, nie jest kolejnym, nudnym kompaktem.
Szwedzki duch pozostał
Podstawowa, benzynowa jednostka T3 ma cztery cylindry, pojemność 1.6 l, 150 KM i 240 Nm (+ 30 Nm w trybie overboost). Wystarczy do dynamicznej i oszczędnej jazdy. Auto przyspiesza do setki w 8,8 s., rozpędza się do 210 km/h. Producent obiecuje 5,4 l na setkę. W praktyce, zależnie od stylu jazdy, średnio spalimy od ok. 6 do 7,5 l/100 km. I jeszcze jedno. Świetne wyciszenie wnętrza. Silnika prawie nie słychać, podobnie jak dźwięków z zewnątrz.
Szwedzki duch pozostał
Przedni pas z typowym dla Volvo kształtem atrapy, pozwala od razu odgadnąć z jaką marką mamy do czynienia. Z boku i z tyłu nie będzie już tak łatwo. Przedni zderzak z wyprofilowanym, niewielkim spoilerem, maska z dwoma symetrycznie poprowadzonymi grzbietami w kształcie litery V i wbudowane w nią trzy dysze spryskiwaczy, to znaki szczególne modelu V40. Bardzo ciekawie prezentuje się linia boczna z charakterystycznym uskokiem, przebiegającym w połowie wysokości auta. Im bliżej tyłu, tym uskok wyraźniejszy. Swój niepowtarzalny kształt, podobny do tych z modelu C30, zawdzięczają mu tylne lampy.
Szwedzki duch pozostał
Nabywca Volvo V40 może spersonalizować zewnętrzny wygląd swojego samochodu zestawem akcesoriów, obejmującym deflektory, dyfuzor i podwójne końcówki wydechu. Na liście wyposażenia są też stylizowane 18-calowe, aluminiowe felgi oraz dachowy spoiler.
Szwedzki duch pozostał
Nowe Volvo V40 to kompakt klasy premium. We wnętrzu zastosowano dobrej jakości materiały wykończeniowe. Niestety, nie wszędzie. Mniej widoczne elementy pokryto tańszym tworzywem. Trochę szkoda. Na pochwałę zasługuje za to ergonomia wnętrza. Deska rozdzielcza z typowym dla Volvo, cienkim środkowym panelem, nie zaskakuje nowym rozwiązaniami. Wyjątek stanowi tablica zegarów. Zrezygnowano z analogowych wskaźników, na rzecz ciekłokrystalicznego wyświetlacza, na którym prezentowane są wszystkie informacje. Nawet lampki kierunkowskazów są jedynie obrazem, prezentowanym na ekranie monitora. Na szczęście jest to obraz wyraźny, widoczny nawet w silnym słońcu.
Szwedzki duch pozostał
Ciekawostek jest sporo. Jedną z nich jest pozbawione ramki, wsteczne lusterko, na którym wyświetlane są informacje z pokładowego kompasu. Projektanci najwyraźniej chcieli, by nowe Volvo V40 było trochę jak smartfon, ale tworząc niektóre elementy, balansowali na granicy dobrego smaku. Dobrym przykładem jest podświetlana białymi diodami, przezroczysta dźwignia zmiany biegów.
Szwedzki duch pozostał
Na pochwałę zasługują wygodne, skutecznie podtrzymujące w zakrętach i ładnie zaprojektowane fotele.
Szwedzki duch pozostał
Projektanci najwyraźniej chcieli, by nowe Volvo V40 było trochę jak smartfon, ale tworząc niektóre elementy, balansowali na granicy dobrego smaku. Dobrym przykładem jest podświetlana białymi diodami, przezroczysta dźwignia zmiany biegów.
Szwedzki duch pozostał
W kompaktowym Volvo nie mogło zabraknąć pokaźniej armii systemów bezpieczeństwa. Jest znany już z innych modeli City Safety, zatrzymujący samochód przed przeszkodą bez udziału kierowcy, a także Collision Warning, ostrzegający o zagrożeniu wypadkiem, jest też system rozpoznawania pieszych, aktywny tempomat oraz Blis, ostrzegający o pojazdach, znajdujących się w martwym polu. Do tego jeszcze system alarmujący, gdy dojdzie do niekontrolowanej zmiany pasa.
