Volkswagen The Beetle 2.0 TSI Sport

None

Obraz

/ 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Volkswagen ma na liście kilka modeli, które stały się ikonami motoryzacji. Wszystko zawdzięcza jednak tylko jednemu: Garbusowi.

/ 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Żaden inny model tej marki i mało który samochód w historii motoryzacji był i jest tak rozpoznawalny na całym świecie.

/ 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

W 1998 roku koncern z Wolfsburga postanowił przywrócić do życia legendę, prezentując model New Beetle. Sukces, którego się wtedy spodziewano miał nigdy nie nadejść. W roku 2011 Volkswagen podejmuje drugą próbę, wprowadzając na światowe rynki model The Beetle.

/ 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Historia samochodu, który zrobił tak wielką rewolucję w świecie motoryzacji zaczęła się w burzliwych i mrocznych czasach, w cieniu faszystowskiej potęgi Niemiec.

/ 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

W roku 1934 Ferdynand Porsche przedstawił rządowi Adlofa Hitlera projekt „samochodu dla ludu” (czyli „volkswagena”).

/ 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Mały samochód o prostej konstrukcji był w stanie przewieźć cztery osoby oraz ich bagaż, a co najistotniejsze, można go było kupić za mniej niż 1000 Reichsmarek.

/ 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Rok później powstał prototyp. Jeszcze przed II Wojną Światową zaprezentowano pierwsze egzemplarze produkcyjne. Zaraz po nich ruszyła produkcja wersji specjalnych dla wojska. Garbus jakiego znamy narodził się w 1941 roku.

/ 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Co ciekawe, nigdy nie miał swojej oficjalnej nazwy. Produkowano go jako Typ1. Jako pierwsi, „chrząszczem” (Beetle) nazwali go amerykańscy dziennikarze. Polacy nazwali go Garbusem, Francuzi - Coccinelle, Włosi – Maggiolino. Niemcy nadali mu przydomek Käfer. Sukces był ogromny. W sumie na całym świecie sprzedano 21,5 mln egzemplarzy.

/ 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Producent postanowił uszanować tradycję. W każdym kraju Volkswagen The Beetle będzie nazywać się tak, jak potocznie nazywany był model pierwszej generacji. Oznacza to, że pod koniec roku do salonów w naszym kraju trafi Volkswagen Garbus. Samochód będzie tak oznaczany na życzenie klienta.

10 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Nie tylko nazwa ma być atrakcyjniejsza, niż w przypadku modelu „New Beetle”. Tamten samochód nieźle sprzedawał się na rynku amerykańskim, jednak w Europie nie miał już tyle szczęścia. Być może dlatego, że był zbyt śmiałym dziełem stylistów i jedynie wariacją na temat Garbusa. Złośliwcy mówili, że przód ciężko było odróżnić od tyłu, a montowany w desce rozdzielczej wazonik na kwiaty czynił z niego samochód dobry dla kobiet i zniewieściałych mężczyzn.

11 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Na całe szczęście w najnowszym modelu The Beetle udało się uniknąć błędów przeszłości. Nareszcie powstał samochód, który naprawdę przypomina swój pierwowzór.

12 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Wyraźnie wydłużono maskę, kształt mocno nawiązuje teraz do pierwszego Grabusa, choć z profilu i z tyłu sylwetka The Beetle przypomina też trochę... Porsche 911.

13 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Nie jest to chyba przypadek, bo specjaliści od marketingu w koncernie VW chcą promować swoje najnowsze dziecko, jako nawiązujący do tradycji samochód o sportowych możliwościach.

14 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

The Beetle jest o ponad 8 cm szerszy i ponad 15 cm dłuższy od swojego poprzednika. O ponad 100 litrów powiększył się również jego bagażnik i teraz ma 310 litrów.

15 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

W stosunku do poprzednika obniżono linię szyb. To jedna z przyczyn dla których najnowszy Beetle bardziej przypomina oryginał.

16 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Jest w stylu retro, inaczej niż poprzednik, który był raczej współczesną wariacją na temat Garbusa. Z przodu i z boku można mówić o dużym podobieństwie. Tył pozostał nowoczesny.

17 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Pod maską nowego Garbusa może się znaleźć jeden z pięciu silników. Do wyboru są trzy jednostki benzynowe i dwa diesle.

18 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Najsłabsza „benzyna” ma pojemność 1.2 i moc 105 KM. Średnia to 1.4 o mocy 160 KM. Najmocniejsza propozycja to 2-litrowy silnik o mocy 200 KM, który zapewnia Garbusowi sprint do setki w 7,5 sekundy oraz prędkość maksymalną 223 km/h. Gamę zamykają jednostki TDI: 1.6 o mocy 105 KM i 2.0 o mocy 140 KM.