Szwedzki duch pozostał
Na dobrą notę zasługuje podwozie. Prowadzenie auta w szybko pokonywanych zakrętach może dostarczyć wiele radości. Jest przy tym bezpieczne, stabilne i przewidywalne. Dzieje się tak, między innymi, za sprawą sztywnej struktury nadwozia i nisko położonego środka ciężkości. Przednie kolumny McPhersona pochodzą z modelu S60. W tylnej osi zastosowano amortyzatory, które dzięki swojej konstrukcji, szybciej absorbują uderzenia.
Szwedzki duch pozostał
Układ kierowniczy wyposażono w elektryczne wspomaganie (EPAS) z trójstopniową regulacją. Kierowca może zmieniać siłę wspomagania, korzystając z rozbudowanego menu samochodu. Silne wspomaganie sprawdza się w mieście, tryb âmediumâ jest dobry na trasie, a wersja z najmniejszą siłą wspomagania jest dedykowana kierowcom, którzy lubią sportową jazdę.
Szwedzki duch pozostał
Zrezygnowano z analogowych wskaźników, na rzecz ciekłokrystalicznego wyświetlacza, na którym prezentowane są wszystkie informacje. Nawet lampki kierunkowskazów są jedynie obrazem, prezentowanym na ekranie monitora. Na szczęście jest to obraz wyraźny, widoczny nawet w silnym słońcu.
Szwedzki duch pozostał
Chcąc uatrakcyjnić wnętrze i dać użytkownikowi jeszcze jedną możliwość personalizacji auta, inżynierowie z Volvo przewidzieli możliwość zmiany koloru podświetlenia i grafiki wirtualnych zegarów.
Wybranie trybu sportowego nie dokonuje zmian charakterystyki działania układu kierowniczego, ani ustawień w komputerze, obsługującym układ wtryskowy silnika. Zmiana ma wyłącznie charakter estetyczny.
Szwedzki duch pozostał
Do wyboru mamy trzy prezentacje: standardową, ekologiczną (zieloną) z ekonomizerem i sportową (czerwoną). Niestety, w przeciwieństwie np. do systemu DNA w Alfie Romeo, nie zmienia to kompletnie niczego, poza wyglądem prezentowanych informacji.
Szwedzki duch pozostał
O bezpieczeństwo dba również rozbudowana, dynamiczna kontrola trakcji (DSTC), która znakomicie sprawdza się na krętych drogach. Korzystając z czujnika przechyłu nadwozia, potrafi wykryć tendencję do poślizgu i to na bardzo wczesnym etapie. Zapobiega też blokowaniu kół, podczas hamowania silnikiem na śliskiej nawierzchni. Dba o płynną jazdę podczas szybkiego pokonywania zakrętów, dohamowując wewnętrzne koło przedniej osi. Dzięki temu więcej mocy trafia do koła, znajdującego się po zewnętrznej zakrętu, redukując zjawisko podsterowności.
Szwedzki duch pozostał
W krawędzi siedziska tylnej kanapy ukryto uchwyty na napoje.
Szwedzki duch pozostał
Z przodu miejsca jest pod dostatkiem. Pasażerowie z tyłu mają odpowiednią ilość miejsca nad głowami. Może go jednak zabraknąć dla nóg, gdy z przodu usiądą bardzo wysokie osoby.
Szwedzki duch pozostał
Pasażerowie z tyłu mają odpowiednią ilość miejsca nad głowami. Może go jednak zabraknąć dla nóg, gdy z przodu usiądą bardzo wysokie osoby.
Szwedzki duch pozostał
Bagażnik ma dwupoziomową podłogę i pojemność 335 l to - jak na współczesne auto kompaktowe â raczej mało.
Szwedzki duch pozostał
Pod podłogą znajduje się 16-litrowy schowek. Oprócz asymetrycznie dzielonej, tylnej kanapy, mamy również możliwość złożenia oparcia przedniego fotela.
Szwedzki duch pozostał
Nowe Volvo V40 konkuruje z Audi A3, BMW1, Lexusem CT i Mercedesem B, a z ceną, zaczynającą się od 87 900 zł, może się zmierzyć z najpopularniejszymi autami w lepszych wersjach wyposażenia: nowym Focusem i najnowszym Golfem.
Szwedzki duch pozostał
Za te pieniądze dostaniemy właśnie wersję T3 ze 150-konnym silnikiem, ABS-em i ESP, systemem automatycznego hamowania City Safe, klimatyzacją, dobrym systemem audio i autoalarmem, a nawet podgrzewanymi dyszami spryskiwaczy. Wszystko to w najbezpieczniejszym aucie z poduszką dla pieszego.