19 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Wnętrze zaskakuje kilkoma akcentami, będącymi bezpośrednim nawiązaniem do pierwszej serii Garbusa.

20 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

W desce rozdzielczej dominuje duży prędkościomierz.

21 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Za dopłatą, pośrodku deski rozdzielczej dodatkowo może zostać zamontowany zestaw trzech wskaźników, informujący o ciśnieniu doładowania i temperaturze oleju. Trzeci z zegarów jest stoperem.

22 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Po stronie pasażera zamontowano schowek, wzorowany na stalowym „pudełku z klapką” ze starego Garbusa.

23 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Nareszcie duży, stylistyczny ukłon w stronę oryginału, podobnie jak przymocowane do środkowych słupków paski, służące za uchwyty dla pasażerów.

24 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Samochód oferowany jest w trzech poziomach wyposażenia: Beetle, Design i Sport.

25 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

W desce rozdzielczej dominuje duży prędkościomierz.

26 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Współczesny Garbus bazuje na Volkswagenie Golfie. Dlatego prowadzenie, działanie urządzeń sterowania, nawigacji, klimatyzacji, wszystkiego o czym tylko można pomyśleć, niczym nie zaskoczy.

27 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Liczne elementy są wspólne także z innymi modelami koncernu. Jedyna duża (poza wyglądem) różnica w stosunku do Golfa to mniejsze, ciaśniejsze wnętrze.

28 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Oczywiście, pasażerowie na tylnej kanapie nie mogą mówić o komfortowych warunkach podróżowania, ale teraz są one znośne. Miejsca brakuje „tylko” dla nóg.

29 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Jedyna duża (poza wyglądem) różnica w stosunku do Golfa to mniejsze, ciaśniejsze wnętrze.

30 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

The Beetle jest o ponad 8 cm szerszy i ponad 15 cm dłuższy od swojego poprzednika. O ponad 100 litrów powiększył się również jego bagażnik i teraz ma 310 litrów.

31 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

By zachować praktyczność bagażnika, nie zdecydowano się na wprowadzenie unoszonej do góry stalowej pokrywy. Dostęp do bagażnika w The Beetle jest taki sam jak w każdym innym, współczesnym hatchbacku.

32 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Podczas pierwszych jazd na ulicach Berlina mieliśmy możliwość sprawdzenia najmocniejszej wersji z 2-litrowym, benzynowym silnikiem TSI o mocy 200 KM i maksymalnym momencie obrotowym 280 Nm z 6-stopiową skrzynią DSG. Samochód oprócz dobrych osiągów charakteryzuje się sporym apetytem na paliwo. Nie należy się spodziewać wyników spalania poniżej 10 l/100 km. Jak jeździ najmocniejszy Garbus? Najprostsza odpowiedź brzmi: prawie tak samo, jak Golf GTI.
Model doposażony w elektroniczną szperę prowadzi się znakomicie i jest w stanie dostarczyć wiele radości z jazdy, choć jestem zdania, że w przypadku tego konkretnego samochodu nie ona jest najważniejsza. Tu wyjątkowo mocno liczy się wygląd, zarówno w środku, jak i na zewnątrz. Pod tym względem nowy Garbus powinien spełnić oczekiwania.

33 / 33Garbus powraca

Obraz
© Marek Wieliński

Ile będzie kosztować najnowszy Volkswagen The Beetle? W przypadku poprzedniego modelu producent życzył sobie 6 tys. zł więcej, niż za Golfa. Teraz różnica ma być mniejsza. Podstawowa wersja Garbusa będzie prawdopodobnie kosztować tyle co dobrze wyposażony Golf, czyli około 70 000 zł. Do sprzedaży w Europie ma wejść w październiku. U nas pojawi się pod koniec tego roku. W stosunku do poprzednika ma o wiele większą szansę na sukces. Przede wszystkim, za sprawą swojego wyglądu. Czy udało się wskrzesić legendę? Czas pokaże. Ocenią to nabywcy nowego modelu.

Wybrane dla Ciebie
24-letni Polak z życiowym wynikiem. Pokazał niesamowite umiejętności
24-letni Polak z życiowym wynikiem. Pokazał niesamowite umiejętności
Wielkie silniki i topowe wersje. Harley-Davidson sypie nowościami
Wielkie silniki i topowe wersje. Harley-Davidson sypie nowościami
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto